iryska2604
10.09.16, 19:51
Motto:
Więc człowiek rósł i szedł do góry,
ukończył studia bez matury,
niejedno dostał odznaczenie.
I nagle - takie zaskoczenie!
Janusz Szpotański, "TOWARZYSZ SZMACIAK", 1977
W ulotce wyborczej napisał o sobie, że pochodzi "z katolickiej, polskiej rodziny, która trwale zaszczepiła mu dewizę: Bóg, Honor, Ojczyzna". Wobec faktów pustka tej deklaracji jest zupełnie oszałamiająca.
Bartłomiej Misiewicz to złoty medalista szybkiego awansu społecznego, których przyciąga każda władza i każda okazja.
Po pierwsze, przed wyborami Misiewicz nałgał Państwowej Komisji Wyborczej. W rubryce "wykształcenie" wpisał "administratywista". Ten tytuł przysługuje tylko osobom, które mają licencjat zrobiony na wydziale prawa i administracji, a Misiewicz w TVN 24 przyznał, że licencjat dopiero kończy.
wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20669948,bartlomiej-misiewicz-zlote-dziecko-dusi-dobra-zmiane-skarzynski.html#BoxGWImg
Przeczytajcie -to naprawdę ciekawy przypadek. Tak zazarcie bronić człowieka który nie ma żadnych dokonań, praktyki, a nawet wykształcenia -to co najmniej dziwne,nie?