iryska2604
18.01.17, 17:15
Co jednak, gdy sytuacja, w której się znaleźliśmy uniemożliwia rozmowę? W Wielkiej Brytanii, po uzyskaniu połączenia z dyspozytorem wystarczy na klawiaturze wcisnąć kod 55. To tzw. procedura "silent solution". Daje służbom sygnał, że położenie jest krytyczne i trzeba na miejsce natychmiast wysłać pomoc. Dzięki temu można zapobiec tragedii. Jednak w Polsce podobnych rozwiązań próżno szukać.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21260249,ten-nieznany-sposob-na-wezwanie-pomocy-moze-uratowac-zycie.html#MT
I to jest bardzo dobre rozwiązanie. Bo co w przypadku jesli ktos jest samotny a sytuacja niewesoła? 112 owszem,ale jak ktos traci świadomość albo jest na tyle żle aby odpowiedzieć na wszystkie pytania ? Co tu mają słuzby do tego? Lubimy komplikować...