dociek 20.09.16, 18:36 wiadomosci.onet.pl/poznan/wielkopolskie-poranione-konie-ciagnely-karawan-bozego-milosierdzia/ddgy01 I wszystko jasne: miłosierdzie boże dla polskich wiernych jest tożsame ze znęcaniem się nad słabszymi istotami. Mogą to być zwierzęta, w innych przypadkach choćby kobiety, czy imigranci...Bo to przecież Jezus ma być miłosierny! Jego wyznawcy już nie muszą! Taka wiara, jacy wierni. "Konie z licznymi ranami zostały odebrane pielgrzymom przed Skrzatuszem, gdzie w niedzielę odbył się odpust diecezjalny. To efekt interwencji działaczy ze Stowarzyszenia Pogotowie dla Zwierząt. Jednak według ich relacji konie wróciły do właściciela, a wóz ciągnięty przez poranione konie pojawił się na niedzielnych uroczystościach. Z kolei ksiądz oraz wierni podkreślają, że cała sytuacja jest kłamstwem, a zdjęcia dokumentujące rany koni zostały... sfałszowane... Karawan Bożego Miłosierdzia był częścią pielgrzymki z Koszalina do Sanktuarium Maryjnego w Skrzatuszu (woj. wielkopolskie), którą zorganizowało Stowarzyszenie Dom Miłosierdzia z Koszalina. Zabudowany wóz ciągnęły dwa konie. Ich stan zdrowia wzbudzał zaniepokojenie mieszkańców wsi, które po drodze mijała pielgrzymka. Pogotowie dla zwierząt otrzymało w tej sprawie kilkanaście powiadomień. - Monitorowaliśmy sytuację na bieżąco. Dzień przed końcem pielgrzymki dotarła do nas informacja, że konie są mocno poranione, a pielgrzymi nie zwracają na to uwagi - relacjonuje w rozmowie z Onetem Grzegorz Bielawski ze Stowarzyszenia Pogotowie dla Zwierząt. Zaalarmowano również inne organizacje, zajmujące się ochroną zwierząt. Jednak żadna nie zgodziła się interweniować. - Każdy mówił, że nie przyjedzie, bo to pielgrzymka, bo to biskup. Postanowiliśmy sami interweniować - dodaje Grzegorz Bielawski. Działacze stowarzyszenia znaleźli pielgrzymkę kilka kilometrów przed Skrzatuszem. Według ich relacji jej uczestnicy próbowali utrudnić im kontrolę. - Powiedzieli, że nie mamy prawa tego robić. Kiedy zaczęliśmy wszystko dokumentować, poprosili nas o opatrunki dla koni. Zwierzęta miały kilkanaście ran od marszu. Powiedzieliśmy, że nie mogą dalej pracować i poradziliśmy, żeby pielgrzymi znaleźli transport zastępczy. Początkowo nie chcieliśmy nagłaśniać całej sprawy - wyjaśnia Onetowi Grzegorz Bielawski. Pielgrzymi nie zgodzili się i postanowili jechać dalej. Wtedy stowarzyszenie zdecydowało się wezwać na pomoc policję. W Skrzatuszu doszło do interwencji. - Pielgrzymi zaczęli krzyczeć, że zatrzymanie ich kilkadziesiąt metrów przed sanktuarium jest spiskiem. Wskazywali, że to dzieło szatana i modlili się, aby zdjęcia, które robiliśmy, nigdzie się nie ukazały - relacjonuje Grzegorz Bielawski." filmskrzatusz Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Miłosierdzie polskiej nawiedzonej ciemnoty 20.09.16, 19:22 cierpiące konie ... a którego z pielgrzymów obchodzi , że zwierzę cierpi ?? Krucjaty dziecięce , zbrodnie średniowiecznego kościoła, też drobiazg ?? Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Miłosierdzie polskiej nawiedzonej ciemnoty 20.09.16, 20:27 Straszny jest ten naskórkowo-jarmarczny polski katolicyzm. Odpowiedz Link
iryska2604 Re: Miłosierdzie polskiej nawiedzonej ciemnoty 20.09.16, 22:19 Przerażająca jest mentalnosc tych ludzi. Niby wierzą -ale jak, w co? Odpowie ci ktos na takie pytanie? A stosunek do zwierząt to juz zupełnie inna sprawa , w końcu to tylko koń czy pies... Odpowiedz Link
kaz_nodzieja Re: Miłosierdzie polskiej nawiedzonej ciemnoty 21.09.16, 10:17 To zależy od człowieka, a nie jego wiary. Odpowiedz Link
czuk1 Brak Miłosierdzia w polskiej nawiedzonej ciemnocie 21.09.16, 11:02 Nie rozumiem takiego pisania. Jak to można tolerować w swoim gronie: .. ."katolicyzm potępia dręczenie zwierząt" .. a co widzimy ? jak potępia kiedy zło się szerzy. .. nie powinno być takich sytuacji... a zachowania niegodne katolików są powszechne, ...to zależy od człowieka, a nie od wiary.... - ale mamy człowieka wierzącego, tysiące katolików widzących te konie, biskupów i wiernych. Płytka to wiara ????!!! Odpowiedz Link
kaz_nodzieja Re: Brak Miłosierdzia w polskiej nawiedzonej ciem 21.09.16, 11:06 Widocznie ci od owej pielgrzymki nie byli prawdziwymi katolikami. Odpowiedz Link
kaz_nodzieja Re: Miłosierdzie polskiej nawiedzonej ciemnoty 21.09.16, 10:16 Nie powinno być takich sytuacji, czy ktoś wierzący czy niewierzący. Ale katolicyzm nie zakłada dręczenia zwierząt. Pamiętam jeszcze swoje przygotowania do I Komunii. I w katechizmie był tam zestaw pytań do rachunku sumienia. Dobrze pamiętam, że było tam pytanie "Czy znęcałeś/łaś się nad zwierzętami?". Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Miłosierdzie polskiej nawiedzonej ciemnoty 21.09.16, 10:52 ... prawie wzruszyłam się .... przestań kaznodzieić , dla nas - ludzi mocno dojrzałych takie wywody dowodzą niedojrzałości piszącego albo "nadzwyczajnej doroslosci "piszącego. to ja też przypomnę coś z dzieciństwa: Kotek kulawy szedł sobie drogą lecz ktoś niedobry trącił go nogą nie trącaj panie rzekła dziecina coż ci jest winna bieda kocina wszak trzeba wiedzieć, że Ojciec Niebieski nie każe biednym wyciskać łezki . Jachowicz p.s. pamiętam od 1935 roku ... Odpowiedz Link
kaz_nodzieja Re: Miłosierdzie polskiej nawiedzonej ciemnoty 21.09.16, 11:05 Ale ja nie jestem osobą wierzącą. Wprost przeciwnie.Od 15 lat (nie licząc pogrzebu w rodzinie) nie byłam w kościele. Uważam jednak, że nadmierne demonizowanie religii jest tak samo złe. Ludzie są dobrzy i źli w każdej grupie - wśród wierzących, niewierzących, muzułmanów, katolików czy agnostyków. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Miłosierdzie polskiej nawiedzonej ciemnoty 21.09.16, 11:50 kaz_nodzieja napisał(a): Ludzie są dobrzy i źli w każdej grupie - wśród wierzących, niewierzących, muzułmanów, katolików czy agnostyków. Zgoda. Tylko podział na dobrych i złych w społeczeństwie rozprasza się. Mówimy są ludzie dobrzy i źli. Ale kiedy zrobisz ten podział na wierzących i niewierzących czy katolików i ateistów, to już (ja przynajmniej) mam większe wymagania (moralne, etyczne, światopoglądowe) do katolików bo oni przyjęli/weszli/zobowiązali się zachowywać zgodnie z zasadami wiary. I oczekuję od tych że katolików (w skali ogólnej i od pojedynczego - który sobie na samochodzie wiesza znak Ryby) zachowań zgodnych z ich wyznaniem. Tym bardziej, że katolicy stanowią większość narodu i praktycznie (jako wybrana przez Boga część narodu ) rządzą Polską. Kiedy katolicy - jednocześnie - przedstawiciele i pełnomocnicy narodu postępują niegodnie lub niewłaściwie .... nie wytrzymuję, przechodzę do opozycji, protestuję. Przy czym staram się nie łączyć , w pojedynczych przypadkach, że np. Macierewicz = katolik. Za wiarę go nie oceniam a oceniam za działanie jego jako MON.... pamiętając jednak, że to katolik i wymagania do niego są również jak do katolika (ale ja M.A., jako katolika, nie oceniam). Odpowiedz Link