jaga_22
23.08.08, 19:43
Powiedz to pierwszy
On był mężczyzną potężnym, o donośnym głosie i szorstkim sposobie bycie.
Zaś ona - kobieta łagodną i delikatną. Pobrali się. On dbał, by niczego jej
nie brakowało, a ona zajmowała się domem i dziećmi. Później dzieci dorosły,
pozakładały własne rodziny i odeszły. Historia, jakich wiele.
Lecz kiedy wszystkie dzieci były już urządzone, kobieta straciła swój zwykły
uśmiech, stawała się coraz bardziej wątła i blada. Nie mogła już jeść i w
krótkim czasie przestała podnosić się z łóżka.
Zmartwiony mąż umieścił ją w szpitalu.
Lecz chociaż u jej wezgłowia zbierali się najlepsi lekarze i specjaliści,
żadnemu z nich nie udało się określić, na co zachorowała kobieta. Potrząsali
tylko głowami.
Ostatni lekarz poprosił na stronę męża i rzekł:
Ośmieliłbym się powiedzieć, że po prostu... pańska żona nie chce już dłużej żyć...
Mężczyzna w milczeniu usiadł przy łóżku żony i ujął ją za rękę. Była to mała,
drobna rączka, która zupełnie ginęła w potężnej dłoni mężczyzny. Potem rzekł
zdecydowanie swym donośnym głosem:
Ty nie umrzesz!
Dlaczego? - zapytała kobieta lekko wzdychając.
Ponieważ ja cię potrzebuję!
To dlaczego wcześniej mi o tym nie powiedziałeś?
Od tej chwili stan zdrowia kobiety zaczął się szybko poprawiać. Dzisiaj czuję
się doskonale. A lekarze i znani specjaliści nadal zadają sobie pytanie, jaka
choroba ją dotknęła i cóż za wspaniałe lekarstwo uzdrowiło ją w tak krótkim
czasie.
Nigdy nie czekaj do jutra, by powiedzieć komuś, że go kochasz. Uczyń to
dzisiaj. Nie myśl: "Moja mama, moje dzieci, moja żona lub mąż doskonale o tym
wiedzą". Miłość to życie. Istnieje kraina umarłych i kraina żywych. Tym, co je
różni, jest miłość.
Bruno Ferrero