Normalne zastraszanie

21.11.16, 20:02
Wielowieyska krytycznie o sprawie i Hanny Zdanowskiej, i Krzysztofa Żuka. Prezydenci Łodzi i Lublina mają kłopoty. - To zastraszanie - oceniała w TOK FM Dominika Wielowieyska.
- Jeżeli chce się stworzyć przyjazne warunki, to nie można zastraszać samorządów i wysyłać do nich CBA, żeby sprawdzić, czy ktoś przypadkiem nie ukradł - mówiła w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska.


www.tokfm.pl/Tokfm/7,103454,21007274,wladza-zastrasza-samorzady-nasyla-cba-zeby-sprawdzic-czy.html#BoxNewsLink
Oco tu do diabła chodzi??? Przecież nie naraziła banku na szkode bo kredyt spłaciła,bank dostał swoje odsetki i prowizję. Ziobro zaczyna powtórkę z rozrywki.Ma racje prof. Rzepliński mówiąc
Jacyś zakompleksieni ludzie dostali narzędzie do ręki, którym posługują się jak cepem. W wyzywaniu, obrażaniu i wzywaniu do przemocy są bezkarni i do tego był im demontaż wymiaru sprawiedliwości, żeby nadal byli bezkarni. Już widać, że część prokuratorów jest gotowa porzucić rolę prokuratora RP dla roli oficera politycznego. Na razie stanowią mniejszość
    • green-balon Re: Normalne zastraszanie 21.11.16, 20:28
      Powiem tak. Za czasów PO wysłałem zawiadomienie o podejrzeniu niegospodarności na znaczną kwotę jak też nie przestrzeganiu zasad prawa budowlanego do wszystkich możliwych organów ścigania. I co? Ano nic PO to olało. Nienawidzę PiS-u, ale czasem robią dobrze i niech się wezmą za samorządy bo to są towarzystwa wzajemnej adoracji gdzie rączka PO myje rączkę PiS i odwrotnie.
      • iryska2604 Re: Normalne zastraszanie 22.11.16, 19:45
        Ponieważ Hanna Zdanowska zaciągnięty w 2009 roku kredyt spłaciła w 2015 roku (o czym mowa w jej publicznie dostępnym oświadczeniu majątkowym za tenże rok), to nie ma pokrzywdzonego, czyli jej czyn, który, być może, był bezprawny, nie podlega karze. Jaki jest więc sens stawiać jej zarzuty karne? Sens jest tylko propagandowo-polityczny, niech media trąbią, że prezydent Łodzi z PO ma kryminalny zarzut karny.

        wyborcza.pl/7,75968,21010721,dorn-centralne-biuro-ataku-politycznego-oglaszam-alarm.html#BoxGWImg
        Nie widzisz po co i dlaczego ten szum? Juz za poprzednich rządów Pisu mielismy montowanie afer - czyli powtórka z rozrywki. Zobaczcie jacy to jesteśmy prawi i sprawiedliwi.
        • engine8 Re: Normalne zastraszanie 22.11.16, 21:49
          Jak zlodziej cos ukradnie a potem dojdzie do wniosku ze jedak to zwroci - tzn ze nie powinien byc ukarany za kradziez?

          Jedno czy ma sens sie grzebac w przeszlosci czy tez nie - zle to wolno robic,
          ale prawo jest prawem a osoby ktore powinny byc przykladem i nadzorowac nie powinny narzekac jak sie daly zlapac.
          Znaczyloby ze kazdy jesli ma zamiar splacic kredyt moze sobie spokojnie oszukiwac aby go dostac?
          No bo jak Pani Prezydent nic nie zrobili to dlaczego mnie sie czepiaja?
          • estella50 Re: Normalne zastraszanie 22.11.16, 22:06
            Pani Zdanowska nie złamała prawa. Jej partner pilnie potrzebował pieniędzy na leczenie swojego ciężko chorego dziecka. Sprzedała więc jemu swoją działkę, na której kupno partner wziął kredyt bankowy. Działka formalnie, aktem notarialnym musiała przejść na własność tego pana. Nie są małżeństwem, nie mają wspólnoty majątkowej. I może tak się stać, że się kiedyś rozstaną i wtedy pani Zdanowska już z działki korzystać nie będzie.
            Uważam, że postąpiła szlachetnie, zrobiła, co mogła, żeby pomóc dziecku swojego przyjaciela, a wyciąganie tego faktu przez PiS wystawia jest poniżej wszelkiej krytyki.

            Skąd w ogóle pisowcy maja wiedzę o takich sprawach, w końcu prywatnych, i to sprzed lat? Zatrudniają chyba całe tłumy do grzebania w księgach, ślęczenia nad dokumentami. No i muszą mieć też płatnych/bezpłatnych donosicieli!
            • engine8 Re: Normalne zastraszanie 22.11.16, 22:41
              A to co kto potrzebowal i na co nie jest tu akurat takie wazne, wazne sa dwa zarzuty prokuratury :


              Czego dotyczy pierwszy zarzut?

              "W grudniu 2008 r. Hanna Zdanowska miała pomóc przygotować poświadczające nieprawdę dokumenty swojemu partnerowi Włodzimierzowi G. Na ich podstawie mężczyzna uzyskał kredyt w wysokości 200 tys. zł na zakup mieszkania w Łodzi od swojej partnerki, czyli Hanny Zdanowskiej. Tym samym oboje działali na szkodę banku" - powiedział rzecznik prasowy gorzowskiej prokuratury Roman Witkowski.

              Czego dotyczy drugi zarzut?

              Drugi zarzut związany jest z bankowym kredytem w wysokości 500 tys. zł, który Hanna Zdanowska zaciągnęła w 2009 r. na sfinansowanie zakupu od Włodzimierza G. działki zabudowanej w Łodzi. "W tym przypadku Hanna Zdanowska jest podejrzana o przedłożenie poświadczającego nieprawdę dokumentu w postaci aktu notarialnego, w którym złożyła nieprawdziwe oświadczenie o wcześniejszej zapłacie sprzedającemu Włodzimierzowi G. części ceny w kwocie 150 tys. zł. To miało istotne znaczenie dla uzyskania kredytu, gdyż potwierdzało wniesienie wkładu własnego. Tym samym podejrzana działała na szkodę banku" - wyjaśnił Witkowski.
Pełna wersja