iryska2604
31.01.17, 19:27
Mały chłopiec pięć godzin czekał na amerykańskim lotnisku, ponieważ podejrzewano, że mógł stanowić zagrożenie. W terminalu czekała na niego mama, ale to nie był wystarczający argument. Służby działały zgodnie z nowymi prawami Donalda Trumpa.
Na lotnisku Waszyngton-Dulles w poniedziałek doszło do nietypowego zatrzymania. Służby skuły kajdankami 5-latka, który przyleciał do Stanów Zjednoczonych z inną rodziną. Na miejscu czekała na niego mama, jednak malec nie przeszedł przez kontrolę bezpieczeństwa.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21317884,5-latek-skuty-kajdankami-i-zatrzymany-na-lotnisku-mogl-stanowic.html#BoxNewsImgI21&a=66&c=61
To nie do pomyslenia. Ale z tego nic dobrego nie wyniknie - dopiero teraz złe się zacznie.