iryska2604
03.01.17, 18:07
PiS wielokrotnie krytykował gabinety polityczne, nazywając je 'przechowalnią dla ludzi'. Dwukrotnie składał w Sejmie projekty ich likwidacji. Teraz, gdy partia Jarosława Kaczyńskiego jest u władzy, gabinety maja się dobrze. Jak podał Super Ekspress, pracuje tam prawie setka osób. W tym Bartłomiej Misiewicz.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,150682,21199194,kiedys-pis-chcial-likwidacji-gabinetow-politycznych-teraz-zatrudnia.html#BoxNewsImg
Smiech ogarnia - bo jak trzeba być nienormalnym? BO JAK TO NAZWAĆ INACZEJ? Macie jakieś określenie ? Przecież nie amnezja...