Nadzieja w samorządowcach?

01.10.16, 21:30
Najsilniejsza opozycja wobec Prawa i Sprawiedliwości wcale nie zasiada dziś w parlamencie. Od zblazowanych i zaliczających seryjne wpadki liderów partyjnych znacznie skuteczniej PiS przeciwstawiają się politycy w samorządach. Jeszcze do nie dawna polityka regionalna była przedmiotem kpin i uchodziła za III ligę. Dziś okazuje się, że właśnie tam są ludzie dający nadzieję na naprawdę dobre zmiany.

Jest w Polakach pewna dziwna skłonność. Gdy głosują w wyborach parlamentarnych, dają się porywać przyzwyczajeniom, stereotypom, pustym hasłom i czystemu marketingowi politycznemu. Bez głębszej refleksji dają miejsca w Sejmie i Senacie przypadkowym kandydatom. W Warszawie politykę robią więc często karierowicze, ludzie pokroju Dyzmy, a nawet zwyczajni głupcy. Zupełnie inaczej jest tymczasem, gdy przychodzi do oddania władzy w naszym mieście, czy gminie. Po ponad ćwierć wieku polskiej demokracji okazuje się, że to w samorządach stawiamy politykom wyższe wymagania. I chyba dokonujemy lepszych wyborów.

Biedroń w Słupsku, Adamowicz w Gdańsku, Tyszkiewicz w Nowej Soli, Jaśkiewicz w Poznaniu, Matyjaszczyk w Częstochowie, to twarze samorządowców, co to PiSowi się nie kłaniają. Mają sukcesy w gospodarce, rozwoju miast, w spadku bezrobocia.
Wg mnie trzeba bardziej nagłaśniać ich sukcesy, pokazywać osiągnięcia, chwalić wysokie poparcie, bo stanowią mądrą przeciwwagę dla populizmu PiSu, no i przecierają ścieżki dla następców w innych miastach.
    • iryska2604 Re: Nadzieja w samorządowcach? 01.10.16, 22:13
      I mnie sie tak wydaje.
      • ewa9717 Re: Nadzieja w samorządowcach? 02.10.16, 09:34
        Oby.
        Niestety samorządowcy w pipidówku i okolicy kiepscy...
        • dociek Re: Nadzieja w samorządowcach? 02.10.16, 10:19
          Popaprańcy i Szaleńcy samorządowców też wykolegują. Tak jak udało się z władzami centralnymi.
          • estella50 Re: Nadzieja w samorządowcach? 02.10.16, 11:09
            dociek napisał:

            > Popaprańcy i Szaleńcy samorządowców też wykolegują. Tak jak udało się z władzam
            > i centralnymi.

            Mogą to zrobić metodą znaną z wyborów parlamentarnych: obiecankami na kredyt do spłaty z kieszeni obywateli.
            Ale może obywatele już wiedzą więcej o tych metodach i tak łatwo nie dadzą się oszukać?
            • green-balon Re: Nadzieja w samorządowcach? 03.10.16, 18:29
              estella50 napisała:

              > Mogą to zrobić metodą znaną z wyborów parlamentarnych: obiecankami na kredyt do
              > spłaty z kieszeni obywateli.
              > Ale może obywatele już wiedzą więcej o tych metodach i tak łatwo nie dadzą się
              > oszukać?

              Samorządowcy to taka sama zgraja jak politycy i nic nie zmieni tego że tylko zamieniają się stołkami.b]]A obywatele w swej masie są głupcami.[/b]Nieliczne jednostki nie zmienią niczego.
              • dociek Re: Nadzieja w samorządowcach? 03.10.16, 18:53
                Jako wieloletni członek tzw. rady pomocniczej rady miasta, bo taki status posiada, czyli de facto - żaden to status, właśnie: rada dzielnicy... nawet w takiej szczątkowej formie, a raczej nawet w pozorowanej samorządności lokalnej, rozgrywki partyjno-polityczne toczą się na poziomie niekiedy przekraczającym brutalną walkę polityczną w naszym sejmie... Chodzę tam zasadniczo dla tzw. "cyrku", bo w takiej radzie nic się nie da zrobić i uzgodnić, ale walczące pawiany można sobie pooglądać.
Pełna wersja