W sanatoriach łupią emerytów

07.08.08, 09:41
Starsi ludzie przyjeżdżają do kurortów po zdrowie, a tymczasem muszą stale
trzymać się za kieszeń. W uzdrowiskach z każdym rokiem jest coraz drożej i
płacić trzeba dosłownie za wszystko.
----------------------------------------
Ludzie pamiętają dawne czasy.
Pamiętam znajomą mojej mamy,co rok jeżdziła do Ciechocinka za grosze.

www.se.pl/wydarzenia/kraj/w-sanatoriach-upia-emerytow_67502.html
    • ewa553 Re: W sanatoriach łupią emerytów 07.08.08, 09:55
      zupeönie zglupialam po przeczytaniu tego. Wiadomo, ze symbolicznie
      trzeba do sanatorium doplacic. Ale placic tam za utrzymanie? To na
      czym polega skierowanie do sanatorium? Co zawiera? Tylko opieke
      lekarska? To niesamowite.
    • natlaa Re: W sanatoriach łupią emerytów 07.08.08, 09:59
      Mamy cośmy chcieli. Kapitalizm nie ma serca, socjalizm je ma, ale
      jest ubogi, a złotego środka niet. sad
      • ewa553 Re: W sanatoriach łupią emerytów 07.08.08, 10:14
        to nie ma nic wspolnego z kapitalizmem! Zyje w kapitalizmie od 34
        lat, wiem wiec co mowie. Przykladowo: do sanatorium musze doplacac
        10 Euro dziennie. Ci co zarabiaja malo, bezrobotni, pobierajacy
        zasilek socjalny itd, nie musza nic placic. Bylam na ostatniej
        kuracji 7 lat temu. Bylam wtedy juz dwa miesiace na zwolnieniu
        lekarskim, a po 6 tygodniach zwolnienia nie dostaje sie pieniedzy od
        pracodawcy tylko z kasy chorych. Wiec tez nie musialam nic placic.
        Kapitalizm nie jest slepym kasjerem, co to kasuje gdzie sie da!
        • natlaa Re: W sanatoriach łupią emerytów 07.08.08, 10:25
          Ok. ok. smile Ja zawsze mam na myśli *polskie wydanie kapitalizmu*. To
          coś bardzo szczególnego. System bez uregulowań prawnych, gąszcz
          niezrozumiałych przepisów, dają możliwość bezczelnego wyciągania
          kasy w każdej sytuacji.
    • zulka42 Re: W sanatoriach łupią emerytów 07.08.08, 10:46
      Temat dla mnie na czasie, mam skierowanie po operacji kręgosłupa na leczenie
      sanatoryjne,po kontakcie tel z sanatorium dowiedziałam sie że dopłata za dobe
      wynosi 40 zł chyba nie mało. Jakieś przyjemności też by się przydały.Tak że
      miesięczna emerytura nie starczy na taki wyjazd, aby leczenie dało pozytywne
      skutki to można pogodzić się z kosztami.
    • graga211 Re: W sanatoriach łupią emerytów 07.08.08, 12:02
      Aby być poza tymi wszystkimi informacjami i nie dołować się
      codziennie, to chyba sprezentuje komputer komuś...
      TV już nie oglądam, PR słucham tylko na stacjach z muzyką, a
      najchętniej włączam swoje taśmy i CDs.
      Zewsząd nawał informacji, które odbierają chęć do życia, a w
      najlepszym przypadku - resztki optymizmu i zdolności znoszenia
      polskich nonsensów (delikatnie je nazywając).
      Nie chce mi się już żartować ani śmiać, a przecież nie chcę zasilić
      szeregów wiecznie niezadowolonych, choć media pchają mnie tam na
      siłę.
      Chyba coraz bardziej zaczynam żałować, że w swoim czasie nie dałam
      dyla, bo ja już chyba nienawidzę kraju, w którym żyję...
      • pia.ed W sanatoriach łupią emerytów do Ewa553 07.08.08, 16:27
        Ewa, ten emeryt przyjezdza do sanatorium prywatnie!

        Do tego wlasnym samochodem ...Gdyby przyjechal tak jak wszyscy
        koleja, to by wydatku za parking uniknal.

        Kiedys ci ze skierowaniem placili bilet tylko w jedna strone,
        a powrot bezplatny, wiec w sumie mieli 50% znizki.

        Ci "na skierowania" dalej placa tak jak piszesz, pewna kwote,
        z ktorej zreszta maja prawo odciagnac sobie podatek VAT.

        Bylam (prywatnie) w santorium 3 lata temu, byc moze od tego czasu
        cos sie zmienilo ...
        ale ja juz wtedy placilam duzo wiecej niz ten emeryt!

        No a ze wszystko drozeje, takze sanatoria i kawusia z ciasteczkiem
        to przeciez dla nikogo nie jest niespodzianka!



        ewa553
        zupelnie zglupialam po przeczytaniu tego. Wiadomo, ze symbolicznie
        trzeba do sanatorium doplacic. Ale placic tam za utrzymanie? To na
        czym polega skierowanie do sanatorium? Co zawiera? Tylko opieke
        lekarska? To niesamowite.
        • kalesonyzony Re: W sanatoriach łupią emerytów do Ew 07.08.08, 16:34
          Jak lapia tego emeryta, na co, jakas przyneta? Laseczka zza Boga? No
          bo na moherek, nawet jak ladnie udziergolony, czy na ploty latwo nie
          jest. Hej, w murowanej piwnicy niedaleko Krynicy.To byly wczasy i
          czasy bez kasy.
          • hexani Re: W sanatoriach łupią emerytów do Ew 07.08.08, 17:31
            mniej dadza rydzowi.
      • uyu Re: W sanatoriach łupią emerytów 08.08.08, 00:17
        gragus,
        moze ten watek troche ci rozchmurzy swiat:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=72259488&a=72259488
        • iryska2604 Re: W sanatoriach łupią emerytów 08.08.08, 07:21
          Zdarzaja sie jeszcze w spoleczeństwie ludzkie odruchy,szkoda ze tak mało.
    • ewa553 a to inna para kaloszy 07.08.08, 19:21
      jesli ktos przyjezdza do sanatorium prywatnie, to na calym swiecie
      musialby wysokie oplaty uiszczac. Jesli mu jest sanatorium
      potrzebne, to dlaczego nie da sobie przepisac? Nie rozumiem...
      • hola_2 Re: a to inna para kaloszy 07.08.08, 20:00
        Bylam w sanatorium ze skierowania lekar.na przelomie kwietnia i maja -3 tygodnie.Mieszkalam w pokoju 3-osobowym,z pelnym wezlem sanitarnym:Toaleta,umywalka,kabina prysznicowa.W pokoju byl telewizor,radio,telefon.Kazdego dnia(oprocz sob.i niedz. mialam 4 zabiegi.W razie koniecznosci opieke pieleg.i porade lekars.Za ten 3 tyg.pobyt zaplacilam 307,50 zl.Tyle zaplacilam za zakwaterowanie,wyzywienie,zabiegi i pobyt przez 3 tyg. w Sopocie.Bez zadnej protekcji, po prostu zlozylam wniosek i czekalam.Pisze to wszystko po to,aby sprostowac informacje podane w watku.
        • edytka-1 Re: a to inna para kaloszy 07.08.08, 21:32
          Dziekuje Pani za ta normalnosc, ktora swoim komentarzem
          wprowadzila na to forum. Ktos cos przeczyta, ktos cos
          niedoslyszy i afera. Tak to jest w naszym kraju. Istnieje
          jakis dyzurny podzegacz i wrze jak w ulu.
        • iryska2604 Re: a to inna para kaloszy 07.08.08, 21:47
          Potwierdzam-siostra byla w kwietniu w Koł.obrzegu,zaplaciła za caly pobyt
          ok.500 zl.Na dodatek mowila ze wyzywienie bylo dobre ,nie musiala nic kupowac
          dodatkowo.Super expres czasem podaje takie bzdurne informacje ze az niedobrze
          sie robi.Jesli ktos chce prywatnie pojechac to pewnie ze musi placic-nawet 100
          zl za dobę.Niestety mineły te czasy-ja bylam gdzies w 98 to mi nawet za podroz
          wrocili.
          • uyu Re: a to inna para kaloszy 07.08.08, 22:21
            W listopadzie 2003, wiec prawie piec lat temu, pojechalam z
            kolezankami na tydzien do sanatorium w Ciechocinku.
            Za pokoj z telefonem, tv, lodowka i lazienka oraz calodzienne
            wyzywienie placilam 125 zl.
            Do tego 4 zabiegi dziennie i basen za stowe dziennie stowe.
            Za parking 15 zlotych dziennie (jak wszyscy, bo poszlam sprawdzic
            czy nie kasuja mnie za francuskie numery).
          • pia.ed inna para kaloszy Ewa 07.08.08, 22:48
            Autor: ewa553
            "...Jesli mu jest sanatorium potrzebne, to dlaczego nie da sobie
            przepisac?"


            Przepisac sanatorium lekarz moze srednio co dwa lata, moze czesciej
            jesli ktos naprawde jest chory.
            A jesli ktos chce co roku, w pasujacym mu sezonie i miejscowosci,
            to po prostu jedzie prywatnie!

            • graga211 Re: inna para kaloszy 08.08.08, 08:09
              Uff, nikomu nie oddaję kompa!
              Z powyższego wynika, że niewiele zmieniło się od czasów, gdy ja
              ustawiałam swój kręgosłup w Iwoniczu Zdr. A że coś trzeba bylo
              dopłacić, to mnie nie dziwiło - ostatecznie w domu też powietrzem
              nie żyję.
              Nie jestem tylko tak zapobiegliwa jak niektórzy wracający z
              sanatorium natychmiast składający nowe podanie o skierowanie na
              leczenie. Za 2-3 lata jadą znowu.
              Ja ZACZYNAM o tym myśleć, gdy już nie mogę chodzić sad(
              Dlatego machnęłam ręką na sanatoria i ze 2x w roku korzystam tylko z
              zabiegów rehabilitacyjnych. Ale to nie to samo. Sanatorium ustawiło
              mnie na dobre 3 lata!
              No ale cierp ciało, jak ci się wcześniej mysleć nie chciało...
              Uyu, piękny wątek znalazłaś, dziękuję. Sama otrzymałam od obcych
              bardzo wiele, dzięki czemu mogłam zwiedzić spory kawał świata. Ale
              to był rewanż losu za moje/nasze wychodzenie naprzeciwko obcym.
              Takie informacje, jakie podsunęłaś, chciałabym tutaj widzieć
              częsciej, by nie stawiały mi włosów na sztorc, a wlewały miód na
              skołataną duszę.
              Za duzo miodu tez nie jest dobrze, wiem. Ale o troszeczkę proszę.
              Jasne, można unikać złych wiadomości, lecz wówczas nie za dużo jest
              do czytania, a poza tym często trzeba ja przeczytać, by widzieć, że
              dołują.
              Sorki za tę brusznicową cierpkość.
              smile
              • uyu Re: inna para kaloszy 08.08.08, 10:44
                uffff wink)))))
                juz sie balam, ze szlag cie trafi i rzniesz compa w kat.
                No i na cos sie przydalam wink)
                Dla rozweselenia, choc czasami humor nie jest najwyzszego lotu,
                polecam te strone:

                www.funiaste.net/
                Wystarczy kliknac w ktoras date, a otworzy sie kilka ciekawych lub
                smiesznych fotek ludzi i zwierzat; kilka filmikow i dowcipow.
                Adres dostalam od mojego "podworkowego brata" z ktorym odnalezlismy
                sie w Naszej klasie.
    • ewa553 Re: W sanatoriach łupią emerytów 08.08.08, 09:33
      wystarczy unikac szmatlawcow nastawionych na tania sensacje i juz
      czlowiek widzi swiat w innych kolorachsmile)))
      • graga211 Święta racja. 08.08.08, 13:37
        Pieniążki można wydać na lody, o!
        I zaraz je sobie nałożę, tylko zbiorę trochę amerykańskich borówek,
        a potem wpadnę w leżaczek i spoglądając na pobliskie szczyty Beskidu
        Śląskiego, będę napawać się wolnością oraz smakiem tego, co łyżeczka
        do ust doniesie.
        No i puszczę sobie jeszcze Michnikowskiego "Wesołe jest życie
        staruszka" smile)smile)smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja