iryska2604
25.01.17, 20:22
Jeszcze jestem oficerem WP, choć pewnie już niedługo… Przeżyłem różne rządy i wielu ministrów, ale nigdy dotąd etos armii, ranga munduru i żołnierski honor nie leżały tak nisko jak obecnie. Wystarczyło niewiele ponad rok, by wszystkie te wartości legły w gruzach. Nie jest to czas dla prawdziwych żołnierzy, dla ludzi honoru. To okres żniw dla koniunkturalistów, osób bez charakteru, bez moralnego kręgosłupa i bez odwagi (nawet tej cywilnej).
Trwa permanentna wymiana dowódców. I wcale nie dotyczy to starej PRL-owskiej kadry. Odium nieprawomyślności ciąży na tych, którzy wyznaczeni byli już w III RP, przez poprzedniego, „niesłusznego” ministra. Ich odwołania odbywają się w skandaliczny sposób. Generałów wzywa na rozmowę niewykształcony młodzieniec Misiewicz, który wręcza im bez słowa wytłumaczenia wypowiedzenia. Pułkownicy w jednostkach czekają na swoją kolej, na pismo z MON, w której są tylko dwa zdania (z dniem dzisiejszym zdejmuję ze stanowiska, a w dniu jutrzejszym polecam stawić się do jakiegoś odległego garnizonu).
natemat.pl/200035,list-oficera-ws-tego-co-wyprawia-sie-w-wojsku-przezylem-rozne-rzady-i-ministrow-ale-nigdy-dotad
I to wszystko sie dzieje przy jednoczesnym wygłaszaniu sloganów o patriotyźmie, wartosciach,honorze ,ojczyźnie...