2006 rok tuż...tuż........recepta

29.12.05, 10:51
Bierzemy 12 miesięcy 2006 roku
oczyszczamy je dokładnie z goryczy,
chciwości, małostkowości i lęku
po czym rozkrajamy każdy miesiąc
na 30 lub 31 cześci tak, aby zapasu
wystarczyło na cały rok.
Każdy dzień przyżądzamy osobno
z jednego kawałka pracy i dwóch
kawałkow pogody i humoru.
Do tego dodajemy trzy duze łyżki
nagromadzonego optymizmu,
łyżeczke tolerancji, ziarenko
ironii i odrobine taktu.

Nastepnie cała masę polewamy dokładnie
duza iloscia miłosci.
Gotowa potrawe przyozdabiamy
bukietem uprzejmosci
i podajemy codziennie z radoscia
i fliżanka dobrej orzezwiającej herbaty
albo aromatycznej kawki.
......... i co Forumowicze na to?....... bedzie dobrze?
    • kryzar Re: 2006 rok tuż...tuż........recepta 29.12.05, 13:07
      przyjmujemy do wiadomościi będę się starać korzystać z przepisu. Może mi się
      uda wytrwać w postanowieniu.
      Pozdrawiam i życzę zdrowia w Nowym Roku.
      • malwina52 Re: 2006 rok tuż...tuż........recepta 29.12.05, 14:29
        oby dobrze to wszystko podzielic
        i zachowac odpowiednie proporcje
        bedzie niezle,
        a wiec Dosiego Roku!
        • natla Re: 2006 rok tuż...tuż........ 31.12.05, 18:46
          .....więc Zyczę Wam wszystkiego co dobre, a najbardziej dobrego zdrowia. smile
          • mi.ka.n Re: 2006 rok tuż...tuż........ 31.12.05, 22:53
            Oby z tej receptury wyszło 365 dobrych dni z tylko dobrym zdrowiem tak jak
            napisała Natla.
Pełna wersja