Dodaj do ulubionych

Nie było "cyberataku z Rosji"

18.06.21, 21:47
Nie było "cyberataku z Rosji". Za wyciek maili odpowiada osoba z otoczenia Dworczyka
Publikowane na komunikatorze Telegram materiały ze skrzynki mailowej Michała Dworczyka pochodzą od osoby z jego najbliższego otoczenia, która miała dostęp do haseł i urządzeń ministra. Według źródeł "Wyborczej" takich ustaleń dokonała ABW prowadząca śledztwo w sprawie wycieku.

wyborcza.pl/7,75398,27217630,nie-bylo-cyberataku-z-rosji-za-wyciek-maili-odpowiada-osoba.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
Z innego źródła wiemy, że gdy odpowiedzialni za bezpieczeństwo w sieci funkcjonariusze ABW podczas cyklicznych szkoleń przypominali urzędnikom o obowiązku używania wyłącznie poczty w domenie "gov.pl", dostawali pytania: "Czy chcecie nas śledzić?".
Niektórzy uważają, że rządzenie państwem to tylko komfort i frukty, a nie ma żadnych obowiązków, także wobec siebie - stwierdził Bondaryk.
Obserwuj wątek
          • dociek Re: Nie było "cyberataku z Rosji" 19.06.21, 18:05
            Po kolejnych ministrach wojny i ich genialnych reformach polskiego wojska, a zwłaszcza po ewidentnie prokremlowskiej podmianie doświadczonych dowódców, nienabytych śmigłowców, samolotów, okrętów nawodnych i podwodnych, na amatorsko-kibolskie pospolite ruszenie WOT, wyposażone w zabawkowe chińskie kompasy i latarki, dalszym etapem jest prawdopodobnie podmiana normalnych czołgów na tekturowe atrapy (co się ujawniło pod Szczecinem).

            I tak decydenci przeżarli pieniążki na militaria, bo po cóż nam uzbrojenie, skoro udowodniono w ćwiczeniach sztabowych, że armia ze wschodu ogarnie całą Polskę w cztery maksymalnie dni i to bez strat własnych?

            Jakby co, to ci najstarsi Polacy znają jeszcze ze szkoły język rosyjski. Może się przydać.
            W 1944 r. po wkroczeniu Armii Czerwonej, moja babka, uznająca się za Poleszuczkę, najbardziej wulgarnymi przekleństwami, acz zrozumiałymi dla mużyków w podartych mundurach uchroniła siebie i moją matkę przed zagrażającym im gwałtem we własnym domu. Trzeba znać języki, także wrogów.
            • alfredka1 Re: Nie było "cyberataku z Rosji" 19.06.21, 18:33
              A do nas, pod Wilnem, w 1939 r, przyszli bardzo pokorni /żołnierze/, zadziwieni naszym "bogactwem", Bardzo młodzi o ziemistej cerze . Nie było kłopotów a nawet żal było tych zza Uralu .
              Dopiero w 1940 roku zaczęły się wywózki /o tym już pisałam/ .
              W 1944 już było gorzej, to już byli inni ludzie , szli na Zachód .... ale "krzywd" nie doznaliśmy my cywile .
              Niszczyli i wylapywali naszych partyzantów ale to juz inna historia /okrutna/

              p.s. wszyscy znaliśmy rosyjski więc to ułatwiało życie
            • estella50 Re: Nie było "cyberataku z Rosji" 19.06.21, 19:32
              W ciągu ostatnich tygodni zdarzyło się w naszych siłach zbrojnych:

              - nasz jedyny (?) okręt podwodny nie mógł się wynurzyć;
              - jeden myśliwiec ostrzelał drugi, z którym w parze odbywał ćwiczenia w powietrzu. Na szczęście nikt nie zginął;
              - spłonęły 2 czołgi, bo ich pojazdy zderzyły się na autostradzie.

              Tak się działo w wodzie, powietrzu i na ziemi. Armia nasza jest zwycięska!
              • dociek Re: Nie było "cyberataku z Rosji" 20.06.21, 10:10
                Taktyka zwalania na Rosję wszelkiego złego jest bardzo starą metodą złodziejską. Złodziej jak coś ukradnie to dla odwrócenia od siebie uwagi najgłośniej woła: "łapaj złodzieja!".

                A przecież oceniając efekty działań Zjednoczonej Prawicy, PiS i ich ministrów, o czym już wcześniej wspominałem, czyli pomijając utrzymywanie w naszym kraju konfliktów społecznych i podsycanie napięć o tle religijnym, mamy systematyczny demontaż, dezorganizację i rozbrojenie naszego wojska. Co możne zdecydowanie sugerować akcje "V rosyjskiej kolumny" i jej obudzonych agentów. Choćby, dla mnie, ewidentnego, dywersanta kremlowskiego - Antona. Albo, np. ustanowienie KULfona na ministra "edukacji" propagującego powrót do wieków zacofania i ciemnoty.
                • iryska2604 Re: Nie było "cyberataku z Rosji" 20.06.21, 12:58
                  Mnie po prostu zwala z nóg sposób w jaki sie politycy ekipy rządzącej tłumaczą. Właściwie co tu tłumaczyć? Brak im podstawowej wiedzy, są odporni na wszelką wiedzę choć ponoć mieli jakies kursy i szkolenia na okolicznosć korzystania z komputerów - ale po co ?Oni są u władzy, wuc nie umie i tez zyje .Jakie to wygodne zwalić na ruskich , ich swiatły elektorat to łyknie jak wszelkie inne bzdury.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka