iryska2604
27.01.17, 19:04
"Szukacie sensacji tam, gdzie jej nie ma"
Z relacji świadków wynika, że limuzyna Macierewicza znacznie przekroczyła prędkość. - Ci panowie z górki lecieli ponad 130 km/h, na nic nie zważali. Nawet straż i pogotowie zwalnia na czerwonym, a ci nie zwalniali - jeszcze w środę opowiadał TVN24 jeden ze świadków zdarzenia. Zdaniem opozycji nieprawidłowości w czasie powrotu ministra z Torunia do Warszawy było znacznie więcej. Wg posłów PO limuzynę mogła prowadzić nieuprawniona osoba.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21298363,kownacki-macierewicz-jechal-z-taka-predkoscia-jaka-byla-potrzebna.html#BoxNewsLinkZ2
No i teraz dyskusja - co z tym fantem zrobić. Koledzy z PISU biorą w obronę ministra usiłując zbagatelizować zajście, PO chce skierować sprawę do prokuratury. A co z tego wyniknie?