iryska2604
10.09.16, 19:41
Nowa Zelandia, gdzie mieszka 4,5 mln ludzi, nie ma już wyjścia - w związku z czym premier Nowej Zelandii John Key złożył bezprecedensową i gorzką deklarację. - Musimy sięgać po zagranicznych pracowników, ponieważ zbyt wielu mieszkańców jest pod wpływem narkotyków lub z powodu lenistwa nie chce pracować - zasugerował wprost.
next.gazeta.pl/next/7,151003,20667825,ten-kraj-nie-ma-wyjscia-musi-sciagac-imigrantow-bo-miejscowi.html#BoxBizImg
To kto wie....