Jeszcze o rosji

    • iryska2604 Re: Jeszcze o rosji 21.03.23, 19:30
      Jutro skończę bo okrutnie ciekawe a teraz nie mam czasu. Jeszcze mi przyszło do głowy - przecież nie może być jedna Rosja skoro wymieszali te biedne narody każąc im żyć w nowych warunkach a często skazując na zagładę.
      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Jeszcze o rosji 21.03.23, 19:37
        > wymieszali te biedne narody

        No ba. Na Ukrainę pędzą głownie Azjatów; go Afganistanu wysyłali Rosjan i innych Europejczyków. Taka polityka narodowościowa.
        • iryska2604 Re: Jeszcze o rosji 22.03.23, 17:36
          Powiem ci ,że przerwałam. Nie wiadomo czy się śmiac czy płakać...
          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Jeszcze o rosji 23.03.23, 07:18
            Kiedy byłem małym chłopcem, hej
            żałowałem, że nie mamy tu takiego dobrobytu jak "na zachodzie". Potem zrozumiałem, że mogliśmy mieć tu o wiele gorzej...
            • iryska2604 Re: Jeszcze o rosji 23.03.23, 20:48
              Prawda. Przypomina mi się jaki był wtedy przekaz. Nam dzieciom w szkole wpajano jaki to raj prawie na ziemi zapewnia swoim obywatelom wielki Związek Radziecki. A małe główki myślały że to prawda.
              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Jeszcze o rosji 24.03.23, 06:50
                No właśnie tak źle nie było. Linia sobie była oficjalna, ale czym pachnie stalinizm dorośli wiedzieli. także nauczyciele. Więc prawdziwego prania mózgów to nie było.
                • iryska2604 Re: Jeszcze o rosji 25.03.23, 20:09
                  "Ciągle musi udowadniać, że zasłużył na władzę". Rosyjski pisarz odsłania głębokie kompleksy Putina
                  — Wciąż czuje się nie na miejscu, bo pod koniec lat 90. został wyciągnięty za uszy nie wiadomo skąd, po to, żeby zostać prezydentem jednego z najsilniejszych państw Europy. Od ponad 20 lat robi, co może, żeby udowodnić, że zasłużył na swoje stanowisko — mówi Dmitrij Głuchowski. Znany rosyjski pisarz i dysydent w 2021 r. wydał książkę, w której przewidział problemy obecnej Rosji. W rozmowie z Onetem obnaża mit "potężnego" Putina i zdradza tajemnicę, którą usilnie stara się on ukryć.

                  Kuba Benedyczak: Niedawno w Polsce ukazały się Pańskie "Opowieści o ojczyźnie" — zbiór opowiadań o putinowskiej Rosji. Czytałem je w trakcie podróży w Kolumbii. Naszła mnie myśl, że wojna Rosji z Zachodem to kompletna bzdura. Przecież Chińczyk, Etiopczyk i Kolumbijczyk nigdy nie zrozumie Głuchowskiego tak dobrze jak Europejczyk.

                  Kuba Benedyczak: Niedawno w Polsce ukazały się Pańskie "Opowieści o ojczyźnie" — zbiór opowiadań o putinowskiej Rosji. Czytałem je w trakcie podróży w Kolumbii. Naszła mnie myśl, że wojna Rosji z Zachodem to kompletna bzdura. Przecież Chińczyk, Etiopczyk i Kolumbijczyk nigdy nie zrozumie Głuchowskiego tak dobrze jak Europejczyk.

                  Dmitrij Głuchowski: To nie do końca tak. Sąsiedzi Rosji, a więc także Chińczycy i Japończycy interesują się kulturą rosyjską, ponieważ dzięki niej mogą zajrzeć w głąb rosyjskiego społeczeństwa i polityki. Kto w sposób bardziej obrazowy i zrozumiały od pisarza pokaże współczesne relacje Rosjanina z Putinem i narodu z władzą? A właśnie z tych relacji wykluwa się państwo niosące zagrożenie i nieszczęście swoim sąsiadom. Poza tym w Japonii bardzo popularny jest Dostojewski. Japończycy uwielbiają zanurzać się w jego kulcie cierpienia.

                  Sądzi pan, że Dostojewskim, który — mówiąc dzisiejszym językiem — był pospolitym raszystą, możemy wytłumaczyć dzisiejszą Rosję i zrozumieć Putina?

                  O wiele lepiej wytłumaczą to współczesna literatura, film i nauka. Dostojewski nie wytłumaczy zaniżonej samooceny Putina i jego kompleksu samozwańca, który wciąż czuje się nie na miejscu, bo pod koniec lat 90. został wyciągnięty za uszy nie wiadomo skąd, po to, żeby zostać prezydentem jednego z najsilniejszych państw Europy. W związku z tym od ponad 20 lat udowadnia sobie i innym, że jednak zasłużył na swoje stanowisko, że jest pomazańcem losu i Boga, zatem niepotrzebna mu demokratyczna legitymacja skoro naznaczyli go bóstwo, życie i los, czyli dokładnie tak samo jak średniowiecznych władców.

                  Średniowieczny władca i pomazaniec boży sięga po ostateczne instrumenty polityki, jakim jest wojna, po to, by zdobyć ostateczne trofea — niepodległość i istnienie innych narodów. Putinowicz I Zdobywca.
                  Robi to zwłaszcza "pomazaniec" z niskim poczuciem własnej wartości. Dlatego od ponad 20 lat eliminuje wszystkich wrogów wewnętrznych — prawdziwych i urojonych — staje się nieformalnym właścicielem rosyjskich bogactw naturalnych, próbuje uczynić swoje cesarstwo światowym imperium, aż wreszcie idzie na wojnę z całym Zachodem.

                  www.onet.pl/kultura/onetkultura/przewidzial-przyszlosc-rosji-znany-rosyjski-pisarz-wieszczy-marny-koniec-putina/qp25hxg,681c1dfa

                  Zapraszam do przeczytania całosci
                  • krakkrakusek1au Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 07:14
                    Nie mam problem ze zrozumieniem Putina ani po rosyjsku ani po angielsku. Dość dużym problemem jest dla mnie za to zrozumienie Bidena. On wszystko myli. Ostatnio gratulował Chinom, potem przepraszał niezbyt składnie, że to miała być Kanada. Także zrozumienie pana Prezydenta Dudy usiłujácego mówiać po angielsku było dla mnie nie lada wyzwaniem. Nie mogłem także zrozumieć dlaczego zamiast dukać po angielsku nie używał polskiego, ukraińskiego albo rosyjskiego. Ps. Słyszałem także prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego udzielajácego wywiadu w australijskiej SBS. Mówił płynnie, poprawnie i prawie bez akcentu. Nie miał także problemu ze zrozumieniem zadawanych mu pytań.
                    • polaczek123 Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 12:24
                      krakkrakusek1au napisał:

                      > Nie mam problem ze zrozumieniem Putina ani po rosyjsku ani po angielsku. Dość d
                      > użym problemem jest dla mnie za to zrozumienie Bidena. On wszystko myli. Ostatn
                      > io gratulował Chinom, potem przepraszał niezbyt składnie, że to miała być Kanad
                      > a. Także zrozumienie pana Prezydenta Dudy usiłujácego mówiać po angielsku było
                      > dla mnie nie lada wyzwaniem. Nie mogłem także zrozumieć dlaczego zamiast dukać
                      > po angielsku nie używał polskiego, ukraińskiego albo rosyjskiego. Ps. Słyszałem
                      > także prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego udzielajácego wywiadu w australijsk
                      > iej SBS. Mówił płynnie, poprawnie i prawie bez akcentu. Nie miał także problemu
                      > ze zrozumieniem zadawanych mu pytań.
                      Racja coś w tym jest . Tu jak rozśmieszył wszystkich . www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.plotek.pl/plotek/7,154063,28210264,chwila-ciszy-a-pozniej-andrzej-duda-przemowil-po-angielsku.html&ved=2ahUKEwjq77Garvn9AhWOvosKHbTjDzAQFnoECBkQAQ&usg=AOvVaw2GAqNLLuacU8U3sKggSwW3
                • polaczek123 Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 03:49
                  Mało co wiesz jak wtedy było .Za komuny .bylo pranie mózgów ,ludzie stawiali sobie cele by być wolnym . Kto miał klapki na oczach lub jadł z ręki to nie widział tego .
                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 08:30
                    Po wojnie owszem była faza ostra, łącznie z terrorem fizycznym. Moje lata późniejsze.
                    • polaczek123 Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 12:23
                      Ja mówię pózniej .Pani Rolka tak się nazwała ,kto nie chciał rosyjskiego lub się wygłupiał to mówiła że może wyjść .I często na godzinę lub chodziliśmy do Romka tuż obok szkoły .I tak była trója na koniec .Wtedy luz był niby ,ale wszechobecna SB była wszędzie i paszporty służbowe .
                      • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 12:34
                        polaczek123 napisał:

                        > Ja mówię pózniej .Pani Rolka tak się nazwała ,kto nie chciał rosyjskiego lub s
                        > ię wygłupiał to mówiła że może wyjść .I często na godzinę lub chodziliśmy do Ro
                        > mka tuż obok szkoły .I tak była trója na koniec .Wtedy luz był niby ,ale wszech
                        > obecna SB była wszędzie i paszporty służbowe .

                        Ależ SB oczywiście. "Uważaj co mówisz przy obcych". Z tym, że akurat Poznaniakom - czy nawet szerzej ludziom z terenów zaborów niemieckich nie trzeba było tego 2 razy powtarzać. Bo w odróżnieniu od zaboru rosyjskiego - gdzie mogłeś pojechać na sybir za cokolwiek - Niemcy szanowali własne prawo, i w ramach tego prawa różne rzeczy można było robić, byle powoli i z ostrożna.
                        Moja pani od Rosyjskiego była Polką i też widziała doskonale co jest grane, a w domu mnie nauczyli: "znać język wroga to połowa sukcesu".


                        • iryska2604 Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 15:11
                          Całkiem odpłynęliście od tematu. A jak było u nas to chyba wszyscy pamiętamy . Teraz nawet w modzie jest podbarwianie tematu a tak naprawdę to strasznego zamordyzmu nie zaznaliśmy a i do kościoła nikt nikomu nie zabraniał chodzić.
                          • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 15:58
                            Bo ja wiem? Nadal mówimy o tym, jak to było u nas pod wpływem ZSRR.
                            A to zależało od tego - kto w jakim LOKALNYM środowisku się urodził.
                            Do kościoła można było chodzić, na pielgrzymki też - ale jakoś naprzeciwko Dominikanów, gdzie gromadziła się młodzież zainstalowano monitoring WTEDY.
                            O Popiełuszce to wszyscy wiedzą.
                            • iryska2604 Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 17:07
                              Coś mi sie widzi że ty z Poznania. Swego czasu często tam bywalam jako ze siostra wyszła za maz za rodowitego poznaniaka. I dosc dobrze poznałam Jeżyce jako że tam mieszkali. Pokochałam to miasto.
                              • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 17:22
                                Ba, sam wielokrotnie pisałem tu i ówdzie, żem z Jeżyc. Ale od wielu lat już nie mieszkam wśród tych "wrednych Poznaniaków" big_grin
                                • iryska2604 Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 18:57
                                  Też już nie jezdżę bo po śmierci szwagra siostra sie wyprowadziła. Trochę mi żal...
                                  • asdzxcvfsrggxdfsd Re: Jeszcze o rosji 26.03.23, 21:14
                                    Teraz to już nie ma tamtych Jeżyc. Co kawałek jakiś bank, kino Bałtyk zastąpili Sheratonem i koszmarnym biurowcem a koło Rialto jest mcDonald. Amarantu też już nie ma...
Pełna wersja