Tydzień kończy Piątek - przeczytajcie

23.09.16, 19:56
TYDZIEŃ KOŃCZY PIĄTEK.Sejm nie odrzucił projektu ustawy brzemiennego w skutki (zgwałcone dziewczynki miałyby rodzić). A równocześnie PiS płodzi nowe prawo, zgodnie z którym spacer po lesie narażałby obywatela na mandat. Żeby nikt nie podglądał, jak proboszcz z wójtem mordują sarenki.

Przepraszam rodziny ofiar. Ale to nie ja się z Was nabijam. To Macierewicz. Kazał wygłaszać apel smoleński podczas rocznicy zwycięstwa wiedeńskiego. Teraz pewnie każe przemalować „Bitwę pod Grunwaldem”, żeby było widać szczątki wraku i bomby helowej. W ramach twórczości śledczej podkomisja smoleńska chciała zderzyć tupolewa z brzozą na samochodzie lub odwrotnie. Mam pomysł, jak to zrobić taniej! Trzeba zderzyć szkic tupolewa z nasieniem brzozy na tzw. resoraku. No bo skoro zarodek to człowiek...

Nie, ja się w ogóle nie nabijam. Tak naprawdę, to jestem wstrząśnięty tym, co stało się w Sejmie. Chociaż wiedziałem, że to się stanie. I chociaż wiem, że PiS najprawdopodobniej chce, hm, zamrozić kłopotliwy projekt antyaborcyjny w komisji sejmowej. Ale mimo to nie umiem zrozumieć: jak to możliwe, że naszym kraju projekt pozwalający na wczesną aborcję się odrzuca. A pod uwagę bierze się projekt każący zgwałconym dziewczynkom rodzić.


wyborcza.pl/7,75968,20737462,cala-polska-swietuje-zawieszenie-misiewicza-w-obowiazkach-jest.html#BoxGWImg
Resztę doczytajcie sami. Bardzo mądre słowa - tylko co z tego skoro nikt z "tamtych" tego nie przeczyta a nawet jeśli to i tak nie zrozumie. Bo aby zrozumieć - trzeba miec trochę oleju w głowie.
    • estella50 Re: Tydzień kończy Piątek - przeczytajcie 23.09.16, 20:29
      Ja myślę gorzej. Oni wiedzą i rozumieją, że szykują dziewczynkom i kobietom tragedię. Ale to ma dla nich mniejszą wartość, niż ich własna pozycja w partii, w klubie. Nie postawią się prezesowi, bo stracą miejsce z przodu sali sejmowej i synekurę w jakiejś Radzie Nadzorczej.
      Poza tym: jeśli trafi się nieszczęśliwie jakaś niechciana ciąża u nich w rodzinie, to przecież stać ich na wyjazd za granicę do kliniki!
      Niedawno czytałam wywiad z profesorem ginekologiem. Prowadził ciążę z in vitro w rodzinie pewnego biskupa (dopominał się o zniżkę w kosztach!). Kiedyś wcześniej czytałam, jak to pewien lekarz - ginekolog rozpoznawał w manifestacji tzw pro live swoje pacjentki, które w jego gabinecie prywatnie ciążę przerywały, a tu chodziły pod planszami ze zdjęciami płodów,
      HIPOKRYZJA!
Pełna wersja