Dodaj do ulubionych

Nowa Huta i Romowie, czy ktos pamieta?

07.05.20, 10:48
Aktualny artykul na temat Romow, ktorzy czuja sie wykluczeni ze spoleczenstwa... A przeciez eksperyment w Nowej Hucie byl udany. Sama spotkalam w Szwecji dziewczynki romskie, ktore niedawno tu przybyly: swietnie mowily po polsku i mialy wzorowo prowadzone zeszyty. One byly wlasnie z tych rodzin, ktore kiedys zmuszono
do integracji... i dobrze na tym wyszly!

Czytalam tez wspomnienia rektora szkoly za czasow komunizmu(?) w Rumunii. Pisal, ze wprowadzono obowiazek szkolny dla dzieci romskich i to przynioslo rezultaty. Wiele z dzieci ktore uczyl, poszlo do liceum, a nawet na studia... Potem czasy sie zmienily a z nimi widocznie takze obowiazek chodzenia do szkoly dla dzieci romskich... ktore pod wplywem rodzicow wrocily do tradycji.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,173952,25923331,romowie-z-koszar-od-lat-zyja-w-szambie-ktore-splywa-z-polozonego.html#s=BoxOpMT
Obserwuj wątek
      • pia.ed Nowa Huta i Romowie, czy ktos pamieta? 08.05.20, 16:29
        grrrrw napisała:
        > Potrafią mówić po polsku, szybko nauczyły się po szwedzku.
        > A jak dorosną, to w urzędowych sprawach udają, że nie potrafią.



        Niestety zadnej z moich romskich uczennic nie udalo mi sie uczyc tak dlugo, abym miala pojecie o ich umiejetnoscach w zakresie jezyka szwedzkiego, bo jednak tradycja zwyciezyla wink
        Te ktora najlepiej pamietam uczylam tylko dwa miesiace, na poczatku siodemej klasy, czyli miala wtedy 13 lat...

        Z dnia na dzien przestala przychodzic na lekcje, a od jej szwedzkiej wychowawczyni dowiedzialam sie,
        ze matka zabrala ja ze szkoly, bo obawiala sie, ze ja porwa, a byla to sliczna dziewczyna.

        Spotkalam ja pol roku pozniej, w centrum handlowym; byla jeszcze zima i gdyby sama do mnie nie podeszla., to bym jej nie poznala. Na nogach szpilki na bardzo wysokim obcasie, ubrana w drogie futro, i obwieszona zlotem. Z radoscia oznajmila, ze wyszla za maz w Sztokholmie, a w Malmö jest w odwiedzinach u mamy. Wg rocznika powinna miec wtedy 14 lat... skonczone lub nie...
              • iryska2604 Re: Romowie, czy ktos pamieta? 08.05.20, 21:04
                Chodziliśmy -ciekawskie dzieciaki - podglądać .Wieczorkiem juz ognisko płonęło , coś tam Cyganki gotowały na tym ogniu, dzieciaki biegały a taki gruby stary Cygan palił długaśną fajkę. Tak nas to fascynowało...
                      • pia.ed Romowie, czy ktos pamieta? 14.05.20, 23:49
                        W drugiej polowie lat 60-tych pracowalam w szkole we Wroclawiu i do naszego regionu nalezaly dzieci romskie mieszkajace w taborach... ale nikt ich nigdy nie widzial i nawet nie probowal sciagnac do szkoly.
                        Z tych czasow pamietam co mowiono o wprowadzonym "osiedleniu" w 1965 roku: na poczatek panstwo dalo Romom do dyspozycji mieszkania w roznych czesciach Polski, gdzie mogli sie na jakis czas zatrzymac, np. na zime, a potem znow ruszali w droge... Nie wiem ile w tym prawdy.

                        Z Nowa Huta byla zupelnie inna sprawa: dostali mieszkania, prace, a dzieci obowiazkowo musialy uczeszczac do szkoly. Wlasnie z Nowej Huty mialam dwie uczennice blizniaczki, chyba w osmej klasie. Ich matka wyszla za Polaka w Malmö. Tez dlugo ich nie uczylam, bo przeprowadzily sie do innej dzielnicy.
                        Jedna z nich spotkalam po dziesieciu latach. Byla samotna matka dwojga dzieci, nie pracowala... Od socjalu
                        dostala 4 - pokojowe mieszkanie w dobrym punkcie miasta, ale je komus wynajela wink Z dziecmi i jakas inna osoba(?) mieszkala w dwupokojowym mieszkaniu w dzielnicy typowo cudzoziemskiej. Jej siostra blizniaczka wrocila do Polski i pracowala w kwiaciarni w Krakowie.
                        • ewa9717 Re: Romowie, czy ktos pamieta? 15.05.20, 09:39
                          To były bardzo trudne lata, w ciągu kilku lat kazano Romom przeskoczyć nad ich wielowiekową tradycją i stylem zycia. Ja z mojego pipidówka zasiedlonego w większosci przez samoswoich zza Buga pamiętam z wczesnych lat sześćdziesiątych rodzinę, która swoje potrzeby fizjologiczne załatwiała za stodołą, choć mieli poniemieckie mieszkanie z łazienką, po prostu nie miesciło im się w głowie, że mozna srywać w domu. Trochę trwało, zanim się przekonali. A przecież to byli Europejczycy, królewski szczep piastowy itepe wink
    • krakkrakusek1au Re: Nowa Huta i Romowie, czy ktos pamieta? 04.06.20, 05:57
      Był rok 1976. Na budowie osiedla Kozłówek w Krakowie nadzorowalem dwie brygady tynkarzy. Jedna brygoda Polaków liczyła 7 tynkarzy i w ciágu miesiáca otynkowała 7000 m2 powierzchni. Druga brygada Romów liczyła 10 tynkarzy i w tym samym czasie otynkowała tylko niecałe 1000m2. Po Romach trzeba bylo wszystko poprawiac. Kiedy zaplaciłem im odpowiednio za pracę to grozili mi pozbawieniem życia. Ze strachu natychmiast wyjechałem na Hutę Katowice. Moje doświadczenia z nimi w Nowej Hucie sá nieprzyjemne.
      • pia.ed Re: Nowa Huta i Romowie, czy ktos pamieta? 04.06.20, 09:46

        Krakusek, Ameryki nie odkryles wink
        W latach 70-tych Szwecja przyjela rodziny Romow, ktorzy uciekli z Polski przed przesladowaniami(?). Otrzymali piekne duze mieszkania i pieniadze na ich wyposazenie we wszystko co chcieli, nawet zmywarki do naczyn.
        Dla mezczyzn zorganizowano kurs lutowania garnkow, ktory mial byc takze mozliwoscia nauczenia sie jezyka szwedzkiego. Przez pierwsze dni przychodzili wszyscy stemplujac swoje karty obecnosci. Wkrotce
        ilosc kusantow zaczela sie kurczyc , choc "na papierze" wszystko sie zgadzalo, bo stemplowali karty za kolegow.
        Po dwoch tygodniach na kursie nie bylo juz ani jednego!
        W tym czasie uczestniczenie w kursie Posrednictwa Pracy mialo te zalete, ze za uczestnictwo nie tylko mialo sie placone, ale mialo sie takze oplacony czynsz za mieszkanie!
        No ale tej grupie to sie nie oplacalo, bo socjal i tak wszystko oplacal, a oni jako postawowe zajecie mieli nielegalny oczywiscie, handel samochodami!
        Tak jest w Szwecji do dzis, po 40 latach ... z tym ze starsi dalej handluja samochodami, a mlodziez przerzucila sie na bardziej oplacalna sprzedaz narkotykow.


        krakkrakusek1au napisał:

        > Był rok 1976. (...) Moje doświadczenia z nimi w Nowej Hucie sá nieprzyjemne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka