Dodaj do ulubionych

Pepipki zrobili sąsiadom wstręta za inwazję -68r.

19.09.20, 16:26
Pepipczki zrobili sąsiadom ze wschodu i północy WSTRĘTA za inwazję -68r.
www.rp.pl/Historia/191229570-Prezydent-Czech-ostro-krytykuje-Moskwe-w-sprawie-rocznicy-Praskiej-Wiosny.html
Wasz Suender.
Obserwuj wątek
        • aga-kosa Re: Pepipki zrobili sąsiadom wstręta za inwazję - 19.09.20, 19:29
          Trzeba przyznać, ze sąsiadom z południa "pomogliśmy" w 1968. Miałam kilku znajomych, którzy wtedy w wojsku jeździli z "pomocą".
          Wtedy nie zatrzęsła się Europa i świat to olał raczej - bo jakiż interes można było uzyskać w Czechosłowacji?
          15 marca w 1939 Hitler napadł na Czechosłowację i też to światu było obojętne.
          Pepik to potoczne, nieco obraźliwe określenie Czecha.
          Pepik to lekceważące określenie obywatela Czech.
          Nie podoba mi się określenie naszych współobywateli mianem "Polaczków" aga
          • suender Re: Pepipki zrobili sąsiadom wstręta za inwazję - 19.09.20, 20:17
            aga-kosa:

            > Pepik to lekceważące określenie obywatela Czech.
            > Nie podoba mi się określenie naszych współobywateli mianem "Polaczków" aga

            Co lekceważące, co obraźliwe, co się nie podoba, to tylko subiektywne (indywidualne) odczucie.
            Takie coś się wie od dorosłości.

            Nie wiem skąd ostatnio tyle nagle obraźliwców się znalazło?
            To oczywiste, że na poważnie do niby "obraźliwego" np. Murzynka Bambo, nie można podchodzić.
            Oto kilka wpisów o nadużywaniu OBRAŻALSKOŚCI:

            "Ojejku jejku. Ja proponuje żeby nie używać tytułów naukowych bo to obraża ludzi po podstawówce."

            "Nie macie innych problemów jak łapanie za słówka? Murzyni może na nas mówią białasy i co? Mnie to nie obraża, mam to gdzieś. Chory świat"

            "Od teraz dr i prof to dla mnie mega obraźliwe skróty"

            "no nieźle goście wpadają do nas i jeszcze mówią nam że nasz język się im nie podoba. Do albinosa nikt się nie rzuca a to słowo tez nie określa narodowości. Może przestaniemy używać w ogóle języka bo jednemu drugiemu murzynowi kojarzy się źle. Powiem wam coś jeszcze po przeczytaniu tego artykułu przestałem lubić murzynów skoro im nie podoba się mój język i wydaje im się że to obraźliwe słowo to tylko pokazuje ich problemy ze zdrowiem psychicznym. Jak w USA stosuje oficjalnie policja następująca kwalifikacje używana codziennie Blacks Whits Yellows. Dotyczy właśnie rasy żeby szybko definiować zagrożenie. Ja proponuję żeby zostali Michaelem Jacksonem on się zrobił biały i problem murzyna zniknął."


            To stąd:
            www.o2.pl/informacje/czy-slowo-murzyn-jest-obrazliwe-komentarz-rady-jezyka-polskiego-6542537553668672a

            Wasz Suender.
              • aga-kosa Re: Pepipki zrobili sąsiadom wstręta za inwazję - 19.09.20, 23:10
                Moi rodzice przykładali wagę do tego, jak my mówimy o naszych znajomych. Nie pozwalał ojciec o Niemcach mówić Szwaby, o Rosjanach Kacapy, o Czechach Pepiki. Myślę, że nie było w tym żadnej nadwrażliwości - bo ojciec dostał w cztery litery od Niemców w czasie wojny i od Rosjan - kiedy musiał w Archangielsku "budować socjalizm".
                Kiedy z siostrami buntowałyśmy się, ze nie będziemy uczyć się języka rosyjskiego, a potem niemieckiego - powiedział nam, że dzięki znajomości języków wroga - przeżył.
                Sandauer, proszę nie rób mi wymówek o nadwrażliwości, ja tak zostałam wychowana. aga
                • suender Re: Pepipki zrobili sąsiadom wstręta za inwazję - 20.09.20, 08:27
                  aga-kosa:

                  > Sandauer, proszę nie rób mi wymówek o nadwrażliwości, ja tak zostałam wychowana. aga

                  Jeżeli uraziłem to przepraszam, - bo faktycznie szacunek dla sąsiadów jest ważny.
                  Mnie chodziło o coś zgoła innego, - o nagły wysyp nadwrażliwców (nie ludzi uczciwych wobec bliźnich), którzy widzą zło prawie we wszystkich zwrotach, które przez całe lata (nawet wieki) funkcjonowały w języku na prawach neutralności, zdrobnień, pieszczotliwości. Nakręcanie przez media tej sprawy, włączenie się doń niektórych spolegliwych językoznawców (patrz mój link) dolewają oliwy do ognia, - do czego to ma doprowadzić?
                  Co gorsze: Coraz więcej ujawnia się osób co na własną rękę chcą dyktować, które słowa trzeba na indeks zakazanych wpisać, bo im się wydają obraźliwe, czy ośmieszające. Ileż wtedy musiało by się takich prywatnych indeksów pojawić, - i kto miałby czuwać nad ich przestrzeganiem, POLICJA?
                  Czy to nie jest doprowadzanie do absurdu takiego nadętego Savoir-vivre(u)?

                  Popatrz Droga Ago: Życie i język są takie jakie są i lecą swoimi torami, bo tak musi być, - a tak jest dobrze.
                  Najpierw sugeruję zastanowić się, jak tworzyły się nazwiska (imiona też) , na przestrzeni setek lat:
                  Któraś rodzina dostała nazwisko Smolarz, inna Cipa, jeszcze inna Gnojowy, a jakaś daleko inna Pajac.
                  W/w rodziny żyły sobie spokojnie przez nawet kilka wieków, - aż nagle ktoś im wmówił iż mają brzydkie nazwiska.

                  Będąc w średniej szkole dwie ławki obok siedział najlepszy uczeń w klasie o imieniu Alfons. Kilku nauczycieli radziło mu zmienić imię, bo te co ma jest b. brzydkie. W podstawówce koleżanka miała na imię Bernadetta (mówili jej Benia, Bernadka, Beni), a też za to niby brzydkie imię miała u pewnej nauczycielki przerąbane.

                  Idąc dalej: Wokół miasteczka mego urodzenia było kilka wsi. Ludzie z dwu takich mieli dla nas swoiste przezwiska: Żabiorze, Kocioki (od kociej wiary). I co? I nic się takiego nie działo przez dziesiątki lat. Ba nawet sami oni się tak przedstawiali innym: "Ja jestem ŻABIORZEM, a ja KOCOKIEM."
                  Teraz nie za bardzo wiem jak tam jest obecnie, bo mieszkam w oddaleniu. Mówi się, że znalazł się u nich jakaś nawiedzona (na dodatek świeżo tam zamieszkała) , co te przezwiska uznał za ośmieszające i chce robić kampanię obrony dobrego imienia tamtejszych mieszkańców, - czyż to nie jest zabawne?

                  Pozdrawiam niedzielnie.
                  Wasz Suender.
                    • suender Re: Pepipki zrobili sąsiadom wstręta za inwazję - 20.09.20, 10:59
                      aga-kosa:

                      [i]Cytat z mojego ojca: - Mnie nie obchodzi jak się inni zachowują. W naszym domu obowiązują zasady, których nie łamiemy ze względu na to,że wszyscy tak mówią/robią.
                      ===================================== ======================sad/i]

                      1. Doceniam pielęgnowanie tradycji rodzinnych. Tak trzymać!
                      /są tradycje cenienia Dekalogu i racjonalnego myślenia.
                      Szczególnie matka była w tym pryncypialna, a ja staram się też być.

                      Jako Chrześcijanka- Katoliczka przestrzegała mnie: Nie przejmuj się iż cię z powodu WIARY nazywają zacofanym, nawiedzonym (czy jak teraz KATOLEM). Nie obrażaj się z tego powodu, bo to by świadczyło o twym słabym zaufaniu do wartości NIEBA, że tak łatwo można cię wybić z pantałyku.
                      Zatem gdy Dociek mnie nazywa KATOLEM, to jemu dziękuję, bo to tylko wzmacnia moją postawę moralną, - i absolutnie się nie obrażam, - ot co, .....

                      2. Cieszę się, że Agą-Kosą powoli nawiązujemy nic porozumienia.

                      Pozdrawiam niedzielnie.
                      Wasz Suender.

                      p.s.: "Ciągle za dużo osób wciąż jest pod wpływem hipnozy propagandy socjalistycznej."
                      • suender Re: Pepipki zrobili sąsiadom wstręta za inwazję - 20.09.20, 13:56
                        A w uzupełnieniu to:
                        www.dziennikwschodni.pl/kraj-swiat/rada-jezyka-polskiego-o-murzynie-czy-to-slowo-obraza,n,1000273062.html

                        "Językoznawcy oświadczają, że Rada nie uznała oficjalnie słowa „Murzyn” za obraźliwe. Eksperci wyjaśniają, że „nie uważają się ani za właścicieli polszczyzny, ani za osoby mogące ingerować w rozwój języka.”"

                        "Sonda: Czy słowo „Murzyn" jest obraźliwe?
                        Liczba głosów: 241
                        91.7%Nie, nie ma w nim nic złego
                        6.64%Tak, nie powinno się go używać w XXI wieku
                        1.66%Nie mam zdania, i tak go nie używam"


                        Powyższe daje dużo do myślenia.

                        Wasz Suender.
    • suender Re: Pepipki zrobili sąsiadom wstręta za inwazję - 20.09.20, 14:36
      Ten link potwierdza w dużej części tezę Agi-Kosy, że dobre wychowanie w rodzinie ma swoją dużą wartość.
      W tej rodzinie (spod linku) chyba syna dobrze nie wychowali:
      www.fakt.pl/wydarzenia/polska/chromow-woj-lubuskie-37-letni-jakub-s-zasztyletowal-swojego-ojca-uslyszal-zarzuty/vsc0kbq

      Wasz Suender.
    • suender Re: Pepipki zrobili sąsiadom wstręta za inwazję - 25.09.20, 18:52
      1. Nawiązując do mego postu z dnia: 20.09.20, 13:56
      znalazłem teraz artykuł, który jeszcze głębiej rozważa problem MURZYNA w kontekście rozumienia nie-białych obywateli RP:
      On jest pod tym linkiem:
      notesfrompoland.com/2020/06/12/czy-murzyn-obraza-zapytalismy-czarnoskorych-polakow-jezykoznawcow-historyka-i-aktywistke/

      Zachęcam do czytania i polemizowania.

      2. Córka naszej sąsiadki ma dziecko z mocno ciemnym cyganem, a ta wnuczka ma b. podobną karnację.
      Podobno sąsiadka bardzo by nie chciała, by wnuczkę dzieci nazywali murzynką.
      Do końca nie wiemy, czy ją tak wołali rówieśniczki w szkole, czy nie, - ale gdyby wołali, czy to by była TRAGEDDIA?

      3. W tym aspekcie wyczytałem też taką oto opinię:

      "Nie brzmienie słów ale intencja z jaką są wypowiedziane ma większe znaczenie. I z drugiej strony jeśli będziesz akceptować wobec siebie słowo MURZYNKA to odbierzesz mu moc epitetu.
      A uznając je za epitet nie unikniesz przykrości gdy ktoś go użyje choćby przypadkiem. Zakazywanie słów powiększa tylko zbiór wyrażeń o mocy epitetu."


      4. A tak dla trochę dziwności, to wyczytałem, że pewna osoba na wózku inwalidzkim uważa, że słowo KALEKA ją obraża, że woli słowo OSOBA NIEPEŁNOSPRAWNA, jak ma w legitymacji.

      Co o Tym Państwo myślicie?


      Wasz Suender.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka