suender
31.01.17, 13:45
Co się to dzieje, że sportowcy anektują tylko dla siebie przestrzeń publiczną?
Na bazie tego artykułu:
wyborcza.pl/7,154902,21308800,justyna-kowalczyk-szanujmy-sie.html#BoxGWImg
, oraz wypowiedzi J. Kowalczyk:
Justyna Kowalczyk
@JuiceKowalczyk
Takie zdjęcie z Kościeliska. Jaka szkoda, ze w PL wciąż nie potrafi się szanować czyjejś pracy.Trasy biegowe nie są dla saneczek i buciorów😔
Widać jak rozpanoszyli się sportowcy!
W niedzielę byłem z żoną na spacerze wokół pobliskiego dosyć dużego zalewu. Tam jest wąski pas nie porośnięty krzewami, gdzie chodzimy od lat. Teraz cały teren jest zasypany śniegiem i tylko wydeptana ścieżka jest zdatna do w miarę wygodnego chodzenia.
Idziemy sobie wiec tą ścieżka, a tu za nami słyszymy głos oburzonego rowerzysty-krosowca, że blokujemy mu ścieżkę. Wtedy delikwenta żona przeprosiła i razem weszliśmy w śnieg by on mógł przejechać. Kiedy przejechał, wygarnąłem żonie jej nadgorliwość. Powiedziałem, że nie dość żeśmy mu ustąpili miejsca, toś ty go jeszcze przeprosiła! Że przecież to nie jest ścieżka rowerowa i nie wyjeździli ją rowerzyści, lecz wydeptali piesi i chyba oni powinni mieć na niej pierwszeństwo. Niestety do żony nie trafiła ma argumentacja.
Ciekawi mnie czy wszystkie kobiety tak mają?
Pozdr.