Dodaj do ulubionych

PiS: chamska hołota z ust prezesa jest słuszna

05.06.20, 18:34
Borys Budka i Rafał Trzaskowski (KO) zażądali w imieniu milionów Polaków przeprosin za określenie "chamska hołota", jak nazwał opozycję Jarosław Kaczyński. Lewica zgłasza wniosek do komisji etyki poselskiej, ale prezes PiS przepraszać nie zamierza.

wyborcza.pl/7,75398,26007786,pis-chamska-holota-z-ust-prezesa-jest-sluszna.html#S.koronawirus-K.C-B.1-L.1.duze
W czwartek w nocy, gdy grupa polityków PiS wraz z Kaczyńskim rozmawiała i przeszkadzała posłom opozycji w trakcie debaty nad odwołaniem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, uwagę zwrócił im Budka. - To nie jest pana folwark, prezesie - stwierdził lider KO. - Takiej hołoty chamskiej to jeszcze nikt nie widział w Sejmie - odpowiedział Kaczyński, kierując się ku opozycji.Przemawiająca wówczas Barbara Nowacka (KO) stwierdziła z mównicy ze zdziwieniem: “Mam wrażenie, że zostaliśmy nazwani hołotą”. Prowadzący akurat obrady wicemarszałek Ryszard Telecki (PiS) - wobec zamieszania i pytań ze strony opozycji, “czy my jesteśmy hołotą” - zarządził przerwę. Ani razu nie upomniał jednak samego Kaczyńskiego.
Po przerwie Nowacka wróciła na mównicę. Stwierdziła, że właśnie ukazała się arogancja władzy. Podkreślała, że 10 kwietnia nie mogła wejść na cmentarz Powązkowski, gdzie jest pochowana jej matka - ofiara katastrofy smoleńskiej, a mógł to zrobić Kaczyński. Bo „twój ból jest lepszy niż mój” - tak nawiązała do słynnej piosenki Kazika.

Prezes PiS wobec skandowanego “Przeproś!” mruknął tylko: “Was, jeszcze czego!”, ale zszedł z podwyższenia prezydialnego i usiadł na swoim miejscu. Wicepremier Jadwiga Emilewicz, która stała tuż obok Kaczyńskiego, pytana o „chamską hołotę” odparła, że nic nie słyszała. Zdziwiona tym Nowacka stwierdziła, że słyszała, choć stała dużo dalej. Postawę PiS nazwała “lepsizmem”, a polega ona na arogancji władzy.

Kaczyński ponad trybem

W piątek na konferencji prasowej w Oświęcimiu Budka i Trzaskowski odnieśli się do słów prezesa PiS w Sejmie. - Mieliśmy gest posłanki Lichockiej i wszyscy go widzieli, a od wczoraj mamy sformułowanie Jarosława Kaczyńskiego. Żądamy przeprosin, żądamy przeprosin dla milionów Polaków, w stosunku do których wyraził swoje słowa pan Jarosław Kaczyński. Mamy tego dość - podkreślał Budka.
W Oświęcimiu w spotkaniu uczestniczył Sebastian K., który został oskarżony w 2017 r. o staranowanie swoim seicento rządowej limuzyny premier Beaty Szydło mknącej w nocy przez miasto. Sebastian K. nie przyznaje się do winy, trwa proces. - Wczoraj prezes Kaczyński pokazał swój stosunek do ludzi takich jak Sebastian, do rodziców Igora Stachowiaka [zmarł rażony paralizatorem w jedym z wrocławskich komisariatów policji; sprawę zaczęto wyjaśniać dopiero po reportażu TVN 24] - dodał Budka.

W Sejmie posłowie Lewicy zapowiedzieli, że jeszcze w piątek zostanie złożony wniosek do komisji etyki poselskiej w sprawie zachowania Kaczyńskiego. Dariusz Wieczorek przypomniał, że słowa prezesa PiS nie były skierowane do parlamentarzystów Lewicy, ale jego partia będzie reagowała na każde obraźliwe słowa, szczególnie w Sejmie. Wiceszef klubu Tomasz Trela ocenił, że „chamska hołota” to obelga pod adresem tych, którzy wybierali opozycję 13 października 2019 r. - Powinien przyjść taki moment i taki czas, że w polskim parlamencie nie będzie świętych krów, poseł Jarosław Kaczyński nie będzie świętą krową - stwierdził Trela.
Dwa lata temu Kaczyński został przez komisję etyki ukarany zaledwie upomnieniem za to, że pod adresem posłów opozycji, wchodząc na mównicę “bez żadnego trybu”, wykrzykiwał, że to “mordy zdradzieckie” i “kanalie”, oraz oskarżał ich o zamordowanie brata, prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Prezes PiS w ten sposób odpowiadał na przemówienie Budki zwracające uwagę, że Lech Kaczyński jako prezydent miał szacunek do prawa i nie pozwoliłby na demolowanie sądów, jak czyni to Zjednoczona Prawica.
Za to posłowie opozycji są notorycznie karani, głównie nie przez komisję etyki, lecz przez marszałka Sejmu. Zgodnie z nowym regulaminem wprowadzonym przez PiS ma on prawo obniżać uposażenie posła, jeśli uzna, że “naraził godność izby”. Takim narażeniem godności było np. zwrócenie się do marszałka Marka Kuchcińskiego słowami “panie marszałku kochany” przez Michała Szczerbę (KO) w 2016 r. W 2017 r. Kuchciński siedem razy ukarał Sławomira Nitrasa (KO) obniżeniem uposażenia poselskiego - w jednym przypadku powodem była próba złożenia wniosku formalnego, którego marszałek za wniosek nie uznał.

Terlecki o chamstwie opozycji

Podczas pierwszej rozprawy wobec Kaczyńskiego przed komisją etyki poseł Włodzimierz Bernacki (PiS) twierdził, że lider Zjednoczonej Prawicy wcześniej był wielokrotnie atakowany, a podczas posiedzenia Sejmu prowokowany. Teraz Kaczyński też jest broniony przez swoich parlamentarzystów. Marcin Horała w Radiu Plus stwierdził, że odpowiedź prezesa PiS była spowodowana tym, że Budka i posłowie opozycji zaczęli “biegać i skakać po sali”. Mówił, że sprawdził znaczenie słowa hołota i nie jest ono wulgarne. Na koniec podkreślił, że było to określenie adekwatne do zachowania opozycji.

Najdalej poszedł wicemarszałek Terlecki, który proszony o komentarz do „chamskiej hołoty” powiedział: - Chamstwo opozycji staje się nie do wytrzymania.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wkleiłam całość bo nie każdy ma Wyborczą a artykuł wart przeczytania. Przekroczyli juz wszelkie granice.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka