Ale heca - zbawienie pod przymusem?

27.09.16, 16:35
W trosce o zbawienie parafian, proboszcz z Wrocławia zadzwonił na policję. Ale funkcjonariusze nie wzięli jego strony - niewiele brakowało, a sam ksiądz dostałby mandat.
Rodzeństwo poszło w poniedziałek do proboszcza parafii św. Michała Archanioła, żeby dokonać niezbędnych formalności. Gdy proboszcz dowiedział się, że chodzi o apostazję, oświadczył... że go nie ma i wyszedł.

Pani Paulina i pan Dawid nie dawali za wygraną. Oświadczyli, że nie opuszczą parafii, póki nie dostaną potwierdzenia, że ich wniosek został przyjęty. Wtedy proboszcz stwierdził, że rodzeństwo "awanturuje się" i wezwał policję.

Funkcjonariusze nie chcieli jednak wyprowadzić parafian. Pouczyli proboszcza, że za kolejne nieuzasadnione wezwanie policji, dostanie mandat. Ksiądz na ich oczach musiał podpisać wniosek o apostazję i potwierdził jego przyjęcie.


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20752729,pani-paulina-z-bratem-przyszli-dokonac-apostazji-ksiadz-wezwal.html#Czolka3Img
Ciekawe podejście... Strach pomyśleć - a jak powstanie państwo wyznaniowe?
    • ewa9717 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 16:53
      Jestem niewierząca, też muszę dokonać aktu apostazji. Choćby po to, by nie być liczoną w gronie owieczek.
      • plater-2 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 17:07
        Nic to zmieni.

        Po apostazji tez bedziesz figurowac w ksiegach chrzcielnych, jako ochrzczona.

        A do grona owieczek licza sie wszyscy mieszkancy parafii.

        księża płacą podatek od liczby mieszkańców parafii a nie od faktycznej liczby wiernych.

        Apostaci po odbyciu pokuty i za zgoda biskupa moga być ponownie przyjęci do pełnej wspólnoty z Kościołem katolickim.

        Powracający do Kościoła sklada wyznanie wiary katolickiej w obecności świadków.
        • dociek Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 18:06
          Otóż to. Kościół i diabła na swoje kopyto wliczy. W końcu to anioł strącony. Wg Jana 8:44 "Diabeł nie został stworzony przez Boga. Bóg stworzył anioła, który później sam uczynił siebie Diabłem i Szatanem. Jak wskazał Jezus, na początku Diabeł odznaczał się prawdomównością i niewinnością. Był jednym z posłusznych synów Bożych." I ni cholery żadna mu jakaś tam apostazja nic nie da! ;p
        • kaz_nodzieja Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 18:23
          Szkoda, że KK nie chce znać prawdy i ujmować jej w oficjalnych statystykach.
          • dociek Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 18:41
            Nie zapomnę, jak w czasach PRL proboszcz naszej parafii nie był w stanie uwierzyć, że nie będąc ani w tzw. "służbach", ani w tzw. "aparacie" (dla niewtajemniczonych: funkcjonariusz w PZPR), stać mnie było na własny niechrześcijański światopogląd.
            Do tych nawiedzonych dewiantów w sukienkach od wieków nie dociera, że niektórzy ludzie odstają od stada otępionych przez nich owiec, potrafią myśleć na własny rachunek, a nie klepać paciorki pod dyktando jakiegoś zwyrola, czy przygłupa po seminarium na poziomie podstawówki. Dlatego spalili Giordano Bruno... zamieszczali naukowe księgi na indeksie kościelnym (choćby, dzieło Kopernika do 1819 r.), itd.
            • estella50 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 19:12
              Kiedyś chciałam dokonać apostazji. Dowiedziałam się, że potrzebuję papierów z parafii miejsca urodzenia, 2 świadków i muszę napisać prośbę. A i tak z ksiąg ochrzczonych nie będę wykreślona.
              Na razie machnęłam ręką, ale może wrócę do sprawy.
              To prawda, że kościół bazuje na liczbie ochrzczonych i stąd to mniemanie o katolickim kraju. A przecież chrzczone są na ogół niemowlaki, często przez rodziców, którzy robią to dla świętego spokoju, żeby dziecku nie utrudniać życia, a nie z przekonania.
              • iryska2604 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 19:16
                Estelko, nie często ale zawsze. Podoba mi sie podejście do sprawy u świadków Jehowy czy zielonoświatkowców.Chrzest przyjmują juz jako pełnoletni - czyli świadomie.
              • suender Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 19:34
                estella50 27.09.16, 19:12

                > A i tak z ksiąg ochrzczonych nie będę wykreślona.

                Jak możesz być wykreślona? Od trochę lat zajmuję się tłumaczeniem starych kościelnych ksiąg metrykalnych i mogę powiedzieć, co następuje:

                Żądanie wykreślenia z księgi chrztów czegokolwiek od księdza jest namawianiem go do przestępstwa. Zapis w księdze chrztów jest tylko stwierdzenie faktu z pewnej przeszłości. Jego wykreślenie (wymazanie) nie likwiduje owego faktu, co więcej jest potwierdzaniem NIEPRAWDY. Masz jeszcze jakieś inne wątpliwości?

                Pozdr.
                • estella50 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 21:47
                  suender napisał:
                  >
                  Zapis w księdze chrztów jest tylko stwierdzenie faktu z pewn
                  > ej przeszłości. Jego wykreślenie (wymazanie) nie likwiduje owego faktu, co więc
                  > ej jest potwierdzaniem NIEPRAWDY. Masz jeszcze jakieś inne wątpliwości?
                  >
                  Mam! Mogłoby być tak, jak twierdzisz, gdyby te fakty z pewnej przeszłości nie służyły do sankcjonowania faktów z terażniejszości.
                  Tak jak kiedyś funkcjonowałam jako bezdzietna panna, to i dzisiaj jako taką statystyki powinny mnie ujmować.
                  A przecież "co było, a nie jest nie pisze się w rejestr!"
                  • plater-2 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 22:10
                    A jak umrzesz, to wykresla cie z ksiegi urodzen ?
                    • estella50 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 22:36
                      A wydawałoby się, że to oczywiste.
                      To, że kiedyś zostałam ochrzczona stanowi powód do włączania mnie obecnie do populacji katolików. A to fałsz, którym bardzo chętnie posługują się ci, którym to na rękę.
                      Natomiast to, że kiedyś byłam bezdzietną panną nie stanowi powodu do włączania mnie obecnie do populacji bezdzietnych panien. Co znaczy oczywiście, że w statystykach lat dawno temu przeszłych słusznie tam figurowałam.
                      Może jeszcze raz powtórzę: co było, a nie jest nie pisze się w rejestr!
                      • plater-2 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 22:54
                        Nie znam zadnych statystyk ani wypowiedzi KK , ktore utozsamialby ilosc osób ochrzczonych w kosciele katolickim, ktora wynosi w Polsce okolo 92 %, z liczba wiernych.
                        Operyje sie tylko statystykami sakramentow, dominicantes i comunicantes .

                        Nie zbira sie przeciez poza anonimowymi ankietami np. COBOS, takich informacji, bo w jaki spsosob moznaby to robic ?

                        W ostatnim spisie powszechnym z roku 2011 – 87,58 proc. – zadeklarowała przynależność do Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego.

                        Ale to sami o sobie mówili, nie KAI podala, ze jest tylu wiernych.
                        • estella50 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 23:08
                          Jeśli jest tak, jak piszesz, to dlaczego nie można wystąpić z Kk po zwyczajnym i prostym oświadczeniu woli? Dlaczego więc na rodzeństwo chcące dokonać aktu apostazji proboszcz wezwał policję? Tym bardziej, że podatki płaci od liczby mieszkańców a nie tylko uczestników np mszy?
                          • plater-2 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 23:15
                            Mozna.

                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114917,19864634,biskupi-zmienili-przepisy-teraz-jest-latwiej-odejsc-z.html
                            Dlaczego wezwal policje, nie mam pojecia.
            • suender Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 19:22
              dociek 27.09.16, 18:41

              > zamieszczali naukowe księgi na indeksie kościelnym (choćby, dzieło Kopernika do 1819 r.),

              Jak to: Kopernika?, też księdza, też przygłupa po seminarium na poziomie podstawówki.
              - Ignaz Krasicki, też ksiądz na poziomie podstawówki ......
              - Michał Heller, też ksiądz na poziomie podstawówki .....
              - Sebastian Kneipp, też ksiądz na poziomie podstawówki .....
              - Inne conieco znajdziesz np. też tu:

              epoznan.pl/blogi-blog-157-2909

              - etc.

              Sam się zapętlasz, - he, he! Tak, tak, oni nie potrafią (potrafili) samodzielnie myśleć, a Ty taki orzeł, - nie do wiary ...

              Pozdr.
              • dociek Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 19:38
                Wyjątki nie czynią reguły. Nawet Giordano Bruno był zakonnikiem.
                A jako przykłady przywołujesz postaci, które nie zakończyły edukacji na poziomie seminarium.
          • plater-2 Re: Ale heca - zbawienie pod przymusem? 27.09.16, 21:10
            Mysle, ze zna.

            Liczy sie wiernych na mszy, udzielone sakramenty.

            A podatek to pewnie woleliby placic liczony od dominicantes , nie od mieszkancow parafii.


            www.iskk.pl/
Pełna wersja