Dodaj do ulubionych

Kto własne gniazdo kala...

02.03.21, 19:14
Mój syn nie wymagał takiej opieki jak on. Uczyłem go, jak się ubierać, jak się zachowywać. Przecież on nie umiał nic. Doradzałem mu we wszystkim, uważałem, że był bardzo zaangażowany w pracę, i nabierałem coraz większego zaufania. Dziś powiedziałbym, że wyrządził mi wielką krzywdę. I że zrujnował relacje rodzinne - mówi Roman Lis, wuj Daniela Obajtka.

wyborcza.pl/7,82983,26842243,wuj-daniela-obajtka-byl-dla-mnie-wiecej-niz-syn-dzis.html#s=BoxWyboMT
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka