ira.mak 11.05.07, 22:44 a choć popatrz na kocią rodzinkę.Nie jest przeurocza?Moja wina ale znow muszę znalezc dom dla maluchów. www.extrafotka.pl/zdjecia,album,76360 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kendo Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 12.05.07, 10:12 Irenko, ale super kociaczki,ten rudzielec najfajniejszy,tluscioszki,jak pierozki, a psiuenk fantastyczna niania) Odpowiedz Link
jaga_22 Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 12.05.07, 12:33 To i ja się przyłączę ze swoją trzódką. www.extrafotka.pl/zdjecia,75968,10882 Odpowiedz Link
ira.mak Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 12.05.07, 17:55 Faktycznie-wszystkie koty w domu bardzo Kolesia lubią.Nikita daje mu obwąchiwac małe ,nie ma obaw-a to chyba dlatego że sie razem wychowali. Odpowiedz Link
uyu Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 12.05.07, 21:04 Sliczne slicznosci ! I male i duze. A o tym kto rzadzi u jagi juz wiem )) Z pewnoscia nie jaga ) krolik tez nie ) A my nadal bez kota Odpowiedz Link
jaga_22 Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 12.05.07, 21:24 Zapewne myślisz Uyu o Borysie. Cwana bestia z niego.On jest wielkim rozrabiaką.Bardzo lubi wszystko zwalać na podłogę.Spi w naszym pokoju na fotelu.Fotel jest najbardziej okupowany przez wszystkich.Wieczorem kiedy jeszcze siedzę przed telewizorem,a on chce spać,to robi taki wybieg: idzie do drzwi żeby go wypuścić,a kiedy ja wstaję z fotela i otwieram mu drzwi ,on wraca się i wskakuje na fotel. Jak on się potem patrzy na mnie,że mnie przechytrzył. Odpowiedz Link
ira.mak Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 12.05.07, 22:20 uyu-czemu mieszkasz tak daleko.... Odpowiedz Link
kendo Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 13.05.07, 10:07 i niech ktos powie ,ze zwiarzaczki myslec nie potrafia,oni sa zawsze jeden kroczek przed nami,jezeli chodzi by nas przechytrzyc,cwane kocisko) a nie mozna by bylo kociaczka przeslac do uyu poczta komunikacyjna??,tu tak nawet na samolot pieski nadaja. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 13.05.07, 11:08 Coś mi chodzi po głowie,że Uyu jest alergiczką,a moze to mąż? Musiałaby męża wymienić. Odpowiedz Link
ira.mak Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 13.05.07, 12:42 Nikt mi nie powie ze zwierzaki nie myslą-jak Koles potrafi wyraznie dać do zrozumienia co chce .Ja zawsze wiem kiedy chce pic a kiedy ciacho.Jak mu normalnie mówię ,nawet nie pokazując ze ma nie żebrać tylko isc do miski jeść chrupki to po chwili to robi.A Nikita jest niesamowita-jak robi coś nie tak albo gdzies włazi -wystarczy powiedzieć-popatrzy jak bazyliszek i reaguje.Ostatnio mnie dobiła-byłam 2 dni u wnusi,przyjeżdzam a ta ledwie już łazi,prowadzi mnie do garderoby i zaczyna rodzić.Czekala na mnie czy co?I nie mogę odejść-bo drepce za mną.Wreszcie zamknęłam drzwi zeby urodziła bo ile mogę siedzieć i patrzeć?Synowie to sie śmieją że u mnie nawet kury sa dziwne ... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: do serca przytul psa,weż na kolana kota.... 13.05.07, 21:16 Moje kwituszki i widok z mojego okna. www.extrafotka.pl/zdjecia,album,77146 Odpowiedz Link
kendo Re: irenko/jago 14.05.07, 08:22 no zwierzaczki maja swoj jezyk migowy,jezeli sie go czlek nauczy,wie co chca nam przekazac,a rodzaca kocia,to faktycznie chyba na Ciebie czekala,czule sie chyba pewniej ,gdy Ty juz bedziesz Jago,no kwiatusie masz dorodne, nigdy nie udalo mi sie wychodowac takiego okazu,jak Ty masz ten pierwszy na pierwszej focie, a ten najmniejszy z listeczkami takimi nakrapianymi to jaki duzy jest? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Kendo 14.05.07, 09:13 Kendo,chodzi Ci o geranium? zawsze mam tylko 2-letnie,bo jak się starzeją to są nieładne. Wczoraj też zlikwidowałam starszego ,a wierzchołki narazie wstawiłam do wody,bo muszę kupic doniczki. Najładniejsze są tylko z wierzchołka i od razu posadzone do ziemi. Nieraz mam po 1.5 m. To nakrapiane to begonia tygrysia,ale to roślinka niewysoka i ciągle się rozrasta. W zimie musiałam przesadzic,bo nie było doniczki widac,taka kula się zrobiła. Opowiem Wam swoją historię związaną z rodzącą kotką. To była siostra obecnego Pieszczocha. Miałam kocura jeszcze nie wykastrowanego i on ją załatwił. To była jej pierwsza ciąża i w nocy wśliznęła mi się do łóżka żeby rodzic. Na szczęście w porę się obudziłam. Zrobiłam jej miejsce w szafie w przedpokoju,żeby miała spokój. Niestety za każdym porodem mnie wołała. Miałam noc przechlapaną,bo w końcu usiadłam przy niej i jej pomagałam. Wyobrażcie sobie,że urodziła 7 ślicznych kociąt. Kotka wyjechała na wieś,a ja po 3 latach uratowałam następnego malucha Borysa. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Jeszcze raz 14.05.07, 13:58 wklejam,bo ląduję ciągle na startową. www.extrafotka.pl/zdjecia,album,77139 Odpowiedz Link
kendo Re: Jeszcze raz 15.05.07, 08:10 oj to ciekawa historia kociaciatek www.extrafotka.pl/zdjecia,77139,10882 ten kwiatek z grubymi listkami to naprawde wdzieczny,zdobi ladnie parapet nawet gdy zapmoni sie go podlac,a obok to ,to co przy dotknieciu pachnie cytrynka,odswierza powietrze w domu ,a ja mam bol glowy od tego zapachu acha,to begonia.....sliczna,lubie kwiatki ukladajace sie w kule. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Wiesz Kendo,.. 15.05.07, 09:39 ja go trzymam trochę w celach zdrowotnych. Podobno zabiera ładunki dodatnie z otoczenia. Wielokrotnie mi pomógł w bólu ucha i nie tylko mnie. Zwija się kulkę z liścia żeby zwilgotniała i wkłada do ucha. Mija krótka chwila i po bólu. Geranium wydziela silny zapach jak się nią potrząśnie. Muszę zrobic zdjęcie kwiatka co ma same zielone patyczki. Odpowiedz Link
kendo Re: Wiesz Kendo,./Jago 15.05.07, 10:14 mowisz o tym cytrynowym kwiatku,ze do ucha listeczki przeciwbolowo sie wklada? z kwiatow oczyszczajacych powietrze z negatywnych promini to sa rowniez paprotki /kalie/i widzialam u Ciebie,ten pnacy z listkami zielonkawo- zoltawymi,i jeszcze taka ,jak ja to mowie trawka,ktora pedy wypuszcza a z nich nowa trawka wyrasta....jak znajde w necie zamieszcze. no tych patyczkow to jestem ciekawa Odpowiedz Link