Dodaj do ulubionych

Kto mi to wyjaśni?

12.11.20, 17:58
Prokuratura Krajowa zleciła nową analizę próbek pobranych z ekshumowanych ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Ponad dwa lata od ostatniej ekshumacji.

wyborcza.pl/7,75398,26505052,katastrofa-smolenska-szczatki-ofiar-do-ponownego-badania.html


Rodziny ofiar katastrofy dostały właśnie pismo od prokurator Kamili Głuch z Prokuratury Krajowej (delegowanej tu z prokuratury regionalnej), że konieczne są kolejne badania próbek pobranych podczas ekshumacji.

Ekshumacje zakończyły się w maju 2018 r. W większości były przymusowe, dotyczyły wszystkich nieskremowanych ofiar katastrofy i co najistotniejsze nie przyniosły przełomu w prokuratorskim śledztwie. Nie potwierdziły wybuchu, a to, co było wiadomo od dawna, że ofiary miały obrażenia typowe dla wypadków lotniczych.
Protesty przed cmentarzami. Obywatele RP sprzeciwiają się ekshumacji zwłok Joanny Agackiej-Indeckiej, przewodniczącej Naczelnej Rady Adwokackiej, na starym cmentarzy przy ul. Ogrodowej w Łodzi, 23 kwietnia 2018 r.
Czytaj także:
Horror ekshumacji. Badali zwłoki wbrew części rodzin

Z pisma prokurator Głuch wynika, że śledczy chcą „zasięgnąć uzupełniającej opinii Katedry i Zakładu medycyny sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie”.

Po co kolejne badania próbek? Prokurator Głuch wyjaśnia, że „celem wyjaśnienia przesłanek kwalifikowania do badań metodą odczynu immunohistochemicznego z użyciem przeciwciała przeciwko ludzkiej glikoforynie A śladów biologicznych przekazanych do badań hispopatologicznych w toku niniejszego śledztwa, a w szczególności wskazanie przyczyn pominięcia tej metody w badaniach”.

I niewazne jest czy rodziny wyrazają zgodę czy nie , niewazne są koszty i spokój zmarłych - ma być wybuch ,zamach i juz.I wiadomo kto za tym stoi.
Obserwuj wątek
        • dociek Re: Kto mi to wyjaśni? 14.11.20, 09:40
          A teraz z innej "parafii". Wyróżniony spomiędzy biskupów, czyli prymas Polski swoim niemalże bełkotem, standardowo osłonił zawodowy Kościół Katolicki przed jego bezpośrednią odpowiedzialnością za czyny niegodne i przestępcze personelu, jak zwykle, "zwalając wszystko" na hm..., dla mnie wyimaginowanego, nadzorcę tej instytucji.

          Bo to, według mnie, nie Chrystus ma pilnować przed księżowskimi żądzami i wszelkimi przestępstwami dokonywanymi przez kleszych zwyrodnialców, tylko sama instytucja, która ich zatrudniła, praktycznie dożywotnio, systemowo umożliwiając im dokonywanie takich zbrodni. Jak również oni sami, sprawcy w sutannach, nazywani hehe.., o przeraźliwa ironio "osobami zaufania publicznego". Przy okazji, otumanione, omotane przez nich owce, też bywają nie bez winy, uznając personel instytucji za samego jej szefa.

          Arcybiskup gnieźnieński Wojciech Polak był gościem programu Sprawdzam na antenie TVN24. Duchowny był pytany m.in. o co powinien zrobić Kościół w sytuacji, w której coraz bardziej oczywistym staje się, że jeden z jego głównych hierarchów kłamał mówiąc, że nie wiedział o pedofilii. Arybiskup odpowiedział, że jedyną drogą jest droga oczyszczenia. Dodał, że to wejście na nią chce od Kościoła sam Chrystus.

          - Chrystus domaga się od nas drogi oczyszczenia. Ciągle nas zawstydza w jaki sposób były traktowane osoby krzywdzone. Musimy pamiętać, że wsłuchiwanie się w ich głos to nasz obowiązek i nasza powinność. Nie może być tak, że one czekają na reakcję ze strony Kościoła i nie mogą się jej doczekać - mówił prymas.

          Arcybiskup powiedział, że Kościół rozpoczął już wchodzenie na wspomnianą drogę oczyszczenia. - Zobaczyliśmy, że pan Janusz Szymik złożył zgłoszenie zgodnie z obowiązującym i wprowadzonym przez papieża Franciszka prawem. Otrzymał odpowiedź z nuncjatury. Rozumiem, że kolejnym krokiem jest wyjaśnienie wszystkiego tego, o czym usłyszeliśmy w reportażu - tłumaczył duchowny.
          • suender Re: Kto mi to wyjaśni? 14.11.20, 11:02
            dociek:

            > osłonił zawodowy Kościół Katolicki przed jego bezpośrednią odpowiedzialnością
            > za czyny niegodne i przestępcze ....

            Lepiej byście zrobił narzekający na Kościół, gdybyście więcej MODLIŁ się za kapłanów, a nie tylko oczekiwali tego od innych. Czyli co?, - sami też jesteście WINOWACI!
            Kochani!: Byliście ochrzczeni, - BYLIŚCIE!, jesteście członkami Kościoła, - JESTEŚCIE!.
            No właśnie, .......

            Wasz Suender.
          • estella50 Re: Kto mi to wyjaśni? 14.11.20, 11:11
            I cóż można do tego dodać? Ręce opadają! Barbarzyńcy, kłamcy i złodzieje przy władzy, a my jesteśmy bezsilni. Nadzieja tylko w tym, że sami się zeżrą nie czekając na termin wyborów. A my tego doczekamy bez covida w sobie.
            • iryska2604 Re: Kto mi to wyjaśni? 14.11.20, 11:18
              Suender - daj sobie spokój z dobrymi radami .Czy ty naprawdę nie widzisz ze bzdury piszesz? I co z tego wynika ? Wiernych wina że ksiądz pedofil i bezboznik? Co do chrztu - czy to nie jest sakrament narzucony?Miałam cos w tym momencie do powiedzenia? Zaniesli do koscioła -czy byli wierzący czy tak wypadało (bo i tak było) ksiądz pokropił a dziecko nieswiadome niczego. Podoba mi sie że w niektórych wyznaniach człowiek dorosły decyduje w co i jak mocno wierzy.
              • dociek Re: Kto mi to wyjaśni? 14.11.20, 11:50
                "Z innej beczki" Jak to wyjaśnić, skoro wszystkie badania wskazują, że zagęszczenie i brak dystansu jest jedną z głównych przyczyn zarażania się Covid-19, a tymczasem nasze genialne i troskliwe władze, w ramach walki z pandemią zamykają sklepy wielkopowierzchniowe (np. meblowe) oraz wszelkiej maści galerie, poza stoiskami spożywczymi? Pozostawiają dla obywateli ciasne sklepiki osiedlowe oraz pootwierane kościoły. I zagęszczają liczbę kupujących, wycinając z codziennego grafiku po 2 godz. tylko dla seniorów, którym wystarczyłoby dać pierwszeństwo zakupu oraz odrzucając nawet czasowy handel w niedzielę, oczywiście za zgodą personelu, któremu powinny się należeć po dwie niedziele wolne.

                W tym znowu jest nie tylko brak logiki, ale przede wszystkim, zgodna z nawiedzoną ideologią, polityczna gra na pokaz, że władza "działa". Kolejny "miś" wg opisu Barei.


                Badanie prowadził zespół naukowców z uniwersytetów Stanforda i Północno-Zachodniego, wykorzystując dane o lokalizacji telefonów, dostarczone przez aplikację do modelowania rozwoju epidemii COVID-19 – SafeGraph. Wzięto pod uwagę 10 największych miast USA: Atlantę, Chicago, Dallas, Houston, Los Angeles, Miami, Nowy Jork, Filadelfię, San Francisco oraz Waszyngton, i prześledzono wzorce przemieszczania się 98 mln osób w okresie od marca do maja. Następnie wytypowano najczęściej odwiedzane miejsca i zbadano liczbę przypadków COVID-19.

                - Infekcje występowały bardzo nierównomiernie – mówił prof. Jure Leskovec, informatyk z Uniwersytetu Stanforda. - Wytypowaliśmy około 10 proc. najbardziej uczęszczanych miejsc, które stanowią źródło ponad 80 proc. wszystkich infekcji. Są to zatłoczone, zamknięte przestrzenie, gdzie ludzie przebywają przez dłuższy okres czasu - dodał.

                Prawdopodobieństwo infekcji było najwyższe w sklepach spożywczych, siłowniach, restauracjach, kawiarniach, gabinetach lekarskich, hotelach oraz kościołach.

                Na podstawie danych ze spisu powszechnego, zespół badawczy wytypował osoby mieszkające w biedniejszych dzielnicach. Okazało się, że częściej ulegały one infekcji. Naukowcy tłumaczą ten fakt gęstością zaludnienia oraz charakterem uboższych dzielnic. Zwykle sklepy restauracje czy kluby fitness są tam mniejsze, a więc także bardziej zatłoczone, co zwiększania ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa.

                - Z danych wynika, że jedna wizyta w sklepie spożywczym jest dwukrotnie bardziej niebezpieczna dla osoby o niższych dochodach niż dla kogoś lepiej sytuowanego - stwierdził prof. Leskovec. - Dzieje się tak dlatego, że w sklepach, gdzie robią zakupy osoby biedniejsze, na metr kwadratowy powierzchni przypada średnio o 60 proc. więcej klientów. A dodatkowo klienci przebywają tam o 17 proc. dłużej.
                • dociek Re: Kto mi to wyjaśni? 14.11.20, 12:21
                  Jest tylko jedno wyjaśnienie, że obecna opcja rządząca, ale nie tylko ta obecna, jest przekonana, że wszystko wie najlepiej, że nie musi się konsultować z nikim, że ich władza - to tylko ich "rozwiązania i pomysły", że władza wie wszystko.

                  Tym wyjaśnieniem jest pustka umysłowa, próżnia, jedno, gigantyczne NIC, które udaje rozum u rządzących. "Οἶδα οὐδὲν εἰδώς" - Platon w Obronie Sokratesa zacytował autora: „Jemu się zdaje, że coś wie, choć nic nie wie, a ja, ja nic nie wiem, tak mi się nawet i nie zdaje”.

                  Od długiego czasu, gdy uzyskanie i sprawowanie władzy nie jest domeną mądrości i rozsądku, a jedynie chamskiej walki, obłudy i zakłamania, potęgi pieniądza i gęby, ludzie rozumni, myślący nie chcąc narażać swojego rozumu i pozostałych dóbr, w tym życia i zdrowia, wyemigrowali wewnętrznie, bądź też zewnętrznie. Zostawiając zapasy w szambie, specjalistom: politycznym szambo-nurkom z prawa i lewa oraz klerowi, którzy poza gówno-walką nic nie wiedzą i nie umieją niczego. Ale w tym bezmóżdżu jednokomórkowców są przekonani o swej wszechwiedzy i genialności.
              • suender Re: Kto mi to wyjaśni? 14.11.20, 12:51
                iryka2604:

                > Co do chrztu - czy to nie jest sakrament narzucony? Miałam cos w tym
                > momencie do powiedzenia?


                1. Innych zdań nie komentuję, bo niezgodność między nami wynika tylko z indywidualnego światopoglądu, - i nie jest niczym złym.

                2. Natomiast silnie minie zaintrygowała poruszona (słusznie) przez Szefową ta NARZUCONOŚĆ, co często się zdarza nam w życiu.
                Ona występuje nie tylko w przypadku chrztu, ale też w bardzo licznych innych sytuacjach życiowych, kiedy nie mieliśmy wiele do powiedzenia. Lista takich zdarzeń jest wyjątkowo długa.

                Może zacznijmy od miejsca urodzenia człowieka:
                Jaki ja miałem wpływ, że urodziłem się w rodzinie raczej bidnej, że mój ojciec lubił sobie wypić, że moja matka była zagorzałą abstynentką, nie korzystała z używek, nie paliła papierosów, poza tym ładnie malowała i grała na harmonii?

                Jaki miałem wpływ, że urodziłem się w Europie środkowej, a nie np. w Indiach i był wtedy np. wyznawcą Brahmy (choć w akurat w to bardzo wątpię)?

                Co dalej, mnie we wczesnym dzieciństwie zaszczepiono (nie pytając o zdanie) przeciwko różnym chorobom wieku dziecięcego.
                A żeby tego jeszcze było mało, to rodzice zapisali mnie do podstawówki całkiem arbitralnie.
                W szkole dostawałem piórnikiem za błędy ortograficzne i inne rzeczy uważane za złe przez nauczycieli, ale nie przeze mnie.

                Zachodzi więc pytanie egzystencjalne: Co z takimi zaszłościami człowiek w moim wieku ma teraz robić? Czy ma iść na cmentarz, wykopać trumny rodziców i zbezcześcić je, by w ten sposób rodziców ukarać?
                No ja tak nie zrobię, bo myślę racjonalnie i mam pełne zaufanie do moich rodziców, ze robili to, co ich zdaniem najlepsze dla mnie (łącznie z karami cielesnymi, - rózga wisiała stale za kredensem w kuchni.).

                Oczywiście moje ocena zachowań rodziców wobec mnie jest stopniowana, na dobre i mniej dobre, - ale najwyżej cenię ze wszystkich iż mnie zanieśli do Chrztu Świętego. Ot, - co, .....

                Wasz Suender.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka