Rodzice i genialne dziecko ...

10.10.16, 19:38
parenting.pl/portal/kamil-wronski-z-lublina-to-najmlodszy-student-w-polsce
Jak się czują rodzice małego geniusza? Na pewno są dumni ale "jajo mądrzejsze od kury" ...
To chyba ciężko rozdzielać "mądrość życiową" od "mądrości naukowej"....
Co Wy na to, forumowi rodzice? smile
    • iryska2604 Re: Rodzice i genialne dziecko ... 10.10.16, 19:43
      My to juz raczej mamy wnuki. Póki co -geniusza u mnie ani sladu... Mój średni syn będąc małym dzieckiem przejawiał takie trochę techniczne zdolnści - bo nad każda nowa zabawką medytował i pytał :- mamo, a mogę ją popsuć? Po co ? Bo ja nie wiem co jest w srodku... Ale potem mu przeszło.
      Chyba trochę trudno miec w domu geniusza.
      • super.zgredek Re: Rodzice i genialne dziecko ... 10.10.16, 19:49
        Mój ojciec miał charakter twego średniego syna surprised Z tym, że nie pytał o pozwolenie, tylko rozbierał MOJE zabawki (żeby zobaczyć, co w środku), a potem je składał ....
        Po złożeniu zwykle mu zostawała jakaś "niepotrzebna" część big_grin
        • estella50 Re: Rodzice i genialne dziecko ... 10.10.16, 20:25
          Takie genialne dziecko ma od początku przechlapane! Z rówieśnikami nie pogada, bo o czym, jak oni nic nie rozumieją! A tęskni do innych dzieciaków. No i nie dorasta stopniowo, a kiedy już jest dorosły, to czasem mu odbija i "czyni małpie figle". Bo się w dzieciństwie nie wybawił, tylko zajmował jakimiś różniczkami i innymi takimi.
          • dociek Re: Rodzice i genialne dziecko ... 10.10.16, 22:10
            Byleby nie dali mu miejsca w domu studenckim. Deprawacja małoletniego gwarantowana.
            • ewa9717 Re: Rodzice i genialne dziecko ... 11.10.16, 00:27
              Z jednej strony super, mieć geniusza w rodzinie, ale ... cieszyłam się, że nasze tylko zwyczajnie inteligentne wink
          • engine8 Re: Rodzice i genialne dziecko ... 11.10.16, 02:53
            Dokladnie. Mam znajomego - wprawdzie nie taki geniusz ale poszedl na studia gdzies chyba w wieku 12 lat.
            On wlasnie tak byl wyizolowany.
            Ani piwa ani do klubow, ani dziewczyn ani prawa jazdy....
            Skonczyl studia mgr w 4 lata i jako niepelnoletni nie za bardzo mogl znalezc prace... Pracowal pare lat na uczelni, potem poszedl do przemyslu i tam dopiero zaczynal sie uczuc zycia i nawiazywac kontakty.
            I teraz mowi ze jego dzieci pojda "w swoim wieku"... Jak maja extra talenty to beda je rozwijac "na boku" ale nie wyizoluje ich ze swojego grona a rodzic eni epowinni realizowac swoich marzen uzywajac do tego dzieci - te powinny sie rozwijac naturalnie i ciagle beda miec czas aby byc geniuszami jak tak sie ulozy.
Pełna wersja