amityr
26.09.16, 16:43
Witam wszystkich po długiej nieobecności na Forum. Oczywiście siedzę w polityce po uszy.Ale na Twitterze i Facebooku. To tak na marginesie. Do Was sprowadza mnie inny problem który też jest taką moją małą pasją a mianowicie medycyna naturalna.
Wiem , że i tu są zwolenniczki tego tematu. Mam dylemat z owocami dzikiej róży. Chodzi mi o suszenie owoców. Czy np @kosa je dryluje, czy suszy z pestkami. Drugi problem którego nie mogę rozwiązać , to sposób suszenia. Wiem , że są dwa. Jedni obstają za "metodą Mrożewskiego "rozpoczęcia suszenia od blisko 100'C i stopniowe zmniejszanie do 30-40'. Wg Inna metoda to suszenie w ciemności zwiększając temp. max do 40-50'C.
Owoce róży girlandowej suszone "metodą Mrożewskiego" miały w 100 g ponad 2400 do ok. 4000 mg witaminy C. Gdy je suszono metodą tradycyjną, tj zaczynając od 50 stopni C a kończąc na 90 stopniach C, zawierały zaledwie 300 mg tego związku.
Pozdrawiam serdecznie