Dodaj do ulubionych

Będzie dobrze, czyli Zenek na miarę naszych czasów

15.12.19, 19:00
Na szczęście kończy się już to zamieszanie z Noblem i wraca normalność. A wraz z nią Zenek Martyniuk.

Noblistka wróciła ze Sztokholmu, a w rejonach, w których rozlokowane są wyższe sfery, rozległ się ni to szloch, ni to spazm, a tak naprawdę głośne westchnienie ulgi. Bo dla wyższych sfer sprawa powoli się zamyka, a być może – kombinują wyższe sfery – wkrótce pójdzie w zapomnienie.

I nikt nie będzie się musiał tłumaczyć, dlaczego podczas ceremonii wręczenia Nagrody Nobla obecni byli ambasadorowie krajów pochodzenia laureatów oprócz ambasadora polskiego. A sprawa jest prosta – nie mamy takiego w ważnym unijnym kraju od półtora roku. Być może dlatego, że żaden kandydat nie przeszedł arcytrudnego testu polegającego na bezbłędnym wypowiedzeniu zdania: „I cóż, że ze Szwecji?”.
Wicepremier Gliński nie będzie już musiał natężać rozwibrowanych strun swego przepastnego intelektu i pracowicie wyłuszczać, jakie tematy obowiązkowo by poruszył on sam, gdyby mu przyszło wygłaszać mowę noblowską.

Mowny jak pepesza wicepremier Sasin zostanie zwolniony ze składania ważnych politycznych deklaracji: „Nie czytałem żadnej książki Olgi Tokarczuk i nie zamierzam przeczytać”. Raz na zawsze będzie miał odpuszczony przymus mozolnego uzasadniania tego solennego przyrzeczenia: „To nie jest literatura, która mnie jakoś tam szczególnie pociąga”.
Nawet naburmuszony minister edukacji zapomni za chwilę o wymuszonej przez okoliczności obietnicy, że ewentualnie przyjmie na audiencji Tokarczuk, jeśli ta będzie o ów zaszczyt usilnie zabiegać. Choć – jak bąknął posępnie – „nie wiem, czy jest taka potrzeba”.

Życie wróci w stare koleiny. I już w święta misyjna telewizja da dwugodzinny występ piosenkarza Zenka. Potem zaśpiewa on w programie sylwestrowym. A w lutym przyszłego roku prezes Kurski uraczy nas filmem biograficznym o Zenku finezyjnie zatytułowanym „Zenek”. Będzie dobrze.

A nawet jeszcze lepiej. Bo trawestując słowa klasyka: „Wiesz, co robi ten Zenek? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest Zenek na skalę naszych możliwości”.

I dlatego raduje nasze serca akt strzelisty, wykrzyczany w ekstazie pod adresem piosenkarza przez prezesa telewizji państwowej: „Ekscelencjo! Genialne! Genialne! […] Dosyć z tą hipokryzją, że to jest jakiś gorszy gatunek”.

To nie jest żaden gorszy gatunek, tym bardziej że według niezachwianego przekonania prezesa piosenkarz Zenek „To geniusz i wielki muzyk. […] Tak jak mamy Góreckiego, Pendereckiego, Lutosławskiego […] tak i mamy disco polo”.

Rzecz jasna trzpiotowaty prezes powiedział to, co powiedział, zanim zdążył pomyśleć i dlatego Zenka w sposób niezamierzony okropnie ukrzywdził.
Bo czy Mikołaj Górecki byłby w stanie skomponować muzykę do tak trudnego tekstu: „Z akacji liści wróżę los, o-o-o-o-o-o-o-o i śpiewam ci na cały głos”.

Ile bezsennych nocy musiałby strawić Witold Lutosławski, by ubrać w skoczną melodię słowa: „Chcę pierścionkiem być na twoim palcu, mała, byś mnie ciągle zdejmowała i wkładała”.

A Krzysztof Penderecki bezowocnie zmagający się z frazą „Przekornego losu”: „Raz mi z tobą dobrze, a raz mi zupełnie źle, o-o-o”.

Przecież – pouczmy surowo prezesa – to, co dla wspomnianej trójki byłoby praktycznie nieosiągalne, Zenkowi po prostu wychodzi spod palca.
Zatem wracajmy do naszej normalności i napawajmy się nią. Smacznego.

wyborcza.pl/7,75968,25514511,bedzie-dobrze-czyli-zenek-na-miare-naszych-czasow.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.1.glowka
Nie wiem czy wszyscy tu piszący mają Wyborczą i na wszelki wypadek wklejam. Usmiałam sie setnie.


--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Obserwuj wątek
    • estella50 Re: Będzie dobrze, czyli Zenek na miarę naszych c 15.12.19, 19:16
      Ja też! Jak sobie wyobraziłam światowej sławy (ale raczej w tym gorszym sorcie) Krzysztofa Pendereckiego komponującego do ...o-o-o. No nie, jednak nie uchodzi na taką aż mękę skazywać twórcy.

      Taka jest jednak filozofia rządu. Działać na poziomie i odpowiadać na potrzeby elektoratu z niższym wykształceniem i niewygórowanymi ambicjami w każdej dziedzinie. To jest przecież ich elektorat, to będą go dopieszczać, żeby pamiętał na wyborach, kto im Martyniuka puszcza. I niech sobie główki ten elektorat nie męczy myśleniem o sądach, Konstytucji, czy jakimś Basiaku.
    • m.y.q.2 Re: Będzie dobrze, czyli Zenek na miarę naszych c 16.12.19, 12:31
      Dzięki Irysko za artykuł. Nie prenumeruję Wyborczej, więc zwykle tylko parę zdań z artykułów tam zamieszczanych trafia do mojej świadomości.
      Na temat Zenka M. nie wiem nic, dopiero teraz się dowiedziałam, że on spec od prostackiego disco polo. Tak mi procentuje brak telewizora, niesłuchanie radia i nieczytanie kolorowych pisemek. Same przody!
      Hm, kultury w TVP na wagony. wink


      --
      Wierzę tylko w zdementowane wiadomości. Winston Churchill

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka