Samotny Duda w Budapeszcie

23.10.16, 16:34
Prezydent Andrzej Duda przyjechał do Budapesztu, gdzie bierze udział w obchodach 60. rocznicy rewolucji węgierskiej. Polski prezydent jest jedynym szefem zagranicznego państwa, który został zaproszony na państwowe uroczystości. Te odbędą się na placu Kossutha. - Polacy i Węgrzy wielokrotnie oddawali życie, krwią płacili za wolność. Może dlatego, kiedy dziś głośno w Europie my mówimy o wolności i suwerenności, to ta Europa nas za bardzo nie rozumie - stwierdził prezydent podczas przemówienia w Budapeszcie.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20876960,samotny-duda-w-budapeszcie-jako-jedyny-szef-zagranicznego-panstwa.html#MTstream
Jacy oni buedni, niezrozumiani...Mało ze ich nikt nie rozumie, to niedługo nikt sie z nimi nie będzie liczył i wszyscy sie będa śmiali.
    • dociek Samotny Duda nie tylko w Budapeszcie... 23.10.16, 19:36
      Olewanie Dudy, to chyba ceremoniał dyplomatyczny, wprowadzony już jako oficjalny na zastosowanie wobec p.o. prezydenta. Tylko jak to się ma do podobno szczególnie wysokiego statusu najważniejszego urzędnika Rzeczypospolitej?

      natemat.pl/192931,szef-mon-wazniejszy-od-glowy-panstwa-andrzej-duda-zada-wyjasnien-od-antoniego-macierewicza-a-ten-nic

      "Konstytucja RP mówi jasno: Prezydent jest Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych. To zwierzchnictwo sprawuje za pośrednictwem Ministerstwa Obrony Narodowej, które jest podległe głowie państwa. A co mówi praktyka? Że niekoniecznie ta hierarchia rzeczywiście tak wygląda.

      Jak ustalili dziennikarze OKO.press, Andrzej Duda zwracał się do Antoniego Macierewicza i o wyjaśnienia powodów zmian w budżecie MON, i w sprawie przetargów na helikoptery dla armii. Według informacji uzyskanych w MSZ - bezskutecznie. Minister obrony nie był łaskaw prezydentowi odpowiedzieć. ...
      Ale nie tylko korespondencja między Pałacem Prezydenckim a MON się nie udaje. Minister też się nie udaje do prezydenta. Październik był pełen ważnych decyzji dla obronności dotyczących zakończenia rozmów z Francją, czy zakupu śmigłowców innej firmy oraz rewelacji o tym, że Rosja za dolara kupiła w Egipcie Mistrale. Sam Macierewicz przyznał posłom w piątek, że musi opuścić Sejm, bo jedzie do prezydenta na spotkanie, które już parokrotnie odwoływał.
      "
Pełna wersja