iryska2604
07.12.16, 20:38
Rząd przygotowuje się do wypowiedzenia konwencji Rady Europy o zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Pełnomocnik rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego Adam Lipiński powiedział w środę, że plan prac rządu tego nie przewiduje. Ale Ministerstwo Sprawiedliwości wystąpiło do resortów o stanowisko w tej sprawie. Za wypowiedzeniem dokumentu opowiedziała się już minister pracy Elżbieta Rafalska
wyborcza.pl/7,75968,21084164,po-co-pis-kolejna-wojna-z-kobietami-jedna-juz-przegral.html#BoxGWImg
Wrzucając do debaty publicznej temat konwencji, PiS chce przykryć narastający chaos tych rządów – pogarszające się wyniki gospodarcze, problemy z budżetem, niedotrzymanymi obietnicami, jak podniesienie kwoty wolnej od podatku od razu do 8 tys. zł, spadające inwestycje. Kiedy brakuje chleba, trzeba dać publice igrzyska.
Wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej, która zobowiązuje sygnatariuszy do kompleksowej walki z przemocą, będzie oznaczało, że państwo PiS umywa ręce. Że prywatyzuje problem przemocy, tak jak kiedyś sprywatyzowano kwestię aborcji. Jej także sprzeciwia się Kościół, więc Polki muszą to załatwiać we własnym zakresie.
Umywanie rąk na długo nie wystarczy. W końcu i oby jak najszybciej oczy się zaczną otwierać.