Dodaj do ulubionych

Babciu, siedź w domu...

24.10.20, 19:03
Władza miała pół roku, by przemyśleć i przygotować ustawy, tak aby zarządzanie epidemią było zgodne z prawem. Zamiast tego zajmowała się wyborami i koalicyjnymi targami o stanowiska.

wyborcza.pl/7,75968,26431413,komentarz-prawnika-zakaz-przemieszczania-sie-seniorow-to-bezprawne.html#s=BoxMMtImg2
O północy 24 października weszło w życie nowe rozporządzenie antycovidowe (Dz.U. poz. 1871), a wraz z nim kolejne niekonstytucyjne i naruszające ustawę obostrzenia i zakazy.

Przede wszystkim powrócił znany z pierwszego okresu epidemii zakaz przemieszczania się obywateli w przestrzeni publicznej, tym razem adresowany do dwóch grup wiekowych: seniorów po 70. roku życia i dzieci do 16. roku życia. Rozporządzenie zamknęło lub ograniczyło też działalność kolejnych branż, np. całkowicie zamknięto szkoły tańca, a restauracje mogą działać tylko na wynos. Przyjrzyjmy się bliżej tym i innym restrykcjom.

Restrykcje dla seniorów

Zgodnie z nowym § 26 ust. 2a rozporządzenia:

„Osoby, które ukończyły 70. rok życia, mogą się przemieszczać wyłącznie w celu:

1) wykonywania czynności zawodowych lub służbowych;

2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego;

3) sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych”.

Restrykcja lokomocyjna seniorów jest nielegalna z kilku powodów.

Po pierwsze, nie ma podstawy prawnej w ustawie o chorobach zakaźnych. Nie może być uznana za określenie nakazu “określonego sposobu przemieszczania się” (art. 46b pkt 12 ustawy), ponieważ przepis nie precyzuje, jak/ w jaki sposób wolno czy nie wolno przemieszczać się seniorom, lecz w ogóle zakazuje tego czynić w pewnych sytuacjach.
Nie podpada to również pod “zakaz przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach” (art. 46b pkt 10 ustawy), ponieważ przepis nie określa, o jakie miejsca czy obszary chodzi, lecz w ogóle zakazuje wychodzenia z domu poza trzema opisanymi wyjątkami.

Po drugie, restrykcja narusza wyraźnie art. 52 ust. 1 konstytucji, zgodnie z którym: “Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu”. Ograniczenia tej wolności powinny być określone w ustawie – nie da się tego wprowadzić za sprawą przepisu rozporządzenia łamiącego ustawową delegację.
Obserwuj wątek
        • dociek Re: Babciu, siedź w domu... 24.10.20, 20:13
          Decyzję w sprawie [odwiedzania cmentarzy] 1 listopada rząd podejmie pod koniec przyszłego tygodnia.
          - Będziemy widzieli wówczas, jak wygląda krzywa przyrostu zakażeń - zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. - Jeśli można prosić, to zachęcam do odwiedzenia grobów bliskich parę dni wcześniej, kilka dni później.

          I zapewne pozostania tam już na stałe. Oszczędzi się na transporcie.
              • dociek Re: Babciu, siedź w domu... 25.10.20, 12:12
                Zgodnie z nowym rozporządzeniem premiera, osoby, które ukończyły 70. rok życia, mogą się przemieszczać wyłącznie w celu: wykonywania czynności zawodowych lub służbowych, zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego oraz sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

                W rządowym dokumencie słowo wyłącznie w odniesieniu do seniorów w zasadzie rozwiewa wątpliwości. Nie mogą wychodzić z domu z powodu, który nie został ujęty w rozporządzeniu.
                W praktyce oznacza to, że jeśli starsza osoba zapytana przez policjanta o powód wyjścia, nie poda mocnego argumentu, będzie można ukarać ją mandatem. Na jakiej podstawie? Tego nie wiadomo – to może zależeć od dobrej woli policjanta. W rozporządzeniu nie wspomniano bowiem o wysokości kar.
                  • suender Re: Babciu, siedź w domu... 26.10.20, 20:01
                    eri22:

                    > ZAWSZE możan powiedziec że idzie sie do księdza

                    Czyżby była to zachęta do kłamstwa?
                    Czy my seniorzy musimy naśladować Morawieckiego w kłamstwie?

                    Wasz Suender.

                    p.s.: "W życiu musi być dobrze i niedobrze.
                    Bo jak jest wszystko dobrze, to jest niedobrze."
                    [ks. Jan Twardowski]
                    • alfredka1 Re: Babciu, siedź w domu... 26.10.20, 20:13
                      oj, pokrętna odpowiedź ...
                      są momenty wyższej konieczności ...

                      Suender - czy jesteś może emerytowanym duchownym czy zostały ci nauki prababci :"oj, nie kłam bo to grzech i bozia obrazi się "

                      a już było tutaj tak normalnie sad(
                      • suender Re: Babciu, siedź w domu... 26.10.20, 21:37
                        alfredka:

                        > są momenty wyższej konieczności ...

                        A kto decyduje o WYŻSZEJ KONIECZNOŚCI?

                        > Suender - czy jesteś może emerytowanym duchownym

                        Intymne pytanie, - ale odpowiem.

                        - W chłopięcych latach chciałem być ministrantem, bo mój kolega z ławki szkolnej był.
                        Kiedy zapytałem ojca o pozwolenie, ten odpowiedział mi brutalnie i opryskliwie: Ani się waż, - bo każdy ministrant BUX!

                        - Kiedy byłem w średniej szkole miałem zamiar iść na księdza, - ale znowu nici gdyż byłem z biednej rodziny i wolą rodziców było bym jak najszybciej poszedł do pracy, by choć trochę wzmocnić finanse rodzinne.
                        O finansowaniu kleryka nie chcieli nawet słyszeć. Moje dalsze studia na Polibudzie łączyłem z pracą zawodową. Tak ni stąd ni zowąd stałem się kawalerem do żeniaczki, - było kilka dziewcząt z okolicy co mi się podobały, - ale żadna mnie nie chciała. Po studiach miałem dwa lata w mundurze i ponowny powrót do mojej pierwotnej fabryki.
                        Wtedy mogłem wyjechać do BRD (znając niemiecki), ale żal mi było zostawić podstarzałych rodziców. Na dodatek, kiedy już myślałem iż zostanę starym kawalerem napatoczyła mi się dziewczyna wielkiej urody, tak wielkiej, że koledzy jej się dziwili jak z takim przeciętniakiem może chodzić, a ja myślałem iż ją z tego powodu mi ktoś odbije. Więc zacząłem się do NIEBA intensywnie modlić. I stał się cud, - ona mnie nie rzuciła i za 1/2 roku mamy mieć 50 lat po weselu.
                        W niektóre bezsenne noce zastanawiałem się dlaczego nie dane mi było zostać ani ministrantem, ani kapłanem? Wtedy mnie natknęło: Dlatego nie, gdyż bym był ZŁYM kapłanem i dlatego NIEBO na to nie pozwoliło. Tym nie mniej, dziennie modlę się za kapłanów, by pośród nich jak najmniej było ZŁYCH.

                        Przepraszam za przydługie wywnętrzanie się, - ale taka jest prawda.

                        Wasz Suender.

                        p.s.:
                        "Szczęśliwy ten, komu została odpuszczona nieprawość,
                        którego grzech został puszczony w niepamięć.
                        Szczęśliwy człowiek, któremu Pan nie poczytuje winy,
                        w którego duszy nie kryje się podstęp."
                        • pia.ed Re: Babciu, siedź w domu... 27.10.20, 10:01
                          Pieknie i z duza doza uczuc opowiedzialas o swoim zyciu
                          i takiego wlasnie suendera chcialabym czesciej czytac...


                          suender napisał:
                          I stał się cud, - ona mnie nie rzuciła i za 1/2 roku mamy mieć 50 lat po weselu.

                          > W niektóre bezsenne noce zastanawiałem się dlaczego nie dane mi było zostać ani
                          > ministrantem, ani kapłanem? Wtedy mnie natknęło:
                          Dlatego nie, gdyż bym był ZŁYM kapłanem i dlatego NIEBO na to nie pozwoliło.
                          Tym nie mniej, dziennie modlę się za kapłanów, by pośród nich jak najmniej było ZŁYCH."

                  • anoagata Re: Babciu, siedź w domu... 26.10.20, 22:35
                    eri22 napisała:

                    > ZAWSZE możan powiedziec że idzie sie do księdza
                    >
                    O tak,nie koniecznie do księdza ale do kościoła zawsze ,różnymi drogami i o różnej p-orze,nawet siedząc chwilę w parku tez można iść do kościoła.


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka