Tragedia polskiej rodziny.

06.05.07, 10:30

Włoska agencja pisze: "to spokojna rodzina, bez żadnych złych zamiarów, mająca
jeden cel - uczciwie zarobić na życie i związać koniec z końcem".

wiadomosci.onet.pl/1530358,12,item.html
To straszne .Ojciec dziewczynki nie był nic winien.
Jak można życ wśród takich ludzi.
    • ira.mak Re: Tragedia polskiej rodziny. 06.05.07, 13:04
      Trudno o jakikolwiek komentarz.
      • del.wa.57 Re: Tragedia polskiej rodziny. 06.05.07, 16:17
        Jak można!!! co to dziecko zawiniło? to straszna tragedia,brak mi słówsad
    • ewa553 moment, dziewczyny. 06.05.07, 18:23
      onet jak zwykle szuka sensacji. Czytalam przed chwila inna relacje. Ojciec
      dziewczynki byl tez w barze, choc podobno nie bil sie. Czy wierzycie, ze za
      klepniecie w plecy ktos siega do broni? Tam byla bojka na calego i chyba Wam
      nie musze przypominac jak wygladaja polskie burdy po alkoholu. Poza tym:
      wierzycie, ze sprawca jechal na skuterze za Polakami, aby ich zastrzelic
      dopiero pod domem tego Polaka? Kolejna bzdura. A wszystko znowu przez alkohol.
      Szkoda dziewczynki, biedactwo zaplacilo za burde, w ktorej wzial udzial ojciec.
      • del.wa.57 Re: moment, dziewczyny. 06.05.07, 18:37
        Jasne,ze nie wierzę Ewunia,ale dlaczego to dziecko musiało zginąc,tego nie moge
        zrozumieć,niech załatwiaja swoje porachunki miedzy sobą,jeszcze nigdy i nikt
        nic mądrego nie zrobił po ''pijaku''a my naród zaczepny i prowokacyjny po paru
        głębszych.Szkoda mi bardzo dziecka i współczuje matce.
        • maria73 Re: moment, dziewczyny. 06.05.07, 18:48
          "Dramat po ataku szału - tak dzisiejsza włoska prasa pisze o tragedii polskiej
          rodziny, mieszkającej koło Neapolu. Polscy imigranci stracili 5-letnią córkę,
          którą zastrzelił Włoch rozeźlony bójką, jaką stoczył w barze z dwoma innymi
          Polakami. "

          "Na łamach gazety wypowiada się także przedstawiciel lokalnych władz
          miasteczka, które udzieliły pomocy rodzicom zastrzelonej dziewczynki. - Ta
          rodzina dobrze zintegrowała się z tutejszą społecznością, nigdy nie stwarzała
          żadnych problemów - powiedział asesor Manolo Cafarelli. Zauważył następnie, że
          dotychczas nie było tam żadnych problemów między Włochami a licznymi w tych
          stronach imigrantami z Europy Wschodniej. - Z takim wyjątkiem - dodał - że
          niektórzy pod koniec tygodnia zaglądają do kieliszka. Ale to nie dotyczy Jana,
          który zawsze zachowywał się nienagannie."
          O "dramacie ataku szału" pisze także "Il Giornale" podkreślając, że dziewczynka
          zginęła w rezultacie kłótni o kilka centymetrów przy barze, w której nie
          uczestniczył jej ojciec."

          A więc nie jest to tak jednoznaczne że ojciec jest współwinny !!

          • pia.ed Re: moment, dziewczyny. 06.05.07, 19:45
            Ale czy to nie dziwne, ze Wloch zamiast strzelac do tych z ktorymi sie pobil,
            to strzelil do "ojca ukladajacego coreczke do snu"?
            • maria73 Re: moment, dziewczyny. 07.05.07, 08:19
              myślę ,że dla Włochów wszyscy jesteśmy podobni
              to byli znajomi ojca dziewczynki
              był wściekły .....
              • jaga_22 Re: Nikt nie chciał pomóc 07.05.07, 13:14
                Kiedy Jan Zdziarski z zakrwawioną córeczką na rękach biegałĘod domu domu,
                słyszał tylko dźwięk zatrzaskiwanych okiennic. Nikt z włoskich sąsiadów nie
                chciał pomóc umierającemu dziecku. Trafiona przez szaleńca 5-letnia Karolinka
                umarła. Zginęła, bo pijany Włoch chciał zemścić się na Polakach, którzy
                zaczepiali go w barze. Strzelał na oślep w kierunku domu Zdziarskich, choć
                ojciec dziewczynki nie miałĘnic wspólnego z wcześniejszą awanturą w knajpie.


                www.se.com.pl/se/index.jsp?place=topMenu&news_cat_id=-1&layout=0
Pełna wersja