Każdy popelnia blędy

22.08.08, 07:06
Naprawiać je? Czy zacierać ślady i udawać ,że nic się nie stalo?
    • jaga_22 Re: Każdy popelnia blędy 22.08.08, 08:14
      Przede wszystkim,aby oczyścić przedpole,trzeba przyznać się do błędu i
      wytłumaczyć dlaczego tak,a nie inaczj postąpilismy.
      Nie ma nic gorszego,jak chować błąd,za coraz to innymi szyframi.
      Nie tylko oczyścisz atmosferę wokół siebie,ale i sam nabierzesz większego
      szacunku do siebie.(to tak ogólnie)
    • dede43 Re: Każdy popelnia blędy 22.08.08, 08:19
      Moim zdaniem naprawiać. Udawanie, że sie nic nie stało powoduje, że
      czuje sie zawsze zażenowana. Raz miałam taka sytuacje prywatnie i
      wolę, by sie więcej nie powtórzyła.
      Ale jak postępować, gdy w naszych oczach nasze zachowanie nie było
      błedne, a otoczenie uważa to za błąd. Tłumaczyć, usprawiedliwiać
      się, przepraszać???
      • polnaro Re: Każdy popelnia blędy 22.08.08, 08:35
        Jeżeli jest się przekonanym o swoich racjach, to należy znaleźć argumenty na
        ich obronę i właściwie je przedstawić. Jak można przepraszać za coś, co było
        słuszne i właściwe?
        Czasem jednak można się mylić, więc słuchać należy także argumentów drugiej
        strony, jeśli to nie my mieliśmy rację, przyznać ją przeciwnikowi. Koniecznie.
        Przeprosiłabym, gdyby już sprawy zaszły za daleko. A jeśli przez nas coś się
        zepsuło, to naprawiać! Nie ma lekko.
        • iryska2604 Re: Każdy popelnia blędy 22.08.08, 10:08
          Swięta racja.
    • dede43 Powiem wam w sekrecie 22.08.08, 13:45
      jak pewnie połowa z nas - ustępuję, nawet jeśli błąd drugiej strony
      nie budzi moich wątpliwości. Po co sie zacietrzewiać, kłócić,
      niszczyć dobre relacje.... Uważam, że w moim wieku to nie ma żadnego
      sensu.
      • polnaro Re: Powiem wam w sekrecie 22.08.08, 13:54
        A to jest chyba chowanie głowy w piasek, czy nie?
        • dede43 Re: Powiem wam w sekrecie 22.08.08, 13:58
          Pewnie masz rację, ale teraz dotyczy to głównie rodziny i spraw
          rodzinnych, czyż więc nie warto przejść do porządku nad błędami, by
          mieć przyjazna atmosferę w rodzinie?
          • polnaro Re: Powiem wam w sekrecie 22.08.08, 15:01
            Czasami każdy coś przemilcza, wiadomo, a to kontekstu nie znamy, a to drobiazg
            jakiś, a w rodzinie każdy wie najlepiej co można i kiedy.
    • kumpelka15 Re: Każdy popelnia blędy 22.08.08, 15:11
      Jeżeli mam rację to trzymam się swojego zdania, nie ustępuję bo niby
      dlaczego.Ale natomiast jeżeli popełnię błąd, to oczywiście
      przeproszę.Takie jest życie.
      • dede43 Re: Każdy popelnia blędy 22.08.08, 18:37
        kumpelka15 napisała:

        > Jeżeli mam rację to trzymam się swojego zdania, nie ustępuję bo
        niby
        > dlaczego.Ale natomiast jeżeli popełnię błąd, to oczywiście
        > przeproszę.Takie jest życie.

        Tylko skąd masz pewność, że twoja racja nie jest w oczach innych
        zupełnym błędem???
        Jest takie stare przysłowie" mądry głupiemu zawsze ustępuje - i
        już!!!
        • iryska2604 Re: Każdy popelnia blędy 22.08.08, 18:53
          No,nie bardzo sie z toba zgadzam bo niby dlaczego mam ustępowac majac rację?Sa
          takie sprawy gdzie mozna z czystym sumieniem stwierdzic o słusznosci -wiec
          dlaczego mam przyznać racje głupiemu? To nie upór a logika.Miałam takiego
          sasiada ktory zawsze mowił:-tak,masz rację ale to nie jest tak....I badz tu madry!
          • polnaro Re: Każdy popelnia blędy 22.08.08, 19:14
            Ten sąsiad to albo wrodzoną ma inteligencję, albo po tych nowych z Hameryki
            przywleczonych kursach asertywności. Lektorzy tych mądrości właśnie polecają ten
            styl dyskusji: " masz rację, to prawda, jednak.." i zaczyna się lista problemów,
            które Twoją rację wdeptują w ziemię.
            • dede43 Re: Irysko 23.08.08, 09:19

              Ja tak troche jak twój sąsiad, tyle, że "jednak" stosuje chyba tylko
              w stosunku do najbliższych - mąż, ćórcia, siostry. W pozostałych
              przypadkach bez jednak....
              • jaga_22 Każdy popełnia błędy... 23.08.08, 10:29
                Sprzeczka,kto ma rację,jest bez sensu.
                Trzeba wyszukać mocną argumentację i udowodnić,kto ma rację.
                To skutkuje na przyszłość.Bardziej nam wierzą.Co do innych osób
                z poza rodziny,jak widzę,że moja argumentacja trafia kulą w płot,
                to zostawiam ją z jej własnymi przekonaniami.Może kiedyś sama
                przy okazji dojdzie do prawdy.
                • iryska2604 Re: Każdy popełnia błędy... 23.08.08, 10:45
                  Wiesz-tu nie tyle chodzi o sprzeczkę,tylko o zdrowa dyskusję.Jesli ja muszę
                  zaakceptowac czyjes zdanie (bo wypadałoby) to chociaz tez chcę miec mozliwosc
                  przedstawienia swojego.A to czasem bywa niemozliwe bo interlokutor nie chce
                  nawet wysłuchac co masz do powiedzenia.I o to sie wszystko rozbija.
                  • polnaro Re: Każdy popełnia błędy... 25.08.08, 11:33
                    A więc widzisz, trzeba takiego spacyfikować tym :" Masz rację" i dopiero potem:
                    " jednak...".
                    • iryska2604 Re: Każdy popełnia błędy... 25.08.08, 19:07
                      W tym rzecz- bo jesli uwazam ze nie ma racji to w zyciu tak nie powiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja