zgred.polarny 07.01.17, 07:24 Moja odpowiedź: TAK portal.abczdrowie.pl/brak-przyjazni-szkodzi-jak-alkohol-i-papierosy Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
alfredka1 Re: Przyjaźń to lek? 07.01.17, 13:30 Moja odpowiedź : NIE doświadczyła w moim długim zyciu 3 /trzy/ "zdrady" przyjaciół . koszmarne przeżycie ( Odpowiedz Link
zgred.polarny Re: Przyjaźń to lek? 07.01.17, 13:38 Pisząc TAK, miałem na myśli tzw. PRAWDZIWYCH przyjaciół, a nie zawistnych znajomych... Odpowiedz Link
aga-kosa Re: Przyjaźń to lek? 07.01.17, 14:08 Jeśli zawiódł, zdradził w potrzebie - to znaczy, że to nie była przyjaźń. Moim zdaniem - przyjaciele nie muszą mieszkać obok i być na każde kiwniecie naszego palca. Wiem, że do Ani zadzwonię i mimo, że jest teraz 300 km ode mnie - Anka powie: nie ma sprawy i to jej "nie ma sprawy" działa w każdej sytuacji. Często mam wyrzuty sumienia, że zbyt wiele od niej dostaję - w sensie emocjonalnym - ale i na to Ania ma radę: - dasz z siebie komuś coś, kto ma mniej. I staram się coś z siebie dać aby nie zawieść Ani. Teraz Ania jest chora i wiem, że mój telefon i rozmowa jest dla niej potrzebne. Nie zawsze dzieciom i komuś z rodziny można "wylać żale" słuszne lub nie, ale bolące - przyjacielowi można. Jeśli tylko wysłucha to już jest bardzo dobrze. aga Odpowiedz Link
zgred.polarny Re: Przyjaźń to lek? 07.01.17, 14:45 Proszę Agi! Twoja Ania to brylant.... Ja myślę, że rolę PRZYJACIÓŁ mogą spełniać tzw. dobrzy znajomi, tj. ludzie z którymi dobrze się czujesz, chętnie idziesz do teatru/na spacer, z którymi można szczerze pogadać na każdy temat... Odpowiedz Link
dociek Re: Przyjaźń to lek? 07.01.17, 15:15 Przyjaźń może mieć moc uzdrawiającą. Zatem zdrada przyjaźni to taka ciężka choroba. Przyjaźń pozwala bez żadnych zahamowań zwrócić się do takiej osoby ze swoim problemem, nawet nie po to, żeby przyjaciel czy przyjaciółka pomogła to rozwiązać, ale po to, żeby nie być z nim samemu, samej. Przykładowo, choćby stojąc przed decyzją o ciężkiej operacji, o której bliskiej rodzinie ze względu na szkodliwe emocje lepiej powiedzieć w ostatniej chwili... Tak, przyjaźń to lek, bo daje życiową energię, oczywiście gdy jest przyjaźnią prawdziwą, tj. gdy my sami tak to możemy ją oceniać. Odpowiedz Link
suender Re: Przyjaźń to lek? 07.01.17, 21:39 zgred.polarny 07.01.17, > Przyjaźń to lek? Nie każda przyjaźń jest jak lek. Tym nie mniej z autopsji wiem, że tylko niektórzy przyjaciele są mi wierni. Najwierniejszymi mymi towarzyszami życia (podług wierności) są: a) moje troski, lęki i strachy, oraz me cierpienia ........ b) moja żona c) moi zmarli rodzice d) moje rodzeństwo e) i może jeszcze ktoś, choć sam nie wiem kto .... Pozdr. "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy! [David Hilbert]" Odpowiedz Link
estella50 Re: Przyjaźń to lek? 07.01.17, 22:35 Chyba jakoś trzeba rozgraniczyć przyjażń od koleżeństwa, znajomych, którzy pomogą w razie czego i będą razem z nami śpiewać przy ognisku "Hej, sokoły". Ja wysoko stawiam poprzeczkę dla nazwania znajomości przyjażnią. Może za wysoko? Dla mnie przyjaciel, to bratnia dusza, która nie ocenia i nie rozlicza. Rozumie, akceptuje (chociaż niekoniecznie podziela) moje poglądy i poczynania. I mnie wspiera w ich realizacji. Znajomych (dobrych, pomocnych) mam wielu. Z przyjaciółmi szczęścia nie miałam. Ten lek więc nie dla mnie! Odpowiedz Link