I juz listopad...

01.11.16, 16:16
Powiem wam, że całkiem sympatyczny dzień -rano pochmurny a tak ok. 11-tej słońce wyszło i towarzyszyło ludziom zgromadzonym na cmentarzach. Kolorowo się zrobiło od pomalowanych jesiennie lisci,od kwiatów na nagrobkach.Najważniejsze że nie padało.Miłego wieczoru...
    • estella50 Re: I juz listopad... 01.11.16, 18:22
      U mnie padało deszczem i mżawką cały dzień. Okropność. Wyprawa na cmentarz (a mam daleko poza miastem), to parasol w garść, znicze w plecaczku na grzbiecie, w garści kwiecie i mokry nos na czele smile

      Z bocznego okna mieszkania mam widok na rozświetlony zniczami śródmiejski cmentarz. Pięknie wygląda łuna światła na tle ciemnego nieba, ale nie dzisiaj w tym deszczu, niestety!
      • engine8 Re: I juz listopad... 02.11.16, 22:07
        U nas tez jesien. Liscie na brzozach i winogronach zaczynaja zmieniac kolor na zolty.. Reszta nie reaguje jaki to miesiac - zielono, kwiaty kwitna, slonce swieci. Ubranie typowe to krotkie spodnie t-shirt i klapki.. Temp 21- 25C dzien i 11- 17 noc...
        • iryska2604 Re: I juz listopad... 03.11.16, 16:54
          Drzewa jakoś nierówno gubią liście - niektóre już gołe a niektóre dalej stoją w barwnych sukienkach . Na moim trawniku trawa jeszcze zielona. Dzis rano mielismy tylko 0 st. ale dzień był pogodny i słoneczny. Tylko wiatr dosc niemiły.
          • anoagata Re: I juz listopad... 05.11.16, 21:18
            To jest bardzo ponury miesiąc,do południa jeszcze ciemno a popołudniu już ciemno.
            Dziś skończyłam czytać Droga do szczęścia,co za głupi tytuł ksiązki,bohaterka popełniła sama sobie aborcje i zmarła.Teraz będę czytać Łopatą do serca a w międzyczasie trochę z wami popisałam.Poz.
            • yoma Re: I juz listopad... 05.11.16, 22:00
              Przeżyć do lutego i będzie dobrze. Mam na tapecie Thorwalda "Kruchy dom duszy" o początkach neurochirurgii. A wcześniej pół cyklu Nessera o komisarzu Van Veteerenie.
              • jaga_22 Re: I juz listopad... 06.11.16, 08:36
                A u mnie tak i to od wczoraj z wieczora.

                http://i66.tinypic.com/2czwu91.gif
                • anoagata Re: I juz listopad... 06.11.16, 12:15
                  Jaguś zdjęcie jest piękne ale to chyba nie Twoje koty i parasol.
                  • aga-kosa Re: I juz listopad... 06.11.16, 13:56
                    O jedenastej wybrałam się z psem do lasu. Jak zwykle kijki i plecaczek. Trafiłam na taki młodnik z maślakami, że gdyby nie brak miejsca w plecaczku miałabym problem wyjść. Teraz obieranie, suszenie, marynowanie... Jak nie miała baba kłopotu to idzie do lasu. wink aga
                  • estella50 Re: I juz listopad... 06.11.16, 14:03
                    Nie uwierzycie (bo ja sama nie dowierzam😊), ale u mnie od rana świeci słońce! I jest bezwietrznie, w plusie 7-10 * 😆. Piękna, jesienna pogoda, odbyłam kijkowanie, a teraz kawka i lektura.

                    PS: mój laptop w naprawie (może skończy się tylko na wymianie pokrywy), czytam i piszę tylko na smartfonie, nie mam dostępu do prasy. Humoru mi to nie poprawia, ale te kilka dni jakoś wytrzymam.
                    Miłego dnia i wieczoru!
                    • alfredka1 Re: I juz listopad... 06.11.16, 14:57
                      Brak dostępu do prasy pozwoli Ci tylko trochę częściej /bardziej często/ uśmiechać się.
                      • iryska2604 Re: I juz listopad... 06.11.16, 18:36
                        Prawda - co otworzę gazetę to sie wściekam. U nas nie pada ale pogoda nie zachęcała do spacerów.Jakoś tak się dzisiaj czułam jakby mnie walec drogowy przejechał.
                      • estella50 Re: I juz listopad... 06.11.16, 19:15
                        alfredka1 napisała:

                        > Brak dostępu do prasy pozwoli Ci tylko trochę częściej /bardziej często/ uśmie
                        > chać się.

                        Jeszcze jest telewizor do psucia nastroju, ale dość często wyłączam go sobie.
                        Co racja, to racja! Sami musimy zadbać o swój dobry nastrój ❤
                        >
                        • alfredka1 Re: I juz listopad... 07.11.16, 17:16
                          Chciałam obejrzeć jak co roku Wielikij Parad iż Moskwy , a tu widzę defiladę z okazji zwycięstwa Rosjan nad Niemcami w 1941 roku !!!
                          Teraz inscenizacja ..
                          /a oglądam dla wspaniałej muzyki , która jest mi szczególnie bliska i zawsze wzruszam się .../
                          • iryska2604 Re: I juz listopad... 08.11.16, 17:45
                            A ja dopiero teraz odpaliłam laptopa i jeszcze nawet nie zrobiłam prasówki jak zwykle. Tak mam dość tego pisu, polityki ze mam odruch wymiotny i po co mam sie denerwować? Pogodę mielismy dzis piękną,słoneczną -co prawda tylko 6 st. ale wreszcie trochę liści zgrabiłam,dotleniłam się przy okazji.
                            • engine8 Re: I juz listopad... 08.11.16, 20:44
                              E, 6 stopni to u nas moze byc czasami w lutym w nocy..
                              Dzis jest +30, jutro +32 do 33C Dom schlodzony wiec nie doskwiera, piwo zimne.
                              Mialem pracowac na ogrodzie - pergola potrzebuje troche reparacji - wymiana kolumn, ale za goraco - drewno za to lepiej wyschnie przed malowaniem.. smile

                              TV wylaczone bo wszyscy to samo - o wyborach... znudzilo mi sie to dawno. Wieczorem wlaczym aby zobaczyc ..a przedtem otworzymy jaks butelke poniewaz tego - ktokolwiek wygra, na trzezwo nie da sie strawic.


                              Ale do weekendu pogoda znow sie ustabilizuje do +26-27C. Nad samym oceanen jakies 2 stopnie chlodniej - w sam raz na spacer po kolana w wodzie... i to przed zachodem slanca.

                              Hey , mowilem zeby przyjezdzac - pewnie bilety tanie smile

                              Woda w oceanie juz zimna - ok + 18C ale widzialem zeludzi sie kapia - widocznie turysci smile W tym okresie to jedynie surferzy maj raj.. .
                            • estella50 Re: I juz listopad... 12.11.16, 19:22
                              U mnie dzisiaj był piękny dzień. Z niedużym mrozem, śmiejącym się całą gębusią słoneczkiem i błękitem niebios.
                              Żałuję, bo akurat dzisiaj przypadł mi dyżur sprzątającej i nie mogłam pójść w naturę z kijkami, za to jutro sobie odbiję. Ma być równie pięknie i już się towarzysko poumawiałam na ekskursję. Koleżanka wymyśliła dla nas trasę, a ja będę osobą towarzyszącą smile
                              Spokojnego i miłego wieczoru smile
                              • alfredka1 Re: I juz listopad... 13.11.16, 16:42
                                Nie oglądać przed snem !!!!
                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114883,20970672.html?i=5
                                • iryska2604 Re: I juz listopad... 13.11.16, 19:00
                                  A za kogo sie przebrał ten obok? Wygląda jak czekista.
                                  • iryska2604 Re: I juz listopad... 18.11.16, 16:49
                                    Jakis dziwny ten listopad - liscie opadaja a cały czas jest tak wilgotno ze nic nie szelesci pod nogami. A ja tak lubie ten szelest i zapach... Warynek - piekna sucha pogoda,a tego troche tu brakhttp://s19.rimg.info/b1883508be49a6c88d23615d2e27638a.gif
                                    • jaga_22 Re: I juz listopad... 18.11.16, 17:27
                                      A ja dziś miałam blade słoneczko i dało trochę naładować akumulatorki.
                                      Niewiele było tej naszej polskiej jesieni.

                                      http://i65.tinypic.com/2h56xcy.jpg
                                      • estella50 Re: I juz listopad... 18.11.16, 17:41
                                        Dzisiaj u mnie było ciepło i chociaż wiał wiatr, to bezchmurne niebo wprawiało w bardzo dobry nastrój. Jednak tego słońca to nam trzeba!
                                        Jutro w nocy jadę autokarem do Warszawy na manifestację. I niestety ma padać, nawet rzęsiście. Trochę boję się tej jazdy po mokrej autostradzie. No i na samej manifestacji trzeba będzie stać pod parasolem.
                                        A z drugiej strony cieszę się, że mam okazję osobiście zgłosić swój brak zgody na psucie państwa, sprzeciw na rujnowanie naszego wspólnego dorobku. Gwizdek mam!
                                        • estella50 Re: I juz listopad... 18.11.16, 17:42
                                          Jadę dzisiejszej, a nie jutrzejszej nocy! Pobudka o 4 rano sad
                                          • aga-kosa Re: I juz listopad... 18.11.16, 18:02
                                            Masz moje poparcie - mam czterech wnuków, którzy się uczą i zrób to dla ich dobra. kiss)
                                            Dzień byłby całkiem do zniesienia gdyby nie wieści z Wawelu. Mam taką ogromną ochotę na zmęczenie fizyczne. Dobrze by mi zrobiło 10 km z kijkami, ale boję się, że mnie znowu zacznie nerw boleć. smile aga
                                            • anoagata Re: I juz listopad... 19.11.16, 12:20
                                              Estello,jesteś Wielka !
                                              Pomachaj do mego telewizora.

                                              https://www.bibliotekazpszio.republika.pl/ookk.gif
                                              • iryska2604 Re: I juz listopad... 19.11.16, 17:18
                                                No i chyba po powrocie zdasz relację? Czekamy.
                                                • estella50 Re: I juz listopad... 19.11.16, 23:32
                                                  Wróciłam bardzo zmęczona godzinę temu. Wrażeń mnóstwo, przemyśleń jeszcze nie mam. Opowiem jutro, jak się wyśpię smile
                                                  • estella50 Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 20.11.16, 13:54
                                                    - Mimo niesprzyjających okoliczności przyrody, przybyło dziesiątki tysięcy nauczycieli, rodziców, naukowców. Co chwila słyszeliśmy komunikaty organizatorów, żeby ścieśnić się na płycie placu, bo przybywający nie mają gdzie stanąć. A i tak kilkanaście autokarów nie zdołało dojechać z powodu korków.
                                                    - my byliśmy na miejscu od 11; przywitała nas orkiestra górnicza w czerwonych pióropuszach i obrazki na telebimach ukazujące kłamstwa min. Zalewskiej. Od 12 zaczynały się przemówienia ,a o 13 delegacja udała się do kancelarii prezydenckiej z petycją. 15 minut póżniej uczestnicy ruszyli tłumnym marszem pod gmach Sejmu, żeby ze szkolnej kredy utworzyć kopiec min. Zalewskiej. Manifestację rozwiązano ok. 16.
                                                    - goście dostali po 2 minuty (!) na swoje przemówienia. Były więc zwięzłe i konkretne. Byli: PO (Siemoniak i Augustyniak), .Nowoczesna (Lubnauer, Gasiuk-Pihowicz i jeszcze ktoś), PSL (Zalewski (?)), Razem (Zandberg i jakaś pani), OPZZ (Guz), samorządowcy (Sosnowiec, Sopot, Gdańsk...), naukowcy, rodzice, uczniowie.
                                                    - uczestnicy: obok mnie grupa młodych nauczycieli z woj. pomorskiego bardzo usilnie starała się, żeby transparent z nazwą miejscowości ich gimnazjum widoczny był w transmisji telewizyjnej. Któreś z nich sprawdzało to w internecie. Nie bali się, że władze też zobaczą i może odbić się to na ich zatrudnieniu! Niedaleko mnie stała pani z parasolką Solidarności Oświatowej. A maszerowałam w kolumnie obok młodych panów z flagami "Razem". Kulturę i inteligencję mieli wypisaną wprost na twarzach! Szczególnie było to widoczne, kiedy widziało się w kontraście twarz min.Zalewskiej na transparentach. Wśród idących było mnóstwo młodych, ale też byli starsi ode mnie.
                                                    Wszyscy przemawiający zostali nagrodzeni brawami, pewnie dlatego, że przemawiali w duchu manifestujących. Ale pan Guz przesadził mocno, kiedy próbował wcielić się w rolę trybuna ludowego. Krzyczał na scenie, miotał się i brawa otrzymał tylko zdawkowe. Nie był przekonujący!

                                                    Z różnych wypowiedzi i aluzji wynika, że szykuje się wielki strajk w oświacie, jeśli dalej ta "deforma" będzie postępować.

                                                    PS - pomachałam w telewizor anoagatki spod kija ubranego w białą koszulę, zaopatrzonego w głowę min.Zalewskiej i z napisem: "zły duch oświaty";
                                                    - w imieniu 4 wnuków Agusi gwizdałam w rytmie: 4 gwizdy - pauza - 4 gwizdy... smile


                                                  • aga-kosa Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 20.11.16, 15:29
                                                    I chyba widziałam tego "złego ducha" w TV. Dziekuje za uczestnictwo i gwizdy. Synowa była u nas wczoraj i powiedziała, że normalnie to nauczyciele nie mają szans na strajk. Nie zostawi przecież dzieci bez opieki sad Myślę jednak, że taki protest zwróci uwagę społeczeństwa. To nie chodzi o indywidualne sprawy - to sprawa przyszłości Polski.
                                                    Jan Zamoyski powiedział: Takie będą Rzeczpospolite, jak jej młodzieży chowane. smile aga
                                                  • iryska2604 Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 20.11.16, 15:41
                                                    Dzięki za relację i za uczestnictwo - jesteś wielka! Oby to cos dało.
                                                  • iryska2604 Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 24.11.16, 16:55
                                                    Mgła dzis spowiła całą ziemię - jechaliśmy w tej wacie ledwie co widząc przed samochodem.W taki dzień lepiej siedzieć w domu,w ciepełku ale co zrobic jak trzeba...
                                                  • alfredka1 Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 26.11.16, 14:25
                                                    zamglone jakmój umysł !!!
                                                    może to pomożę ..

                                                    i.giphy.com/mYudx9f3SVlpC.gif
                                                  • iryska2604 Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 26.11.16, 16:42
                                                    Jakie śliczne stworzonko! U nas dzis się zrobiło ładnie - co prawda chłodniej,cały czas na zero st. ale juz bez tej waty wkoło.Zupełnie inaczej świat wygląda. Miłego wieczoru.
                                                  • smutas13 Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 28.11.16, 08:51
                                                    Bardzo chłodno się zrobiło, tylko +1*C. pochmurno, ale w końcu nie ma mgły. Dachy domów i trawa, przysypane cieniutką warstwą śniegu. Wiatru nie ma.
                                                    Resztki moich kwiatow na balkonie, jeszcze kwitną.

                                                    http://i64.tinypic.com/fp9u0o.jpg
                                                  • estella50 Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 28.11.16, 09:51
                                                    U mnie jest pięknie! W nocy napadało 15-20 cm świeżutkiego śniegu, niebo błękitne, słońce w pełnej krasie, bezwietrznie. I czego chcieć więcej od pogody w końcu listopada smile
                                                    Rano wypuszczam jak zwykle moje koty na przebieżkę, a one jak wryte stanęły na progu. Kaja, jak to dziewczyna - bez wahania rzuciła się w śnieżny puch (chociaż sięga jej do połowy brzuszka) i zaczęła szaleć: szorować brzuszkiem tunele w śniegu, gonić jakieś zagubione listki, uprawiać podskoki i inną gimnastykę w śniegu. Radość była patrzeć na szaloną kotkę smile
                                                    A kocurki? Biały Antoś kawałek przekuśtykał jakoś, ale natychmiast schował się wystraszony pod parkującym na podwórku samochodem. Co ja miałam, żeby go stamtąd po półgodzinie wydostać! Prosiłam, namawiałam! W końcu udeptałam w śniegu ścieżynkę od samochodu do progu i Antolek w podskokach pognał do domu smile
                                                    A czarny Bratuś w ogóle progu nie opuścił wyrażnie zdegustowany tym białym czymś na ukochanym piaseczku przeznaczonym przecież do tarzania się kotka.
                                                    Mnie też w głowie zawrócił ten biały puch: poszłam do pobliskiego sklepiku tylko po chlebek do śniadania, a wróciłam z innymi różnościami, ale bez chleba! Musiałam raz jeszcze iść, żeby mieć co jeść wink

                                                    Od 11 trzymanie kciuków.
                                                  • iryska2604 Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 29.11.16, 16:37
                                                    U nas bez śniegu póki co.Ale mrózik był -7 w nocy i wszystko rano oszronione na biało.Psy przynajmniej piachu nie przynoszą.
                                                  • engine8 Re: Moje refleksje po manifestacji ZNP 30.11.16, 04:25
                                                    Tez bez sniegu - dzis bylo +22C.. Super pogoda na rower..
                                                    Grudzien za zakretem - trzeba planowac gdzie i jakie swiatla swiateczne na domu zawiesic..
Pełna wersja