Dla kogo studia?

09.02.17, 20:43
Aż dziwne, że doniesienia "Dziennika Gazety Prawnej" w tej sprawie nie są dziś w Polsce tematem numer jeden. Bo przecież tytuł ten ujawnia plany Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które mogą sprawić, iż studiować będzie mogła jedynie garstka młodych Polaków. I to przede wszystkim tych najbogatszych!

"Z informacji opublikowanych przez dziennik wynika, że rząd Prawa i Sprawiedliwości rozważa wprowadzenie reformy dzielącej kierunki studiów na regulowane, nieregulowane oraz uniwersyteckie i na tej podstawie ograniczyć znacząco ograniczyć dostęp Polaków do wyższego wykształcenia. Na kierunkach regulowanych i uniwersyteckich ograniczeniem ma być liczba miejsc. Dostęp do pozostałych skutecznie utrudni natomiast zasobność portfeli młodych obywateli i ich rodziców."

Studiować będzie można, i owszem! Nawet za darmo - jeśli będzie się piątkowym i wybitnym maturzystą.
Dla pozostałych będą studia - ale płatne! Może nawet sto tysięcy złotych! Uczelnie otrzymają dotację na określoną, niedużą liczbę bezpłatnych miejsc dla najlepszych. Pozostali muszą liczyć na zasobny portfel rodziców albo dziadków.
Takie są plany.
    • iryska2604 Re: Dla kogo studia? 09.02.17, 21:14
      Narodem trzeba sterować. A do tego naród musi spełniać podstawowe kryterium - musi byc niezbyt madry. I to wszystko.
      • czuk1 Re: Dla kogo studia? 10.02.17, 08:08
        Czyli Gowin wciska swoje liberalne poglądy do praktyki. Wierzyć się nie chce , że taka rewolucja finansowania szkolnictwa/studiów będzie przeprowadzona. Rozumiem - większe unowocześnienie studiów, dostosowanie ich
        profilu i kierunków do potrzeb społecznych/trendów rozwojowych świata, ułatwianie dostępu do studiów dla
        studentów z biednych rodzin. Ale ograniczeń i preferencji w szkolnictwie wyższym nie mogę uznać. Będą szkodliwe.
        • czuk1 Re: Dla kogo studia? 10.02.17, 08:09
          Planowanych ograniczeń i preferencji w szkolnictwie wyższym nie mogę uznać. Będą szkodliwe.
    • car_fox Re: Dla kogo studia? 09.02.17, 22:15
      Kiedys dostep do informacji i nauki byl jedynie w szkole i na studiach i nasze wyksztalcenie zalezalo od naszych zdolnosci, szybkosci uczenia sie czy zdolnosci nauczycieli.. Teraz wszytko co chcemy wiedziec jast dostepne na internecie - sa wyklady , informacjie i 100 roznych podejsc do probelmu tak ze dla chcacego nic trudnego... Jedynie co potrzebne to checi.
      Uczniowie nie potrzebuja korepetytycji ale czas aby zamiast na fejsbuku spedzic poglebiajc wiedze... samemu...
      Tak teraz nie zganiamy na nikogo - do matury mozemy sie sami przygotowac i studia skonczyc nie wychodzac z domu - potrzeba jedynie motywacji. Studiowanie teraz na uniwesytetach ma jedna rzecz ktorej komputery nie zastapia - kontakty osobiste i nauka wspolzycia, wspolptacy, tolerancji itp....
      No teraz kiedys starajc sie o prace na rozmowach pytalismy pracodawce aby nam opwiedzial o zakladzie.. Teraz pracodawca nas pyta co wiemy o zakladzie w ktorym chcemy pracowac. Jak nie wiemy wile to znaczy ze nie odrobilismy zadani domowego. Wszytko jest dostepne ....
    • czuk1 Re: Dla kogo studia? 10.02.17, 08:15
      Wygląda na to, że placówki szkolnictwa wyższego będą źródłem dochodów budżetu państwa . Tylnymi drzwiami wprowadzony zostanie kolejny podatek od ludności. Rodzice oddawać będą państwu 500+, od momentu pójścia
      dziecka na studia, w formie opłaty obowiązkowej za studia.
      • aga-kosa Re: Dla kogo studia? 10.02.17, 09:01
        Czuku, szczera prawda wink
        Syn ma dwóch synów; starszy nie dostaje +500 bo ma +18 i studiuje. Młodszy ma +15 ale wg PiS jest jedynakiem. A rodzice i dziadkowie swoimi podatkami finansują rządowe rozdawnictwo. aga
        • czuk1 Re: Dla kogo studia? 10.02.17, 09:20
          No, na mój ekonomiczny umysø to jest przekrét. To æydowskie nasienie to PiS.sad

          (o tak dziaøa moja klawiatura .... nowego komputera. Muszé go czésto resetowa©
Pełna wersja