iryska2604
26.01.17, 19:33
Od kilku dni Amerykanie masowo kupują "1984” George’a Orwella. Nazwanie przez gabinet Donalda Trumpa "alternatywnymi faktami" kłamstw na temat frekwencji podczas imprezy inauguracyjnej najwyraźniej przelało czarę goryczy. Amerykanie będą musieli jakoś zmierzyć z tą nową, wspaniałą Ameryką Trumpa i nic dziwnego, że Orwell jest im potrzebny od zaraz. Nie tylko im. Czy razem uparcie i głupio brniemy na skraj cywilizacyjnej przepaści? Odpowiedź znajduje się w "1984
natemat.pl/200171,ameryka-nie-chce-alternatywnych-faktow-a-my-te-zdania-z-orwella-doskonale-oddaja-mechanizm-dzialania-wladzy-totalnej
Myślozbrodnia to przestępstwo polegające na myśleniu w sposób niezgodny z oficjalną linią Partii. Każdy taki przypadek jest wyłapywany przez Policję Myśli, a podejrzanego ekspresowo uznaje się za winnego i poddaje karze.
To chyba najbardziej znana powieść brytyjskiego prozaika. Pisząc ją Orwell brał za wzór totalitaryzm stalinowski, z którym pośrednio zetknął się podczas wojny domowej w Hiszpanii w 1936 roku. Ucieczka przed oddziałami NKWD, mechanizmy inwigilacji i wszechobecny strach zrobiły na nim tak wielkie wrażenie, że pisarz postanowił opisać swoje doświadczenia w reportażach, a potem, jako antyutopię, w powieści.
I to jest nie do uwierzenia po prostu ,ze przeżywamy powrót takiego - niby wymyślonego systemu.I na dodatek mamy to niejako na własne zyczenie. Teraz Ameryka zaczyna mysleć. Bo jak rozumiec fakty alternatywne? Dokąd zmierza ten świat???