jaga_22
12.10.16, 17:40
Ciasna klatka była całym światem Liszki. Właściciel zamknął ją tam i już nie wypuścił. Suczka leżała w niej we własnych odchodach, nie miała wody ani jedzenia. Dostała takiego przykurczu łap, że nie mogła się nawet podnieść. "Leżała i czekała na śmierć. Między złomem a śmieciami" - opisywali na Facebooku inspektorzy gdyńskiego OTOZ Animals, którzy z pomocą policji w końcu odebrali Liszkę właścicielowi. Sprawę znęcania się nad zwierzęciem zgłoszą prokuraturze. Własne postępowanie prowadzą już policjanci.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20822816,lezala-i-czekala-na-smierc-wlasciciel-wiezil-liszke-w-klatce.html#TRNajCzytSST