iryska2604
02.11.16, 19:25
Według "Dziennika Gazety Prawnej" rządzący szykują nową ustawę o służbie publicznej. Zakłada ona, że stanowiska kierownicze w administracji będą obsadzane nie w konkursach, a w trybie powołania i odwołania.
O co w tym chodzi?
Zmiana, jak zauważa "DGP", umożliwia łatwiejszą wymianę kadr. Opozycja przewiduje, że nastąpi ona po wyborach samorządowych w 2018 r. Według Beaty Kempy, pod której okiem powstają nowe przepisy dot. służby publicznej, "rząd musi sprawnie organizować państwo". - Dzięki tym zmianom będzie nam łatwiej zarządzać krajem, a przy ich wprowadzeniu się nie zawahamy - powiedziała "DGP" szefowa kancelarii premiera.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20922923,te-przepisy-dotkna-pol-miliona-urzednikow-kempa-bedzie-nam.html#MTstream
Nie wydaje wam sie że idzie stare?Znów będą mianować, przywozić w teczkach. Zresztą należało sie tego spodziewać.Obsiądą wszystko -wyjątkowe szkodniki i mogą byc trudne do wytępienia.