Dodaj do ulubionych

Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach .....

12.09.20, 13:27
1. Kim byli Wasi rodzice, dziadki, pradziadki ew. dalej .... ?

Podpytania:

a) Kim byli z zawodu, jakiego wyznania byli, jakie zdolności posiadali, ile mieli dzieci, itp., .... ?
b) Czy byli bogaci, albo biedni, albo takie sobie średniaki?
c) Czy mieli jakieś koneksje rodowodowe, z krajami ościennymi?
d) Gdzie mieszkali, a jak nie chcecie szczegółowo, to przynajmniej w jakiej dzielnicy kraju pomieszkiwali.
e) itd. , .......

Zapraszam do zwierzeń.

Wasz Suender.
Obserwuj wątek
      • suender Re: Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach 13.09.20, 09:57
        Iryska2604:

        > Nie znajdziesz chyba na tym forum chętnych , mało nas tu zostało.

        1. Najpierw bardzo dziękuję za komentarz do mego wątku.

        2. Że nas jest mało, - to smutna prawda.

        Natomiast merytorycznie to chciałbym nawiązać mą refleksją do poniższego artykułu:
        gwiazdy.wp.pl/irena-dziedzic-nie-doczekala-sie-nagrobka-zakonnice-kupuja-jej-znicze-z-datkow-6441541497600129a

        "Irena Dziedzic zmarła rok temu w niewyjaśnionych okolicznościach. Dopiero kilka tygodni później zorganizowano jej pogrzeb. Dawna gwiazda telewizji nie miała nikogo, kto zadbałby o jej godny pochówek."


        Jak tak mogło być, że o pochówek wielce znanej telewizyjnej Divy nie miał kto zadbać?
        Przecież I. Dziedzic prowadziła bujne życie towarzyskie w bogatych kręgach rodzin warszawskiej bohemy, a nawet pośród elity ówczesnej władzy. Obracała się razem z nobliwymi baronami z TV (na Woronicza).
        Oprócz tego miała rodzinę, z której wyszła, pewnikiem była kogoś ciotką, czy nawet świadkiem przy Chrzcie, albo na ślubie.

        Skoro umarła z długiem na 700 tys. to też maiła swoich życzliwych żyrantów na takie astronomiczne pożyczki (zwykły Kowalski by tak wiele nie był w stanie pożyczyć!).
        No może syna co miała z (niby) Cyrankiewieczem (psychicznie i fizycznie bardzo upośledzonego), do tych nie można zaliczyć, - ale krewnych Cyrankiewicza, - na pewno tak.

        Gdzież są oni wszyscy, - no gdzie ???????
        Żaden nie napisał jej biografii, żaden nie zajrzał do jej dzienniczka, co podobno prowadziła?
        Żaden nie pokwapił się sprawdzić w USC i Księdze parafialnej, jakich miała rodziców, i najbliższych krewnych?

        Stąd moje teraz pytanie w eter:
        Czy człowiek przychodzi na Świat zupełnie incognito, że rodzi się w rodzinie, która do niego nie należy, ani on do niej?
        Czy człowiek jest zupełnym samotnikiem na planecie Ziemia? Czy odchodząc na drugi brzeg Styksa (cha, cha, co za piękne słowo!) człowiek pozostawia za sobą ŻADEN ślad, a jak pozostawia jakiś maleńki, to nie godny zauważenia?

        Nie bez kozery zatem założyłem ten wątek, by sprawdzić, ilu jest takich pośród Nas, co myśli bardziej po człowieczemu, że chce nie być anonimowych biegnącym punktem na ponadziemskim sklepieniu, co pojawia się i znika w niebycie, jak błędna kometa?

        Pozdrawiam niedzielnie.
        Wasz Suender.
        • iryska2604 Re: Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach 13.09.20, 11:44
          No a kim własciwie jesteśmy? I po co zyjemy? Moze tylko po aby przedłuzyc gatunek? I czy ktoś nam pisze scenariusze? Na te pytania nikt nam nie udzieli odpowiedzi ...Wydaje sie kazdemu ze jest ważny - tylko czy nie jest tak że jeśli jest to więcej dla siebie? A pamięć o nas przetrwa lub nie,zależy wszystko od tego czy mamy rodzinę i czy rodzina kultywuje tradycję pamieci o przodkach, zmusić do tego nie sposób. Akurat jestem w takim momencie ze musiałam zlecić kamieniarzowi naprawę nagrobka mojego syna bo normalnie zaczął sie zapadać - ziemia u nas jak ser szwajcarski (kopalnie miedzi) i na dodatek piasek. A gdy ja zamknę oczy to nie wiem , za dalszą rodzine nie ręczę.I tak to jest. Moja babcia ze strony Ojca swe kości zostawiła na zsyłce w Kazachstanie, dziadek nawet nie wiem gdzie na kresach a o rodzinie ze strony Mamy nie wiem nic.Wojna ich strasznie wszystkich przetasowała. No i tak to jest ,czasem myslę że Czesi mają zdrowsze podejście, mogą sobie urnę z prochami postawić w ogródku czy na parapecie, u nas od wieków martyrologia. Moze powinno się prochy rozsypywać?
          • dociek Re: Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach 13.09.20, 12:23
            Ponieważ to Suender zainicjował, nie rozszerzę tego wątku.
            Tyle, co napiszę, że wspomnienia rodzinne po mieczu pochodzą z przełomu XVIII/IXX wieku, a po kądzieli z połowy XVIII. Poza tym, terytorialnie obejmują wschodnie ziemie dawnej Polski, od Inflant przez Litwę, Ruś po Wołyń i Podole oraz obecną wschodnią Polskę.
            • suender Re: Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach 13.09.20, 12:59
              dociek:

              > Ponieważ to Suender zainicjował, nie rozszerzę tego wątku.

              1. Najpierw bardzo dziękuję za komentarz do mego wątku.

              2. Obawiam się, że na razie rozszerzanie twego wątku jest za wczesne.
              Najpierw musimy sobie poradzić, w temacie co już jest naszkicowany.

              Wasz Suender.
            • estella50 Re: Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach 13.09.20, 13:26
              Przeczytałam słowo wstępne założyciela wątku. Ostatnie co mogłabym uczynić, to zwierzyć się jemu akurat z pochodzenia, wyznania (!), majątku itp itd mojej rodziny.
              Ponadto nie będę sobie psuła dobrego nastroju wchodzeniem z nim w jakąś wymianę zdań. Bezcelowe i bezefektywne.
              A ponieważ wszędzie go pełno, to ja czasowo wyłączam się z pisania. Przepraszam Irysko, ale to absolutnie nie dotyczy Ciebie smile
              • suender Re: Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach 13.09.20, 18:37
                Estella50:

                > Ostatnie co mogłabym uczynić, to zwierzyć się jemu akurat z pochodzenia, wyznania (!),
                > majątku itp itd mojej rodziny.

                Fakt!, to moja wina, że w zagajeniu nie napisałem, że podejście do historycznych opisów może być wariantywne. Znaczy się, co kto chce chronić ze swych tajemnic rodowych, to powinien chronić, - koniec kropka.

                > Ponadto nie będę sobie psuła dobrego nastroju wchodzeniem z nim
                > w jakąś wymianę zdań.

                Po prawdzie: Wchodzenie w wymianę zdań (pomiędzy forumowiczami w tym wątku) nie było moją intencją, a raczej indywidualne beznamiętne relacje z przeszłości.
                Z pewnością komentowanie czyichś historii rodzinnych nie powinno być tu mile widziane (to są sprawy zbyt intymne), - a już komentowanie złośliwe to już w ogóle nie!

                Nie wiem czy wystarczająco jasno wyklarowałem Forumowiczce Estelli50, ale starałem się uczciwie podejść do Jej wątpliwości.
                Myślę, że kiedy niniejszy wątek się bardziej rozwinie, to porozumienie będzie jeszcze lepsze, - czego Jej i sobie życzę.

                Pozdrawiam wieczornie.
                Wasz Suender.
          • suender Re: Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach 13.09.20, 13:23
            Iryska 2604:

            > I po co zyjemy? Moze tylko po aby przedłuzyc gatunek?

            Niestety, ale tezę o PRZEDŁUŻENIU GATUNKU naukowcy już dosyć dawno całkowicie odrzucili.
            Oparli się na fakcie, że dziejstwo biologiczne (w tym też tzw. ewolucja) nie jest bytem rozumnym, więc nie jest w stanie wybierać sobie celów, do których ma podążać.
            Taką wiedzę ma oczywiście nasz Dociek, gdyż ma zacięcie naukowe.
            Natomiast jako skrót myślowy to niektórzy coś takiego mocno tolerancyjnie akceptują (tak też myśli np. moja żona, - ot co.).

            > I czy ktoś nam pisze scenariusze?

            Ja raczej jestem iż w 90% scenariusz piszemy sobie sami (patrz Wolna Wola).

            > A pamięć o nas przetrwa lub nie,zależy wszystko od tego czy mamy rodzinę i czy
            > rodzina kultywuje tradycję pamieci o przodkach, zmusić do tego nie sposób.

            W refleksji o Irenie Dziedzic, zwróciłem uwagę iż nie tylko rodzina, ale i sąsiedzi, przyjaciele, i całkiem obcy dobrzy ludzie, co docenili nasze osiągnięcia i pomoc zmarłego mają możliwość pielęgnowania pamięci po zmarłym. Tego właśnie brakuje mi w przypadku Divy Dziedzic. Szkoda, że się Szefowa do tego aspektu nie odniosła ........

            Wasz Suender.
    • suender Re: Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach 13.09.20, 18:19
      A tu kolejny link w temacie:
      zwierciadlo.pl/psychologia/jak-historie-przodkow-wplywaja-na-nas

      Jak historie przodków wpływają na nas?

      Wiedza o przodkach daje zakorzenienie w życiu, ale też pozwala wyjaśnić dręczące nas problemy czy choroby. Sprawdź, czego się dowiesz o sobie, poznając życie babki i prababki.

      Wiele osób nie wyobraża sobie rodzinnego niedzielnego obiadu bez kilku rzeczy: rosołu, kompotu i sporej porcji mądrości. „Ty to jesteś kropka w kropkę jak ciocia Helenka, też taka powsinoga była, po świecie ją nosiło, i co? I została starą panną bez niczego”, „Mówiłam ci, że z wujkiem Zenkiem nie ma co wchodzić w układy, to jest czarna owca, zakała całej rodziny”, „Jak tak na ciebie patrzę, to już sama nie wiem, po kim to masz, bo na pewno nie po nas!”.


      Wasz Suender.
      • suender Re: Co kto wie o swoich przodkach, oraz teściach 15.09.20, 09:17
        suender:

        > www.rmf24.pl/fakty/polska/news-smierc-ireny-dziedzic-zarobaczone-mieszkanie-emerytura-zajet,nId,4728900

        "Pani Basia" - jak zeznała - przygotowała dom Ireny Dziedzic na jej powrót ze szpitala. Z jej zeznań wynika, że w domu na Saskiej Kępie nie było pościeli ani łóżka. Mieszkanie było brudne, zarobaczone, panował fetor, nie było ani jednej rzeczy nadającej się do ubrania. Naczynia były brudne, kuchenka gazowa uległa rozszczelnieniu i ulatniał się gaz - zeznała."

        Jak to zrozumieć? Ta znana Diva miała przecież bardzo liczne grono fanów i fanek, - i oni pozwolili na to, że na starość żyła w tak urągających godności człowieka warunkach. To po prostu NIEBYWAŁE!

        Wasz Suender.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka