Dodaj do ulubionych

Niech się nigdzie nie czują pewnie

02.11.20, 16:19
Dziewuchy wykurzyły Przyłębskich z rezydencji w Berlinie .

oko.press/dziewuchy-wykurzyly-przylebskich-z-rezydencji-w-berlinie/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR1Suv94gMsgZUbH8hC5BX1JwmI8uINcmLeOHMrBtITCWX88FOiqckJ1QhM#Echobox=1604263037


Brawo! Brawo! Brawo!
Obserwuj wątek
                          • estella50 Re: Niech się nigdzie nie czują pewnie 05.11.20, 16:48
                            Popatrzcie co to się dzieje z jakością. Zwycięzca bierze wszystko! Kłamstwem, przekupstwem, nawet po trupach! Ale jest zwycięzcą i może wszystko.
                            Zaufanie jest tylko dla naiwnych. Szczerość to głupota.
                            Najgorsze instynkty, chora psychika, mroczne żądze - to cechy pożądane u polityka. Taki zbiera wokół siebie wyznawców, pomagierów i skinieniem paluszka stawia na baczność wojsko i służby.
                            Tutaj nie trzeba po nazwisku wskazywać, wszyscy znamy przykłady.
                            • dociek Re: Niech się nigdzie nie czują pewnie 05.11.20, 17:53
                              Była kiedyś taka książka dotycząca chorób psychicznych i szaleństw polityków. Nie pamiętam tytułu. Był rozdział o Hitlerze, Stalinie. Ostatni rozdział był o Wałęsie, z tym, ze były to niezadrukowane karty.
                              Gdyby teraz takie wydawnictwo uruchomić, to oprócz Trumpa, trzeba by kilkanaście rozdziałów poświęcić dla przywódców jedynej słusznej partii PiS i jej koalicjantów.
                              • dociek Re: Niech się nigdzie nie czują pewnie 05.11.20, 17:59
                                Najzagorzalszy wróg Polski udający jej obrońcę. Nie wiem dlaczego, ale mam takie odczucie, że ten degenerat chodzi na pasku GRU czy też SWZ FR, podobnie jak Antoni M., który ewidentnie jest ich dywersantem skoro zdezorganizował i rozbroił polskie wojsko.
                                      • dociek Re: Niech się nigdzie nie czują pewnie 06.11.20, 09:36
                                        Na czym się wzoruje niejaki "brygadier" Bąkiewicz?

                                        ONR i nacjonaliści z Marszu Niepodległości reaktywują bojówki prawicy. Dziś „straż narodowa” ma chronić kościoły. [co ciekawsze, Kościół o taką ochronę się nie prosi]. Przed wojną organizacja o tej nazwie została rozwiązana za udział w nieudanym zamachu stanu. Bojówkarze bili Żydów, profesorów uniwersytetów i strzelali do pochodów pierwszomajowych.

                                        Głównym celem tej inicjatywy jest stworzenie struktury zajmującej się ochroną społeczeństwa polskiego, obiektów religijnych i wydarzeń patriotycznych przed bojówkarskimi atakami oraz prowokacjami ze strony neomarksistów, będących kolejnym wcieleniem bolszewizmu”

                                        W styczniu 1919 roku endecka bojówka o nazwie „Straż Narodowa” była narzędziem zamachowców, którzy próbowali (wprawdzie bardzo nieudolnie, ale jednak) obalić naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego i zainstalować katolicko-narodową dyktaturę.

                                        W nocy z 5 na 6 stycznia 1919 roku wojsko polskie zaatakowało Pałac Saski w Warszawie, w którym stacjonowały endeckie bojówki. Bojówkarze odpowiedzieli strzałami. Wojsko jednak weszło do pałacu i rozbroiło Straż Narodową – konfiskując ponad 100 karabinów i granaty.


                                        ---------------------------------------------


                                        SA, Oddziały Szturmowe NSDAP, niem. Die Sturmabteilungen der NSDAP, umundurowana, uzbrojona i zorganizowana na wzór wojskowy samodzielna formacja partii hitlerowskiej, utworzona 1920 (nazwa od 1921) ze sprzyjających Hitlerowi kombatantów, członków Freikorpsów z marginesu społecznego.

                                        Najpotężniejsza samodzielna organizacja członkowska NSDAP; 1930 liczyła ok. 70 tysięcy członków, 1931 — 260 tysięcy, I 1933 — ok. 600 tysięcy; po przejęciu władzy przez Hitlera i po włączeniu do SA organizacji Stahlhelm osiągnęła ponad 2 mln uzbrojonych i umundurowanych członków; SA odegrała dużą rolę w zwycięstwie hitleryzmu i utrwaleniu totalitarnego systemu w Niemczech (bójki uliczne, akcje terrorystyczne, współorganizacja obozów koncentracyjnych). Na skutek konfliktów wewnątrz ruchu hitlerowskiego i po wymordowaniu ok. 50 członków kierownictwa SA w czasie „nocy długich noży” 30 VI 1934 SA utraciła znaczenie polityczne na rzecz SS.


                                        -------------------------------------
                                        Nazywanie Iranu „państwem ajatollahów” już od dawna ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Realne stery kraju są w rękach Korpusu Strażników Rewolucji – niegdysiejszych pretorian reżimu. A zabity przez Amerykanów w ataku rakietowym generał Kasem Sulejmani był jednym z najważniejszych pazdarów.

                                        Najważniejszą wskazówką było sformowanie Korpusu Strażników Rewolucji, bezpośrednio pod nadzorem Chomeiniego”.

                                        Zaiste, już na samym początku rewolucji pazdarzy starali się rozdawać karty w Iranie: ich sądy wydawały wyroki, ich – nieformalne jeszcze – oddziały patrolowały ulice, dostarczały jedzenie potrzebującym, ustalały ceny najważniejszych produktów i wyręczały lokalne władze, które poszły w rozsypkę wraz z upadającym reżimem.

                                        Emanuele Ottolenghi, badacz specjalizujący się w dziejach i polityce Korpusu, przekonuje, że myśl o stworzeniu tego typu formacji pojawiła się w głowie Chomeiniego na długo przed upadkiem szacha: Imam miał się tu inspirować antyfrancuskim ruchem oporu w Algierii.
                                        „Zadaniem Korpusu było zatem chronienie Rewolucji przed siłami niszczycielskimi oraz kontrrewolucyjnymi” – podsumowuje biograf Chomeiniego, Baqer Moin. „Strażnicy odpowiadali bezpośrednio przed Radą Rewolucji i dysponowali własnym budżetem. Rekrutów starannie monitorowano, by upewnić się, że żadne komunistyczne czy eklektyczne (tak określano zwolenników Mudżahedinów Ludowych) elementy nie zinfiltrują Korpusu.
                                        Gdy tylko zaciągali się do formacji, starannie uczono ich lojalności wobec Chomeiniego i ustalanych przez niego reguł” – dorzuca Moin. Nie po raz pierwszy imam (tak nazywa się w Iranie ajatollaha Chomeiniego) wykazał się wyjątkowym instynktem.
        • czuk1 Re: Niech się nigdzie nie czują pewnie 06.11.20, 19:28
          iryska2604 napisała:

          > Im teraz wszystkim portki sie trzęsą bo chyba nadchodzi koniec. koniec koryta i władzy a na dodatek może i ktoś postawi zarzuty i co wtedy? A tak sie fajnie rządziło...

          Oby tak było. Wydaje się jednak, że politycy pis potrafią (jak zwykle) skutecznie obrócić kota ogonem. Potrafią odpowiedzialność za brak perspektywicznych trafnych wizji państwa , za totalny bałagan w państwie, nieodpowiedzialne/bezprawne działania i brak własnych kompetencji zrzucić na opozycji społecznej i politycznej. Ponadto pandemia jest dla rządzących " dupochronem " przed odpowiedzialnością.
          Też mam nadzieję, że tematy które JK rzucił na forum społeczne wywołując opór społeczny ( w tym młodego pokolenia) wrócą kiedyś .... jako zwielokrotnione. Wtedy portki niektórych będą się trzęsły.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka