Dlaczego tak lubimy zaglądac do cudzych kieszeni

25.10.16, 18:47
Kora została sfotografowana w drogim samochodzie, przez co niektórzy uznali, że pieniądze, jakie zebrała na leczenie, wykorzystała w nieodpowiedni sposób. Jej mąż szybko wytłumaczył, co faktycznie stało się z zebraną kwotą.

www.plotek.pl/plotek/7,154063,20885681,kora-przyjechala-do-sopotu-luksusowym-bmw-media-sugeruja-ze.html#Prze
Wyjaśniono, ale smrodek pozostał. Nie wiem co takiego w ludziach siedzi. Nie mam pretensji jak ktoś sie przejedzie na polityku o którym wiadomo ze dorobił sie na posłowaniu a niewiele ma do powiedzenia ale w takim wypadku jak ten? Jest powiedzonko -" wiedzą sąsiedzi jak kto siedzi" - i tego właśnie nie lubię.Mnie np.nie interesuje ile sąsiad ma i skąd i uwazam ze nikomu nic do tego. A u nas jest niestety moda na "uprzejmie donoszę..."
    • aga-kosa Re: Dlaczego tak lubimy zaglądac do cudzych kie 25.10.16, 19:11
      Jesteśmy przez to lepsi. Jeżdżę starym maluchem, ale nikt mi nie powie, że mam coś z cudzej łaski. Jakaż jestem szlachetna i dobra. To nic, że gdzieś tam nie zapłaciłam podatku, że oszukałam kogoś gdzieś tam - to się nie wydało, ale jestem taka dobra, porządna, nikt mi niczego nie zarzuci. A jak jeszcze się oburzę - to jestem najlepsza.wink
      To takie niskie, jednak podnoszące samoocenę. Trudno. sad aga
      • estella50 Re: Dlaczego tak lubimy zaglądac do cudzych kie 25.10.16, 20:09
        Lubimy zaglądać nie tylko do cudzej kieszeni, ale i w cudze okna i do cudzych sypialń.
        Jak dobrze taka kobieta się poczuje, że sąsiad pije każdego dnia, bo jej chłop tylko w co drugi. Pirat drogowy, któremu udało się uniknąć kontroli ręce zaciera, bo sąsiad mandat zapłacił. Robi ktoś coś na czarno, podatków nie płaci, ale pyszczy, że ma pod domem dziurę w drodze.

        Miałam kiedyś sąsiadkę, która bez proszenia wchodziła do kuchni, zdejmowała pokrywki z garnków z pytaniem - co dzisiaj gotujesz? smile
Pełna wersja