Co martwi min. zdrowia?

18.09.16, 19:14
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł podtrzymuje decyzję o przywróceniu recept na pigułki „dzień po”. Powodem ma być nadużywanie leku przez nastolatki i związane z tym niebezpieczeństwo dla zdrowia. Niepokój ministra jest jednak nieuzasadniony. Choćby ze względu na cenę pigułki

oko.press/radziwill-zakaze-pigulek-dzien-nieletnie-przyjmuja-je-razy-miesiacu/
Moze zajął by sie kolejkami do specjalistów, sytuacją szpitali i innymi waznymi sprawami a nie zas poczętym?
    • estella50 Re: Co martwi min. zdrowia? 18.09.16, 19:36
      Najgorsze właśnie jest to, że ministrem jest niby fachowiec, ale przede wszystkim ideolog i to taki bezkompromisowy! Ile nastoletnich dziewczynek stać na kupowanie pigułki kilka razy w miesiącu? To jest przede wszystkim środek na wypadek wypadku! Ale Radziwiłł doskonale o tym wie! On chce, żeby wszyscy po bożemu życie seksualne rozpoczynali w noc poślubną i nigdy żadnych środków antykoncepcyjnych, żadnego zapobiegania ciąży nie stosowali!
    • plater-2 Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 09:15

      W Polsce utrzymywanie stosunków seksualnych z osobą, która nie skończyła piętnastu lat jest przestępstwem przeciw obyczajowości


      • estella50 Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 09:33
        plater-2 napisała:

        >
        > W Polsce utrzymywanie stosunków seksualnych z osobą, która nie skończyła piętna
        > stu lat jest przestępstwem przeciw obyczajowości
        >
        A ta oczywistą oczywistość, to w związku z czym tutaj zacytowałaś? W tytule wątku nie jest przecież minister spraw wewnętrznych? A może, a czyżby minister zdrowia miała takie niedozwolone skłonności sad i to powinno go martwić?
        • iryska2604 Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 10:47
          Wiesz, ona lubi pouczać - na dodatek zwykle trafia kulą w płot. Tak jak i teraz. Przecież my to wiemy a i wątek miał inny temat.
          • ewa9717 Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 11:13
            Konstanty R. zwany izdebką lekarską to zakłamany typ dbający przede wszystkim o własne interesy.
          • plater-2 Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 19:06
            gosc.pl/doc/3446195.Rysunki-pana-Jujki
            • estella50 Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 19:39
              Jak nie paragrafem, to rysunkiem!
              Chodzi o to, żeby tobie nie zadawać pytań, bo jesteś z innej opcji?
              Zmień formułę pisania tutaj kobieto, bo to już naprawdę jest nudne!
              • plater-2 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 13:34
                Może nudne, ale zawsze grzeczne...


                Nie staram sie nikogo przekonac do wlasnego zdania, pognebic, udowodnic wyzszosci...

                Po prostu grzecznie przedstawiam swoje racje.

                Do tego słuzy forum.








    • kaz_nodzieja Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 11:40
      Dodatkowo wycofano z aptek jedyny bez recepty środek antykoncepcyjny dla kobiet Patentex Oval.
      Z tego co widzę po internetowych aptekach nie ma już żadnego środka antykoncepcyjnego dla kobiet bez recepty (globulki, kremy, żele), ostały się tylko prezerwatywy sad
      Czy naprawdę, zwłaszcza młodym kobietom należy tak utrudniać życie?
      • estella50 Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 12:14
        Tu nie chodzi o kobiety przecież sad Tu chodzi o to, by możliwie każde zbliżenie kończyło się ciążą (zwaną poczęciem).
        Po wycofaniu środków antykoncepcyjnych z aptek zatrudnią tam absolwentów szkół rydzykowych do dziurawienia prezerwatyw. Ten absurd wcale nie jest wielkim absurdem!
        • estella50 Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 12:29
          Kolejne zmartwienie ministra zdrowia:
          wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/531212,zegnaj-malpko-resort-zdrowia-rozwaza-likwidacje-malych-butelek-wodki.html?utm_source=mailing&utm_medium=dziennik&utm_campaign=poniedzialek-19-wrzesnia

          Żebyśmy się nie rozpijali, to ma być zakazana sprzedaż małych buteleczek wódki. No to za 500+ kupi się pół literka, a jak już w barku stoi, to wypije się nie 100 g z sąsiadem, ale całe pół!
          Ciekawe, czy o prohibicji też już myśli?
          Biedak nie wie, że nie stajemy się uzależnieni dlatego tylko, że zachęca do picia mała butelka.
          • aga-kosa Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 12:51
            Krew nie woda, natura ma swoje prawa. Nikt nie bierze pod uwagę tego, że jeśli młoda kobieta/dziewczyna nie weźmie tabletki przed/po to kończyć się to będzie aborcją legalną lub pokątną, będzie się kończyć ciężką chorobą lub śmiercią. aga
            • suender Re: Co martwi min. zdrowia? 19.09.16, 17:31
              aga-kosa :

              > ....., będzie się kończyć ciężką chorobą lub śmiercią. aga

              Większość żywotów tak się kończy. Na śmierć na razie trudno znaleźć pigułkę. Mylę się?

              Pozdr.

              "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]"
    • czuk1 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 09:02
      z tego art:
      "Przywrócenie recept zwiększy zatem nierówność w dostępie do pigułek „dzień po”. Dziewczyny z mniejszych miejscowości i wsi mogą mieć większy kłopot ze zdobyciem leku. Można się obawiać, że wzrośnie tam liczba nastoletnich ciąż."

      I o to właśnie chodzi. Ściślej, o poprawę wskaźnika dzietności kobiet w czasie rządów, bez względu jakim kosztem. Niech rodzą się dzieci ułomne, niech dzieci rodzą kobiety patologiczne, niepełnosprawne, chore, alkoholiczki, narkomanki.... my, podatnicy zapłacimy za ich wychowanie i utrzymanie.
      Wyjątkiem jest "kościelne" podejście PiS do in vitro... ale tu liczbowo utrata wskaźnika dzietności kobiet nie jest duża.

      PS. Kurcze, na każdym kroku obłuda i ... szkody społeczne.
      Myślą , że maja do czynienia z narodem niewolników i głupców ???!!! wink
      • pia.ed Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 10:26

        Noworodek i jego mama czują się dobrze. Pracownicy szpitala niepokoją się jednak o ich przyszłość
        .- To, co się stało jest tylko dowodem na to, na jak złym poziomie jest w Polsce edukacja seksualna.
        Dużym problemem jest u nas także to, że nieletnia kobieta, która skończyła na przykład 16, czy 17 lat nie może przyjść do doktora i poprosić o antykoncepcję, ponieważ do uzyskania pełnoletności doktor musi uzyskać na to zgodę matki.
        Niestety w wielu rodzinach seks nadal jest tematem tabu - stwierdził doktor Piotr Niziurski z kieleckiego szpitala.


        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20717727,12-latka-zostala-matka-urodzila-w-kieleckim-szpitalu.html#MTstream
        .
        • czuk1 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 11:00
          O widzisz ?! Biegnie taka nastolatka do ginekologa po receptę a ten mówi przyjdź z matką.
          A niechciany zarodek rośnie. wink
          • iryska2604 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 11:17
            No i właśnie urósł. Ale na temat uswiadamiania młodzieży cicho sza - o takich wstrętnych rzeczach sie nie mówi

            • Poród odbył się przez cesarskie cięcie, 12-latka i jej dziecko czują się dobrze
            • Nie wiadomo, kto jest ojcem noworodka, lekarze tego nie ujawniają
            • Szpital poinformował już o sprawie policję i prokuraturę


            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20717727,12-latka-zostala-matka-urodzila-w-kieleckim-szpitalu.html#Czolka3Img
            • iryska2604 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 11:22
              Może to byłby większy powód do zmartwienia? I nie tylko dla min. zdrowia - to moze ruszyc lawinę żądań .JAKOS MNIE TO NIE MARTWI.

              • 4 osoby z NSZZ Solidarność spędziły noc w Ministerstwie Zdrowia
              • Nocne rozmowy z ministrem zdrowia nie przyniosły efektów
              • Związkowcy chcą jak najszybciej spotkać się z premier Beatą Szydło


              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20717389,zwiazkowcy-okupuja-ministerstwo-zdrowia-nocne-rozmowy-z-radziwillem.html
            • czuk1 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 11:43
              iryska2604 napisała: ...na temat uswiadamiania młodzieży cicho sza - o takich wstrętnych rzeczach się nie mówi

              Nie bardzo rozumiem dlaczego to, nie ma w szkołach nauki o wychowaniu seksualnym, o budowie i życiu człowieka. Kto i dlaczego to blokuje, sprzeciwia się i czemu to służy ?
          • estella50 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 11:27
            A to wszystko dlatego, że w PiS, tak jak u Rydzyka i wśród wielu księży pewne jest przekonanie, że jak się nie mówi o seksie, to się nie pobudza seksualnie nastolatków.
            Nie ma mądrego, który przekonałby ich, że to sprawiają buzujące hormony - działające zresztą zgodnie z prawami przyrody!
            Uświadomienie, lekcje przygotowujące do życia seksualnego (obecnego w życiu każdego człowieka) dałyby dzieciom i młodzieży wiedzę niezbędną do bezkolizyjnego przetrwania tego trudnego okresu w ich życiu. Dowiedzieliby się, jak działają ich organizmy, w jakich okolicznościach może dojść do zapłodnienia, jak tego unikać itd.
            Chyba że wolimy, żeby dzieci rodziły dzieci, zamiast nauczyć je antykoncepcji.
            • suender Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 11:49
              estella50 :

              > Dowiedzieliby się, jak działają ich organizmy,

              Na temat działania ludzkiego organizmu współczesna wiedza jest nadal w powijakach. Do dziś np. trwają spory jak długo człowiek może żyć bez snu.

              natemat.pl/134523,jak-dlugo-mozemy-nie-spac-nie-zamkniesz-oczu-przyjdzie-do-ciebie-czarny-pies

              Nie za bardzo wiadomo kiedy zaczyna się życie. A ty chcesz uświadamiać młodzież, jak funkcjonuje ludzki organizm. Śmiech na sali!

              www.focus.pl/czlowiek/granice-ycia-od-ilu-komrek-zaczyna-si-czowiek-3805
              "
              JAN STRADOWSKI: Gdy w redakcji zaczęliśmy się zastanawiać, kiedy dokładnie zaczyna się życie człowieka, okazało się, że nikt tak naprawdę tego nie wie. Od momentu wniknięcia plemnika do komórki jajowej? Połączenia materiału genetycznego obu komórek? Pierwszego podziału zygoty?"

              Pozdr.
              • estella50 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 12:06
                Powiem więcej! My nawet nie wiemy, czy życie istnieje także gdzieś poza Ziemią. A latamy sobie w Kosmos. Ba, nie jesteśmy jednomyślni, czy np plankton, albo chwast, to też życie, czy tylko pokarm i śmieć. No śmiech na sali!
                To, kiedy zaczyna się życie zajmowało umysły filozofów od zarania dziejów i jeszcze wiele lat minie, zanim uzgodnimy jednolitą formułę.
                A na razie może jednak uzmysłowić dzieciom, że ciąży nie powodują pocałunki, czy duch święty. Że do tego potrzebne jest spotkanie plemników z jajeczkami? Jednymi dysponują chłopcy, a drugimi dziewczynki. Może jeszcze coś o miesiączce, o dniach płodnych i (o zgrozo!) o antykoncepcji?
                • pia.ed Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 12:30

                  Dziewczynka zaszła w ciążę w piątej klasie podstawówki, była pod opieką placówki wychowawczej...

                  Prokuratorzy ustalili, że ojcem jest 29-letni Józef J. - postawiono mu zarzut seksu z małoletnią,
                  za co grozi kara więzienia od 2 do 12 lat.


                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20717727,12-latka-zostala-matka-urodzila-w-kieleckim-szpitalu.html#Czolka3Img
                  .
                  • plater-2 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 13:38
                    www.newsweek.pl/polska/cukierki-dla-cyganki,14786,1,1.html
                    • czuk1 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 14:01
                      plater-2 napisała:
                      > www.newsweek.pl/polska/cukierki-dla-cyganki,14786,1,1.html

                      To dziecko to była Cyganka ?
                      • kaz_nodzieja Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 14:57
                        A jak była to mniej żal czy jak? U Polaków takie przypadki są rzadkie jednak, u Romów częste.
                • suender Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 13:41
                  estella50:

                  > To, kiedy zaczyna się życie zajmowało umysły filozofów od zarania dziejów i
                  > jeszcze wiele lat minie, zanim uzgodnimy jednolitą formułę.

                  No widzisz, - potrafisz używać normalnego języka, a nie pełnego pychy, że ktoś potrafi młodym wytłumaczyć jak działa ich organizm. Albo co to są za Twoje słowa: ".... buzujące hormony" ?? Czy myślisz, że one tak chaotycznie fikają? To wszystko u młodych i starych dzieje się starym odwiecznym trybem według ludziom w ogóle nie znanych reguł (człowiek odkrywa jedynie strzępy wielkich tajemnic!). Trudno żeby z chaosu powstał tak skomplikowany twór jak nawet zwykłe zwierzę. Entropia rodzi zawsze jeszcze większą entropię. Sugeruję więcej skromności w Twych oracjach.

                  Pozdr.

                  "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]"
                  • czuk1 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 14:09
                    Wpisy estelli są czytelne, konkretne i jasne. Inaczej jest kiedy ktoś tu wpadnie i wprowadza na forum
                    entropię - chaos i nieporządek.
                  • estella50 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 14:09
                    Jakbyś był/a z PiS. Bo oni też swoje nieprawe i niesprawiedliwe cechy innym przypisują smile
                    Kiedy odważysz się aktywować swój profil?
                    • suender Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 15:30
                      estella50:

                      Wy tu na forum tak stale się dzielicie na PiS i Nie-PiS? Mnie polskie życie polityczne w ogóle nie interesuje. J. polski znam co nieco, li tylko przez przypadek, i nie jest to mój język ojczysty.

                      Pozdr.
                      • iryska2604 Re: Co martwi min. zdrowia? 20.09.16, 15:39
                        I na dodatek pewnie nie mieszkasz w Polsce i nie masz pojęcia o naszych realiach. Inaczej nie pisałbyś/pisałabyś takich bzdur. Nie tak dawno prasa pisała na temat "oświecania"dziewcząt w tej materii.Zgroza. Rodzice często nic, katechetka plecie bzdury a dziewczątko nie wie skąd sie dzieci biorą.Romów i inne nacje zostawmy w spokoju, inna mentalnosć , obyczaje - a my zajmijmy się naszymi dziećmi aby nie kończyły tak jak ta 12-latka.
                        • pia.ed Re: Co martwi min. zdrowia? 21.09.16, 02:52
                          iryska2604 napisała:

                          > ... a dziewczątko nie wie skąd sie dzieci biorą ...



                          Wydaje mi sie, ze dzisiejsze nastolatki dobrze wiedza
                          skąd sie dzieci biorą tongue_out wystarczy obejrzec kilka filmow w telewizji ...
                          " milosnych" scen jest pod dostatkiem.

                          A to 12-letnie dziewczątko jak podala prasa, bylo "pod opieka placowki wychowawczej" co moze oznaczac, ze dziewczynka jest niedorozwinieta umyslowo i dlatego nie rozumiala co sie z nia dzieje.
                          Ze szpitalem miala kontakt juz w lipcu ... i nawet jesli przedtem nie wiedziala jak przebiega porod, to przez ostatnie miesiace musial jej to ktos wytkumaczyc i do niego przygotowac.


                          PS. Artykul wklejony przez Plater byl naprawde interesujacy i dowiedzialam sie z niego duzo calkiem nowych dla mnie rzeczy.

                          .



                          • estella50 Re: Co martwi min. zdrowia? 21.09.16, 09:15
                            Pia - placówka wychowawcza, to także domy dziecka, rodzinne domy dziecka, internaty, zakłady wychowawcze itp placówki dla dzieci i młodzieży, które z powodu np nauki, albo stanu zdrowia nie mieszkają w domu rodzinnym, albo ten dom jest dysfunkcjonalny i potrzebna jest dziecku piecza zastępcza. Tylko niektóre z tych dzieci mogą być "niedorozwinięte umysłowo".
                            Tutaj zapewne zaistniał inny mechanizm. Dzieci niekochane, pozbawione troski i miłości rodziców, łatwo ulegają zainteresowaniu obcych. Przyjmują na wiarę, że ten ktoś je kocha, zatroszczy się. Pedofil może cuda wianki dziecku opowiadać, a ono mu wierzy w swej dziecięcej naiwności i wielkiej, naturalnej potrzebie bycia kochanym. Ten mechanizm właśnie wykorzystują pedofile.
                            Jednak czym innym jest potrzeba miłości tego dziecka, a zupełnie innym jest jej wiedza o ciąży i porodzie.
                            • czuk1 Re: Co martwi min. zdrowia? 21.09.16, 09:30
                              Zastanawiam się, czy zderzenie prawa ze zwyczajami Romów .... obniży karę ojca tego dziecka.
                              • kaz_nodzieja Re: Co martwi min. zdrowia? 21.09.16, 09:42
                                Wszyscy powinni być równi wobec prawa. Romowie też.
                                • czuk1 Re: Co martwi min. zdrowia? 21.09.16, 09:58
                                  kaz_nodzieja napisał(a): Wszyscy powinni być równi wobec prawa. Romowie też.

                                  Wygląda na to, że Romowie nie mają tu pełnej wolności, bo nie mogą pielęgnować swoich zwyczajów. Istotnie, nie pozostaje nim nic innego jak - zapomnieć o swoich zwyczajach narodowych które są niezgodne z prawem państwa zamieszkania.
                                  Nie miałem na myśli odstąpienia ukarania tego Roma , tylko o jej złagodzeniu, przez sąd.
                                  Chyba jednak tego sąd nie zastosuje, choć przestępstwo nie spowodowało szkód i nieszczęść.

                                  • kaz_nodzieja Re: Co martwi min. zdrowia? 21.09.16, 10:12
                                    Pieśćmy się z nimi dalej.
                                    A potem dziwmy się, że jedyny pracujący Rom (lub Romka) to ten z plakatu pewnej fundacji, która chce walczyć z uprzedzeniami wink I że częstym obrazkiem są żebrzące romskie dzieci. A dorośli Romowie to nierzadko analfabeci. Była kiedyś taka sprawa, że Romka (pełnoletnia, dorosła) zgłosiła na policję pewne przestępstwo i nie była w stanie podpisać swoich zeznań.
                                    • iryska2604 Re:A co cieszy Terlikowskiego? 21.09.16, 11:53
                                      On ma chyba naprawdę poprzestawiane we łbie. I znowu - najwazniejsze ze poczęte. Czy ta 12 -latka w ogóle zdawała sobie sprawę co sie z nia dzieje? I co to znaczy być matką? A moze Terlikowski to dziecko przysposobi?
                                      Publicysta Tomasz Terlikowski skomentował sprawę 12-letniej dziewczynki, która urodziła dziecko w kieleckim szpitalu. "Pokazała, jak powinna zachować się każda kobieta. Szacun dla niej" - stwierdził.

                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20722541,nie-mogl-odpuscic-terlikowski-w-obrzydliwy-sposob-posluguje.html#MTstream
                                      Takiej głupoty dawno nie widziałam.
                        • kaz_nodzieja Re: Co martwi min. zdrowia? 21.09.16, 09:41
                          Nie.
                          Nie może być tak, że ktoś pod płaszczykiem "innej kultury/religii" łamie się prawo obowiązujące w naszym kraju. U nas seks z osobą poniżej 15 roku życia jest przestępstwem. Jeżeli czyjaś religia czy kultura zakłada żenienie 12-13 latek niech jedzie do kraju gdzie system prawny na to pozwala np. Pakistanu czy Afganistanu.
                          Tu jest Polska, łamiesz prawo- idziesz do więzienia lub ponosisz inne konsekwencje prawne (grzywna). A nie podcierasz się za przeproszeniem swoją "kulturą".

                          • aga-kosa Re: Co martwi min. zdrowia? 21.09.16, 12:04
                            Moim zdaniem wiele mądrości okazuje rząd Australii. Czytałam, że każdy kto przyjeżdża do tego kraju już na początku jest poinformowany o tym, że ma obowiązek przestrzegać prawa. Nie podoba się - to nie ma przymusu tam mieszkać.
                            I pomyśleć, że kiedyś na pobyt w Australii skazywano przestępców. aga
                            • jaga_22 Re: Co martwi min. zdrowia? 22.09.16, 11:47
                              W szpitalu w Kielcach dziecko urodziła 12-latka. Zarówno dziewczynka, jak i ojciec dziecka - 29-letni Józef J. pochodzą z Wałbrzycha i oboje są narodowości romskiej.

                              Dziewczynka pojawiła się w szpitalu po raz pierwszy w lipcu, będąc w siódmym miesiącu ciąży. Do placówki przywiozła ją matka. Jak ujawnia Echo Dnia, 12-latka trafiła do ośrodka opiekuńczego na wniosek sądu, gdy wyszło na jaw, że jest w ciąży, a miejscowi urzędnicy zawiadomili o tym fakcie prokuraturę.

                              wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,12-latka-urodzila-dziecko-Nowe-fakty,wid,18513750,wiadomosc.html?ticaid=117c63
                              • iryska2604 Re: Co martwi min. zdrowia? 22.09.16, 19:19
                                Temat juz jest poniżej.
Pełna wersja