jaga_22
09.09.16, 13:31
Jechałem z kolegą, profesorem historii z Uniwersytetu w Jenie, tramwajem numer 22 i spokojnie rozmawialiśmy. Oczywiście po niemiecku - opowiada prof. Jerzy Kochanowski z Uniwersytetu Warszawskiego. Nie spodobało się to jednemu z pasażerów, który kazał im przestać posługiwać się tym językiem. Na odpowiedź "dlaczego mam nie mówić po niemiecku? Mój kolega jest z Niemiec?" po prostu wstał i uderzył mnie z całej siły głową w twarz - relacjonuje profesor. Cios był tak silny, że polała się krew, a naukowiec musiał pojechać na oględziny do szpitala. Cały czas jestem w szoku, mój kolega nie jest w stanie pojąc co się stało - opowiada nam Kochanowski
wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/530530,profesor-uw-pobity-w-tramwaju-za-rozmowe-po-niemiecku-wiekszosc-wspolpasazerow-milczala.html
Coraz lepiej Pis sobie poczynia to i takie efekty.