Dodaj do ulubionych

I to jest mój kraj

25.11.20, 16:43
Mafia na wolności

Inne sprawy również dotyczą mafijnych porachunków. Jeden z sędziów komentuje, że aresztowani byli zagorzałymi fanami Izby Dyscyplinarnej, ponieważ od jej decyzji zależał ich los. Mecenas, który prowadzi sprawę jednego z oskarżonych o udział w działaniach przestępczości zorganizowanej, przekazał, że jeden z jego klientów na wieść o zawieszeniu Tulei zamówił szampana do celi. Ta decyzja przybliżyła go do rychłego wypuszczenia z aresztu i oddaliła perspektywę wyroku.


wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,26546783,w-celi-strzelaja-korki-od-szampana-sprawy-sedziego-tulei-beda.html#s=BoxOpMT
Wstyd mi. Więcej nie napiszę bo mi nerwy puszczą
Obserwuj wątek
    • alfredka1 Re: I to jest mój kraj 27.11.20, 12:53
      ... niestety ... sad( musimy tutaj to paskudztwo przetrwać .

      byle tylko potrafić za mocno TOTO nie przeżywac .

      U Olejnik, mądry bezobjawowo Sebatian Kaleta stwierdził, że weto w UE składał Charles de Gaulle, który zmarł 9.11.1970 r. UE powstała 1.11.1993 r.
      Trzeba jednak przyznac Kaczyńskiemu, że jak dobiera idiotów na ministrów, to nie jakieś podróbki, tylko naprawdę idiotów prima sort



      • pia.ed I to jest mój kraj... 05.12.20, 14:14

        "Polak potrafi..." obejsc przepisy, szczegolnie kiedy jest cwaniakiem bez skrupulow wink


        Grzegorz Schabiński jest przedsiębiorcą, a jak sam mówi, "przedsiębiorca to człowiek zaradny".
        Pan minister kazał nam się przebranżowić i my przedsiębiorcy znaleźliśmy na to sposób
        - opowiada z dumą Schabiński. Wiceminister finansów Piotr Patkowski pytany, co mają zrobić
        właściciele firm zagrożonych upadkiem, odpowiedział, że "zawsze można się przebranżowić".

        Większość przedsiębiorców była tą radą oburzona, ale Schabiński twierdzi, że z niej skorzystał
        - skoro zabronili mu przyjmować gości, postanowił przerobić pokoje hotelowe na schowki na narty.
        "Schowki" są wyjątkowo przestronne, a do tego wyposażone w łóżka, telewizory, sanitariaty
        i inne wygody. Czy aby na pewno nocują w nich tylko narty?


        www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,26567307,przedsiebiorca-na-wojnie-z-obostrzeniami-wymysla-kolejne-fortele.html#s=BoxMMt3
        • alfredka1 Re: I to jest mój kraj... 05.12.20, 16:30
          Duda o Radiu Maryja: "Miało ogromny wpływ na bieg polskich spraw". Powiązał rozgłośnię z Cudem nad Wisłą
          -------------------------------------------------------
          ponoć gdy Bóg chce kogoś ukarać to mu rozum odbiera ...
          a jak ukarać kogoś kto go w ogóle nie ma ???
        • suender Re: I to jest mój kraj... 05.12.20, 16:48
          pia.d:

          > Polak potrafi..." obejsc przepisy,

          Skąd się bierze (u niedouczonych) taka dziwaczna mania, że krytykuj się obchodzenie przepisów, - a w tym przecież nic złego!
          Każde obchodzenie przepisów to nadal poruszenie się na terenie 100 procentowej LAGALNOŚCI.
          Takie zachowanie jest jak najbardziej godne propagowania. Pionierzy danego obejścia danego przepisu są najbardziej łepskimi ludźmi w kraju.
          Takie działania obejściowe (są jak najbardziej legalne) i znane od tysięcy lat.
          Historycznych przykładów są tysiące. Ja pozwolę sobie wymienić tylko jeden, tj. przypadek z XX w. Michała Drzymały. -------> pl.wikipedia.org/wiki/Micha%C5%82_Drzyma%C5%82a

          Wasz Suender.
          • iryska2604 Re: I to jest mój kraj... 05.12.20, 17:15
            suender - chyba cię pogięło ! Nie uwazasz że usprawiedliwiasz krętaczy? No chyba ze sie ma taki rząd co ustanawia przepisy i sam je łamie albo z założenia są bzdurne - ale w gruncie rzeczy powinno sie przestrzegać prawa i przepisów. I JUZ !
            • suender Re: I to jest mój kraj... 05.12.20, 18:57
              iryska:

              > suender - chyba cię pogięło ! Nie uwazasz że usprawiedliwiasz krętaczy?

              Zostałem źle zrozumiany. Ja pisałem o uczciwym omijaniu prawa, którego żadne autorytety prawnicze podważać nie są w stanie. Natomiast Szefowa myśli o takim, które jest tylko pozornym omijaniem, a de facto jest łamaniem. Te pozorne jest wykrywane przez instytucje stojące na straży prawa i karane. Natomiast na te uczciwe omijanie prawa rada jest tylko jedna: Zmienić prawo, by zakreślić większe pole obowiązywania danego prawa.

              Michał Drzymała naprawdę nie był łamaczem prawa, dlatego Władze Prus mimo najlepszych ekspertów Drzymale nie potrafili nic zarzucić.

              Pozdrawiam wieczornie.

              Wasz Suender.
              • pia.ed I to jest mój kraj... 05.12.20, 19:27
                To w takim razie, suender, wybrales najgorsza mozliwa okazje, aby przypomniec historie wozu Drzymaly sad
                Kiedy pisalam o oszuscie, ktoremu "pieniadz nie smierdzi", ktory kpi z przepisow, oszukuje wladze
                i przyczynia sie do wzrostu ilosci ofiar pandemii, odpowiedz powinna byc na ten sam temat,
                albo milczenie... filozofanie na nic sie tu nie przydaje.


                suender napisał:
                > Zostałem źle zrozumiany. Ja pisałem o uczciwym omijaniu prawa, którego żadne autorytety prawnicze podważać nie są w stanie
                .


                • suender Re: I to jest mój kraj... 06.12.20, 10:46
                  pia.ed:

                  > ... filozofanie na nic sie tu nie przydaje.

                  - Jakoś trudno pojąć, że nasza Piaed nie ogarnąć mego tłumaczenia, do czego nie wymagana jest nawet filozofia. Ba, nawet piękny przykład Z Michałem Drzymała był za słaby.
                  Skoro tak, to może jeszcze inne próbki na legalność uczciwego omijania:

                  1. Na stacji do przedziału wskakuje chłopak, by starszej pani zrobić dobry uczynek i wynieść walizkę i równocześnie spostrzega w pociągu Rabina, którego zagadnął: A dokąd Rabe jedzie? A jadę z miejscowości A do B, czyli około 20kilometrów. A Rabe nie wie, że dzisiaj jest Sabat i nie wolno się przemieszczać dalej niż 100 kroków? Wiem, Synu, wiem, ale ten przepis omija jechania na wodzie. Widzisz młody człowieku, że siedzę na flaszce z wodą?

                  2. Kosmonauta St. Mikulski bladym świtem wsiadł do Sojuza by okrążyć kilka razy ziemie i zaraz tam zabrał się do pierwszego śniadania. Ale że był piątek, to nie sięgnął po tubkę z pastą mięsną, tylko z pastą rybną.
                  Natomiast drugie śniadanie jadł już nad inną częścią globu, gdzie już była sobota. I w ten oto sposób, dzięki technice legalnie ominął on piątkowy zakaz spożywania, nie narażając się na nieprawość.

                  3. Co to jest "Baypass" wie prawie każdy, który do dziś dnia setkom tysięcy ludzi na świecie niby przedłużył życie. A to przecież nic innego jak legalna procedura medycznego ominięcia na tętnicy sercowej zatkanego miejsca czopkiem wapiennym.
                  Czy z tego powodu mamy mieć pretensje do amerykańskiego pomysłowego chirurga Pioniera tej metody? Na pewno nie.

                  - A teraz odnośnie samego zalinkowengo artykułu.
                  Przeczytałem go od deski do deski, bez zauważenie tam dowodów na łamanie prawa przez G. Schabińskiego. Tekst śmierdzi z daleka, że pisany raczej na zamówienie hunwejbinów Ziobry, by inkryminowanego doszczętnie zniszczyć, podobnie jak chcą zniszczyć teraz bankiera Leszka Czarneckiego.
                  Prawie identycznie było z dętą aferą rozpętaną w okuł biznesu Romana Kluski (Optimus SA.). Jemu też zarzucali hochsztaplerstwo, cwaniactwo, nielegalne omijanie przepisów VAT-owskich. Niszczyli go do cna, że odważył się na barterową wymianę z Czechami w branży części komputerowych.
                  I co? - I pstro! Po prostu szydło (tym razem nie Beta) wyszła z worka. Facet wygrał, ale co się nacierpiał, co kasiory stracił, to tylko on wie.

                  W tej sytuacji przestrzegam przed ferowaniem przedwczesnych wyroków wobec człowieka bez oficjalnego wyroku sądu. Ale tataj też z tym ostrożnie, bo obecnie sądy w Lechistanii utraciły sporo na wiarygodności. Dlatego Schabowskiemu sugeruję odwołanie się od potencjalnego negatywnego dla niego wyroku do sądu EU. Szkoda, że za czasów Kluski takiej drogi ratunkowej jeszcze nie było.

                  Pozdrawiam Wszystkich w piękny i słoneczny niedzielny poranek.

                  Wasz Suender.
                  • pia.ed Re: I to jest mój kraj... 06.12.20, 14:02

                    Zalales mnie potokiem pieknych slow wink i anegdotami,
                    a ja dalej swoje: odpowiedz powinna byc na temat...

                    Przepraszam... nie mam czasu na dyskusje, bo mam przyziemne sprawy do zalatwienia,
                    ale doceniam erudycje i z uwaga czytam Twoje wywody.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka