iryska2604
12.09.16, 11:06
"Jeśli elektryk może rządzić krajem, to pielęgniarka może być członkiem rady nadzorczej" - cytuje "Newsweek" wypowiedź Violetty Mackiewicz-Sasiak, pielęgniarki z Kaszub i szefowej klubu PiS w Redzie, która została w marcu 2016 r. członkiem rady nadzorczej firmy Energa Operator. W najnowszym numerze tygodnik prezentuje historie kilku działaczy partii rządzącej, którzy otrzymali intratne posady w spółkach skarbu państwa i instytucjach rządowych. Jak pisze dziennikarz "Newsweeka", takich posad są tysiące, bo samych spółek skarbu państwa jest ponad 500. Do tego dochodzą agencje rolne, ministerstwa, urzędy centralne i wojewódzkie, a za granicą ambasady i konsulaty.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20679357,newsweek-a-komu-mamy-dawac-prace-fachowcom-z-rynku-praca.html#MTstream
Przy takim "rozpasaniu" rządy PO jawią się jak rządy gdzie korupcja i nepotyzm był marginalnym zjawiskiem. A teraz i zemsta i pęd aby zdążyć choć troszkę uszczknąć z tej władzy.
- A komu mamy dawać pracę? Fachowcom z rynku? Każdy by chciał przyjść na gotowe, ale to tak nie działa. Trzeba było cztery lata temu stać z nami w śniegu na Krakowskim Przedmieściu - cytuje "Newsweek" wypowiedź menedżera w państwowej spółce, zatrudnionego z nadania PiS, który chciał pozostać anonimowy.