knidyjka 18.10.05, 22:45 amerykańskie, wzięły sprawy w swoje ręce i wyszły na ulicę domagając się wycofania wojsk amerykańskich(swoich wnuków) z Iraku. Dzielne staruszki)) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
knidyjka Re: Nieustraszone babcie 19.10.05, 10:10 babcia, dziadek-nigdy nie miałam i zawsze zazdrościłam tym co mieli Odpowiedz Link
malwina52 Re: nasze babcie.... 27.10.05, 20:46 mialam tylko jedna ze strony mamy, cudowna i madra kobieta, wychowala 9 dzieci i mocna reka trzymala rodzinke, mieszkala w podpoznanskiej wsi zjezdzala sie do niej cala rodzinka na swieta, kiedys liczylam wnukow i prawnukow oj bylo tego, pamietala wszystkie daty urodzin dzieci, mylily jej sie troche imiona jak przyszla moda na dziwadelka, rok 2000 byl dla niej celem zycia, spodziewala sie po nim chyba cudow, nie doczekala(((((( Odpowiedz Link
maria73 Re: nasze babcie.... 27.10.05, 22:44 w mojej rodzinie też ządziły kobiety twardą ręką ! Teraz wiem dlaczego! Ja też z tych stron w 50% (po mamie) )) Odpowiedz Link
krysta_w-wa Re: nasze babcie.... 28.10.05, 10:52 Ja tez z Wlkp i tam miałam cudowna Babcie Magdalenę. Miała duzo dzieci , wnuków i prawnuków. Na jej imieniny 22 lipca /właśnie ten dzień tylko kojarzę z imieninami Babci/ zjezdzała sie cała wielka rodzina . Pamietam pytania cioć , wujków do licealnej młodzieży-- Odpowiedz Link
knidyjka Re: nasze babcie.... 28.10.05, 11:37 zazdroszczę Wam, Wasze wspomnienia są dla mnie torturą. O czymś takim tylko czytałam w książkach, ogladałam na filmach lub słyszałam od innych. Odpowiedz Link
malwina52 Re: nasze babcie.... 29.10.05, 17:58 a u mnie jak zabraklo babci to rodzinka spotyka sie juz tylko na pogrzebach, smutne ale prawdziwe, moje dzieci juz nie znaja mojego kuzynostwa i ich dzieci Odpowiedz Link