Dodaj do ulubionych

Zakaz handlu w niedzielę, czyli...

25.07.21, 19:45
Rządy PiS coraz bardziej przypominają rządy z czasów PRL. Władza wydaje jakieś bzdurne zakazy, a ludzie natychmiast znajdują sposób na ich obejście.
Gra w zakazy i ich omijanie toczy się przy otwartej kurtynie. Podobnie było w PRL, gdy stosowane chwyty były zróżnicowane i doskonale nadawały się na kanwę komedii. Powstawało wówczas wiele filmów, które były ciętą satyrą na komunistyczne rządy, ale komuniści udawali, że tego nie rozumieją.

W niektórych barach obowiązywał zakaz podawania piwa bez konsumpcji. W Złotej Kaczce na warszawskiej Tamce pani bufetowa, serwując kufel pienistego napoju, z uśmiechem dodawała: i serek. Rzeczywiście, klient otrzymywał plasterek suchego żółtego sera (kiedyś nazywało się to serem szwajcarskim), którego nie konsumował, gdyż był to serek przechodni. Powracał do bufetowej i był oferowany kolejnemu klientowi.

W lepszych lokalach klient musiał mieć strój wieczorowy, który sprowadzał się do posiadania przez mężczyzn krawata. Bo jak wiadomo, „klient z krawatem jest mniej awanturujący". Ci, którzy akurat nie mieli, mogli wypożyczyć za stosowną opłatą u szatniarza krawat na gumce.

wyborcza.pl/7,75968,27365170,zakaz-handlu-w-niedziele-czyli-gra-w-restrykcje-i-ich-omijanie.html#S.main_topic_2-K.C-B.3-L.2.glowka
Czy to tęsknota za jedynie słusznymi czasami ? Jakos za duzo wzorców z owych czasów...
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka