iryska2604
31.03.23, 21:24
PiS jest niczym jajko niespodzianka. Zawsze można w nim znaleźć coś ciekawego.
Oto minister klimatu Anna Moskwa chciałaby, żeby Polakom krytykującym władzę, czyli – jak to nazywa – „szczującym przeciw swojemu państwu", odbierano paszporty. Pani minister nawet chciałaby się skonsultować w tej sprawie z prokuratorem ministrem Zbigniewem Ziobrą, żeby poszukać odpowiednich instrumentów prawnych. Jak widać, klimat wolności słowa pani minister nie odpowiada.
Tym jajkiem każdy pasie się, ile wlezie. Mieliśmy przykład willi plus, NCBR i Adama Bielana, który dba o swoich ludzi i w tymże jajku znajduje posady dla asystentów w UE, których pensja nie może wynosić mniej niż 5 tys. euro.
Z jajka wychynął także mąż Julii Przyłębskiej, Andrzej Przyłębski, niedawny ambasador w Berlinie, który otrzymał od premiera funkcję dyrektora Instytutu de Republica. W tym roku instytut dostał 19 mln. Ma zajmować się badaniami w dziedzinie nauk humanistycznych i społecznych. Ważna dla nich będzie idea państwowości. Jak się dowiadują dziennikarze TVN24, instytut kupił tysiąc dwuosobowych parasoli (dla par?) za 70 tys. Dba też o wygląd, zakupił bowiem tysiąc jedwabnych szali i poszetek za 170 tys. złotych. Ważne są też skórzane portfele, damskie portmonetki (150 tys.), etui na pióra, eleganckie podstawki pod smartfony, pudełka śniadaniowe (47 tys.), wegańskie świece, ozdoby choinkowe. To są informacje z zeszłego roku, może w tym roku będą ozdoby na Wielkanoc, jajka bez niespodzianki?
Jarosław Kaczyński jest naprawdę oczarowany małżonkami Przyłębskimi – swoim „odkryciem towarzyskim" i jego mężem. Dawno prezesa nie słyszeliśmy, ale ostatnio wyłonił się z jajka i rzekł: „Julia Przyłębska jest prezesem TK, a kto to kwestionuje, kwestionuje obowiązujące prawo". Były wicepremier chce ustawić do pionu sześciu sędziów, którzy uważają, że Przyłębska nie jest już prezesem. Wypomina im nadmierne ambicje i radzi, „żeby się nie spieszyli z kandydowaniem na nowego prezesa". Oj, oj panowie, toć przecież prezes decyduje, kto jest prezesem, uważajcie!
Jarosław Kaczyński wie także, że jedenastu sędziów TK podejmie odpowiednią decyzję w sprawie ustawy o SN i że stanie się to już niedługo. Prezes, doktor prawa, wie, co się zdarzy, choć nie zgadza się z nim inny doktor prawa, Andrzej Duda, skoro skierował ustawę do trybunału. Z tymże doktorem prawa, czyli z prezydentem, nie zgadza się z kolei Mateusz Morawiecki, który wysłał pismo o wyższości prawa unijnego nad prawem polskim, a z Morawieckim nie zgadza się Ziobro.
Jajko puchnie, a prezes zlizuje czekoladkę.
Tekst autorstwa Moniki Olejnik. W punkt...