Dodaj do ulubionych

Cimanouska o życiu w Polsce

14.10.21, 11:17
Jest traktowana jak inni azylanci, jesli chodzi o wobode poruszania... Czyzby myslala,
ze od razu bedzie mogla pojechac do Austrii, ktore to panstwo tez proponowalo udzielenie
jej azylu? wink

www.sport.pl/lekkoatletyka/7,64989,27655175,cimanouska-o-zyciu-w-polsce-myslelismy-ze-jest-fajnie-teraz.html#e=RelRecImg2
Obserwuj wątek
      • estella50 Re: Cimanouska o życiu w Polsce 15.10.21, 18:25
        Jej nie chodzi o jakość życia, tylko o konieczność podporządkowania się ochronie. Jest przecież duże ryzyko, że Łukaszenko zechce zemścic sie na niej za "zdradę"

        "Stopniowo pojawiało się coraz więcej swobody. Wynajęliśmy mieszkanie, zaczęłam trenować, ale nie przestają nas pilnować. Każdy nasz ruch i każde działanie jest skoordynowane, nawet wyjście do sklepu spożywczego. Może to zabrzmi śmiesznie, ale nawet psa wyprowadzamy ze strażnikami. Teraz marzę o tych normalnych rzeczach, o spotkaniach z przyjaciółmi, zakupach czy spacerach po mieście. Jest tu dla nas tyle nowych rzeczy i tyle miejsc, które chcemy odwiedzić, zjeść obiad w kawiarni lub utknąć na kilka godzin w centrum handlowym, ale w tej chwili akceptuję nową rzeczywistość" - dodała Cimanouska.

          • pia.ed Cimanouska o swoim życiu w Polsce 16.10.21, 10:30
            Na początku myśleliśmy z mężem, że jest fajnie. Teraz mogę powiedzieć, że jest ciężko.
            Będziemy postępować zgodnie z protokołem tak długo, jak jest to konieczne. Na początku
            nie mogliśmy wychodzić z domu, jedynie na bardzo ważne spotkania"...



            Co znaczy "będziemy postępować zgodnie z protokołem tak długo, jak jest to konieczne..."?
            W takim razie 24-godzinna ochrona, na ktora tak bardzo narzeka, nie jest ochrona jej życia,
            tylko ochrona przed ucieczka z Polski do kraju, ktory zapewni jej lepsze warunki... wink
            Wlasnie w tym celu trzyma sie w zamknieciu w obozach przejsciowych "zwyklych uciekinierow"
            starajacych ie o azyl w Polsce!

            • tuttifrutti1234 Re: Cimanouska o swoim życiu w Polsce 16.10.21, 14:31
              pia.ed napisała:

              >
              > Co znaczy "będziemy postępować zgodnie z protokołem tak długo, jak jest to
              > konieczne..."?

              > W takim razie 24-godzinna ochrona, na ktora tak bardzo narzeka, nie jest ochr
              > ona jej życia,
              > tylko ochrona przed ucieczka z Polski do kraju, ktory zapewni jej lepsze
              > warunki...
              wink
              > Wlasnie w tym celu trzyma sie w zamknieciu w obozach przejsciowych "zwyklych u
              > ciekinierow"
              > starajacych ie o azyl w Polsce!
              >



              nic nie rozumiesz, błędnie interpretujesz
              • estella50 Re: Cimanouska o swoim życiu w Polsce 16.10.21, 15:17
                Pia interpretuje zgodnie z góry postawioną tezą. No i nie ma racji.
                Pia - gdyby ta dziewczyna nie chciała żyć w Polsce, to podczas Olimpiady ratunku szukałaby nie w polskiej, tylko na przykład w austriackiej ambasadzie. Czy innej.
                A Łukaszenko to zbir, który nie daruje nikomu. Gotów rejsowy samolot porwać, byle dorwać jakiegoś niepokornego dziennikarza. Powinnaś o tym nie tak dawno czytać. I wnioski wyciągnąć.
                • pia.ed Cimanouska o swoim życiu w Polsce 16.10.21, 20:20
                  estella50 napisała:

                  > Pia interpretuje zgodnie z góry postawioną tezą. No i nie ma racji. Pia - gdyby ta dziewczyna nie chciała żyć w Polsce, to podczas Olimpiady ratunk u szukałaby nie w polskiej, tylko na przykład w austriackiej ambasadzie. Czy innej.


                  Sledzilam sprawe tej dziewczyny od samego poczatku i to bardzo dokladnie. Ryzyko odeslania jej na Bialorus wyniklo w ostatniej chwili, bo kierownictwo ekipy po prostu ja porwalo, aby byc pewnym, ze zostanie odeslana na Bialorus i tam ukarana! O tym, w jaki sposob kontaktowala ambasade polska i austryiacka bedac w Tokio, nie bylo ani slowa, wiec nie bede sie wypowiadac, ale widocznie polski ambasador byl szybszy niz austriacki, i w ostatniej chwili, juz na lotnisku pomogl jej wsiasc do samolotu, z ktorego po przesiadkach doleciala do Polski...
                  Przyjmijmy jednak, tak jak piszesz, ze nie mam racji, bo Cimanouska wymaga calodobowej ochrony z powodu Lukaszenki, co tez moze byc prawda, choc ona nie jest dysydentem, tylko wzglednie uzdolniona dziewczyna uprawiajaca sport. Dlatego chcialam sie zapytac, czy jesli ona zostanie w Polsce, to ile lat bedzie trwala jej 24-godzinna ochrona? Typuje, ze pare lat... Lukaszenko przeciez tak szybko nie zapomina ... tylko ze ona juz po dwoch miesiacach skarzy sie na ograniczenia i z tego powodu jest rozczarowana pobytem w Polsce, bo nie tak sobie ten pobyt wyobrazala sad

                  PS. vermieter, wielokrotnie chwalilam Cie za Twoja inteligencje i wpanialy sposob wyrazania sie,
                  ale tym razem rozczarowales mnie komentarzem: "nic nie rozumiesz, błędnie interpretujesz"
                  i dlatego prosilabym Cie o uzasadnienie tej tezy...
                    • estella50 Re: Cimanouska o swoim życiu w Polsce 17.10.21, 17:08
                      Na lotnisku zamiast do toalety podeszła do policjantów i poprosiła o ochronę przed porwaniem. Doszło do spotkania z polskim ambasadorem, bo o to prosiła.
                      W tekście, który cytuje Pia jest taki fragment, który nie powinien zostawić żadnych wątpliwości, co do jej skarg na ograniczenia. Przypominam, że to młoda dziewczyna!

                      Teraz marzę o tych normalnych rzeczach, o spotkaniach z przyjaciółmi, zakupach czy spacerach po mieście. Jest tu dla nas tyle nowych rzeczy i tyle miejsc, które chcemy odwiedzić, zjeść obiad w kawiarni lub utknąć na kilka godzin w centrum handlowym,

                      Po co do tego dorabiać jakąś ideologię o skargach na Polskę?!
                      • tuttifrutti1234 Re: Cimanouska o swoim życiu w Polsce 17.10.21, 18:39
                        gazetowe tłumaczenie na język polski jest beznadziejne, pojawiają się słowa jak strażnicy, pilnują itp., podczas gdy w oryginale ona mówi o ochronie i ochroniarzach.

                        Mogą robić co chcą, wszędzie chodzić, ale cały czas czuwa na nimi ochrona i bardzo dobrze.
                        Mimo napiętej atmosfery między Polską i Białorusią, służby specjalne obu państw utrzymują ze sobą kontakt, tak było zawsze, nawet w czasach zimnej wojny i myślę, że niebawem służby się dogadają i nie będzie ze strony białoruskiej żadnego zagrożenia dla Cimanouskiej, wtedy i ochrona będzie niepotrzebna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka