wikul
30.01.17, 18:09
Zapytaliśmy arcybiskupa, czy kazał "spi****lać" fotografowi. Odpowiedź? Krótka. Potem rzucił słuchawką
Do incydentu miało dojść w sobotę po ingresie arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Po uroczystościach, które odbyły się na Wawelu, zaproszeni goście - m.in. para prezydencka, premier i hierarchowie - udali się na oficjalny obiad do krakowskiej kurii. To właśnie tam czekali na nich dziennikarze.
Jednym z nich był fotoreporter Tytus Kondracki - fotograf miał akredytację na dokumentowanie uroczystości, był także zaproszony na obiad do kurii. Według jego relacji arcybiskup miał odmówić w wulgarny sposób zapozowania do fotografii.
- Czekając na zakończenie obiadu i oficjalnych uroczystości, stałem przed budynkiem i robiłem zdjęcia osobom wchodzącym i wychodzącym z kurii. W pewnym momencie podszedł do mnie widoczny na zdjęciu mężczyzna z odznaczeniami; nie wiem, kim był, ale poprosił mnie o zrobienie zdjęcia jemu i arcybiskupowi. Zaproponowałem, żeby zapozowali do fotografii na tle kurii, ale wtedy usłyszałem „spierd***j" od Głódzia, który w tym czasie wypakowywał prezenty dla nowego arcybiskupa - relacjonuje w rozmowie z portalem Gazeta.pl Kondracki. ...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21312524,zapytalismy-biskupa-czy-kazal-spi-lac-fotografowi-odpowiedz.html#MT2